sobota, 22 października 2011

Naznaczona - P.C Cast & Kristin Cast


Autor: Kristin Cast, P. C. Cast
Tytuł: Naznaczona
Liczba stron: 328
Wydawnictwo: Książnica

Okładka mówi: Seria utrzymana w stylu sagi Zmierzch.
Akcja rozgrywa się w środowisku amerykańskich nastolatków naznaczonych wampiryzmem, uczęszczających do specjalnej szkoły, pozwalającej im zdobyć kwalifikacje dorosłego wampira.
Początkująca wampirzyca, Zoey Redbird, trafia do szkoły Domu Nocy. To tu będzie musiała przejść nieodzowną Przemianę, by zdobyć kwalifikacje dorosłego wampira.
Pomimo początkowych trudności, przyzwyczaja się do nadprzyrodzonych zdolności, jakimi obdarzyła ją Nyx, Bogini Wampirów, i coraz lepiej wchodzi w rolę nowej przywódczyni Cór Ciemności. I co najważniejsze - zaczyna czuć się w Domu Nocy, jak w swym własnym. Ma swego chłopaka, a nawet... dwóch. Ale oto zdarza się coś niewyobrażalnego. Pewnego dnia w zewnętrznym świecie ludzi ginie kilkoro nastolatków, a wszystkie ślady prowadzą do Domu Nocy. Zoey zaczyna zdawać sobie sprawę, że nadprzyrodzone siły, które wyróżniają ją spośród innych, mogą też obrócić się przeciwko jej najbliższym. Dziewczyna zwraca się o pomoc do swych nowych przyjaciół, a wtedy śmierć zakrada się również do Domu Nocy. Zoey musi pogodzić się ze zdradą, która łamie jej serce i podkopuje fundamenty jej nowo zbudowanego świata.


Moja opinia: Pierwszy tom cyklu "Dom Nocy" autorstwa Kristin Cast i P.C. Cast opowiada o losach Zoe - młodej adeptki szkoły dla wampirów.
Mogę śmiało stwierdzić iż "Naznaczona" to najgorsza książka jaką przeczytałam w swoim życiu! Ostatnio tak dobrze podczas czytania bawiłam się przy "Stary człowiek i morze". Książkę tą kupiłam bez większego namysłu, zachęciło mnie grono znajomych i dość ładna okładka. W domu przeczytałam recenzję z tyłu książki. Poraziło mnie jedno zdanie, a mianowicie "Powieść utrzymana w stylu sagi zmierzch". No litości, ile jeszcze powstanie książek których autorzy będą chcieli podczepić się pod "sukces" pani Meyer?
Po przeczytaniu pierwszej strony również doznałam pewnego 'porażenia' i to bynajmniej nie w pozytywnym sensie. Chodzi o ten wciskany na siłę typowo młodzieżowy język. Te wszystkie "siema, nara"... Brr. Po kolejnych kilkunastu stronach autorki zadziwiły mnie po raz kolejny. Mam tu na myśli scenę w której Afrodyta napastuje seksualnie swojego byłego chłopaka, w którym notabene zakochuje się nasza bohaterka i to z wzajemnością (Ah, jakież to zaskakujące!). Przecież tę książkę czytają nastolatki w przedziale 12-16! Pomysł tego całego 'zakonu' dla wampirów również mi się nie spodobał. Jedyną rzeczą zasługującą na pochwałę jest okładka. Autorki chcą kontynuować tę tragedię do 7 części (nie wiem czy tylko ja mam dziwne wrażenie, że na 7 się nie skończy). Oczywiście wszystkie przeczytam! I wątpię, że przypadną mi do gustu bardziej niż pierwsza część.
Ocena: 2/10

8 komentarzy:

  1. Czytałam, jak całą serię i mam takie samo zdanie, jak i Ty. I muszę Cię zasmucić- z każdą kolejną częścią jest jeszcze gorzej.. A Zoey zaczyna tak drażnić, że się po prostu nie da czytać. Ma około 5 chłopaków naraz i się cieszy;) -,-

    OdpowiedzUsuń
  2. Czasem aż chciałabym mieć takie problemy jak Zoe... Z tego co słyszałam autorki właśnie piszą dziewiątą część, cóż za zaskoczenie, od początku czułam że nie skończą tego na sześciu tak jak było mówione na początku.

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetna opinia! Wreszcie ktoś, kto nie uważa, że to jest 'genialne'. Byłam litościwa i dałam aż punkt więcej. Najgorsze są właśnie te sceny erotyczne. Jeżeli czytałaś kolejne części... Rodem z harlekina, a dzieci czytają. ;/ Ogólnie durna, bezsensowna książka... Nie wiem, jak ktoś może to w ogóle wydawać kiedy jest tyle wartościowych książek!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja byłam trochę bardziej pozytywnie nastawiona, co do tej książki, ale to chyba przez wyrzuty sumienia:) Szczerze to myślę podobnie

    OdpowiedzUsuń
  5. Pierwsza część zasługuje na niską ocenę, ale z każdą częścią jest lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Hahahaha!
    Jak miło, że są ludzie, którzy myślą podobnie jak ja <3
    Książki nie czytałam, zaledwie fragmenty.
    Powiem szczerze, że mam już dość historii o wampirach a'la Zmierzch... No ludzie! Nie ma już na świecie tych krwiopijców?

    OdpowiedzUsuń
  7. Co do pierwszej części... No nie jest to jakaś wybitna książka fakt ale od Spalonej wzwyż coś się zaczyna dziać, jednak od 10 części autorki znowu robią coś na siłę. Seria przyciągnęła moją uwagę okładkami bo są w miarę spoko, styl pisania też nie jest zły acz kol wiek nie rewelacyjny. Co do samych bohaterów, myślę, że jak by wyrzucić Zoey książka by się stała bardziej znośna ^^
    Zapraszam
    http://upadle-anioly-ksiazki.blog.onet.pl/

    OdpowiedzUsuń
  8. Zgadzam się. Mi się z kolei najbardziej nie podobało to "najeżdżanie" na ...jak to określili "ludzi wiary" i pomysł z boginią i modlitwami wampirów. Może za bardzo się czepiam, ale jak dotąd to nigdy nie słyszałam żeby pentagram i wampiry były dobre. Żałosny styl wypowiedzi bohaterów też potęguje negatywną ocenę. :/
    profil: edwarella>

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku - jeśli dotarłeś aż tutaj, będzie mi niezmiernie miło jeśli zostawisz po sobie ślad! Każdy komentarz jest dla mnie na wagę złota, dlatego też z chęcią dowiem się jakie jest Twoje zdanie ;)