sobota, 25 lutego 2012

Wybacz, ale będę ci mówiła skarbie - Federico Moccia


Tytuł: Wybacz, ale będę ci mówiła skarbie
Autor: Federico Moccia
Liczba stron: 592
Wydawnictwo:Muza

Okładka mówi: Niki i jej przyjaciółki są w ostatniej klasie liceum. Mimo zbliżającej się matury nie ma dnia, żeby nie zrobiły czegoś szalonego. Pokazy mody, imprezy, rave i inne możliwe atrakcje, także poza Rzymem. Alex to prawie trzydziestosiedmioletni "chłopak". Niedawno i bez żadnego konkretnego powodu rozstał się ze swoją wieloletnią narzeczoną. Alex pracuje w agencji reklamowej i zajmuje odpowiedzialne stanowisko w firmie. Ale oto pojawia się młody karierowicz, który zagraża jego pozycji w pracy. Mało tego, w tym samym czasie Alex poznaje Niki. A raczej, gwoli ścisłości, dochodzi między nimi do zderzenia.
Niki to piękna dziewczyna, zabawna, inteligentna, dowcipna, wesoła. Jest tylko jeden drobny szczegół. Ma siedemnaście lat. O dwadzieścia mniej od Alexa. I po tym spotkaniu feralnego ranka nic już nie będzie takie jak wcześniej. Świat dorosłych zderza się ze światem nastolatków. Są tu mamy i córki, które ciągle się ze sobą spierają, ojcowie, którzy wciąż jeszcze zachowują się jak chłopcy i młodzi, którzy przedwcześnie dorośli. I oczywiście dziewczyny: te rozmarzone i te zawiedzione, romantyczki i te totalnie zakręcone. No i dorośli, którzy z kolei odłożyli na bok wszelkie marzenia, a właściwie to wegetują i brakuje im odwagi, by na chwilę przystanąć i wszystko przemyśleć.


Moja opinia: Federico Moccia jest autorem powieści "Wybacz, ale będę ci mówiła skarbie". Gdy pierwszy raz spojrzałam na okładkę, pomyślałam - to pewnie historia płytkich problemów jakiejś nastolatki. Kolorystyka okładki skutecznie mnie odstraszyła. Dopiero po jakimś czasie odważyłam się sięgnąć po nią i przeczytać fragment, który wytarł ze mnie wszystkie wcześniejsze negatywne odczucia.
W powieści poznajemy historię Nikki, niezwykle barwnej uczennicy ostatniej klasy szkoły średniej, oraz Alexa, dobiegającego czterdziestki art directora w jednej z agencji reklamowych. Nic na początku nie wskazuje na to, że ich relacja tak bardzo się pogłębi. Z pozoru dzieląca ich przepaść, zdaje się nie istnieć. Miłość bowiem nie patrzy w metryki.
Nasi główni bohaterowie poznają się w dość nietypowej sytuacji - podczas wypadku samochodowego. Spotykają się przez czysty przypadek.
Pomimo wszystkich rzeczy które ich dzieliły, aż do samego końca kibicowałam ich związkowi. Ale tu również mogę zgodzić się z innymi opiniami, ponieważ historia ta po głębszej analizie wydaje się... Nierealna. No bo powiedzmy sobie szczerze, jaki facet będzie się przyjaźnie odnosił do dziewczyny która naraziła go na dość spore straty finansowe? Mam dziwne wrażenie, że żaden.
Ale nie zabrakło też zalet. Książka jest niesamowicie wciągająca i czyta się ją bardzo szybko. Jej długość dla mnie jest zaletą, ponieważ nie lubię książek które kończą się nim tak naprawdę się zaczną. Kolejną rzeczą zasługującą na pochwałę są również barwne i chwilami zabawne dialogi, dzięki którym nie można się nudzić podczas czytania. Postacie również nie są przesłodzone ani nudne.
Jest to książka idealna do odstresowania się po ciężkim dniu. Z czystym sumieniem mogę polecić wszystkim, którzy chcą spędzić niesamowite chwile z Alexem i Nikki.

Ocena:  6/10

1 komentarz:

  1. Super książka! Ale okładka faktycznie brzydka.

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku - jeśli dotarłeś aż tutaj, będzie mi niezmiernie miło jeśli zostawisz po sobie ślad! Każdy komentarz jest dla mnie na wagę złota, dlatego też z chęcią dowiem się jakie jest Twoje zdanie ;)