poniedziałek, 5 marca 2012

Dziedzictwo mroku - Bree Despain


Tytuł: Dziedzictwo mroku
Autor: Bree Despain
Liczba stron: 440
Wydawnictwo: Galeria książki

Okładka mówi: Grace Divine, córka miejscowego pastora, zawsze wiedziała, że tej nocy, kiedy znikł Daniel Kalbi, wydarzyło się coś strasznego. Tamtej nocy przed domem znalazła swojego brata Jude’a nieprzytomnego i skąpanego we krwi. To, co się wówczas stało, miało pozostać straszliwą tajemnicą.
Wspomnienia, które jej rodzina starała się pogrzebać, powracają, kiedy Daniel zjawia się trzy lata później i zapisuje się do tej samej szkoły, do której chodzą Grace i Jude. Mimo że Grace obiecała bratu, że będzie się trzymać z dala od dawnego przyjaciela, jest zafascynowana jego niezwykłymi zdolnościami artystycznymi i dziwnym, głodnym błyskiem w oczach, a także uczy się spoglądać na świat z nowej perspektywy.


Moja opinia: Autorką powieści "Dziedzictwo mroku" jest Bree Despain. Kobieta na nowo odkryła dziecięcą pasję tworzenia opowieści, kiedy na studiach wzięła półroczny urlop, żeby pisać i reżyserować sztuki dla nastolatków z zaniedbanych dzielnic Filadelfii i Nowego Jorku. Obecnie mieszka w Salt Lake City w stanie Utah z mężem, dwójką małych synów i ukochanym TiVo.
Zazwyczaj podchodzę dość sceptycznie do wszelakich bestsellerów sprzedawanych w milionach egzemplarzy, postanowiłam jednak tym razem dać powieści szansę.
Całą historię poznajemy z perspektywy Grace Divine, córki miejscowego pastora. Pozornie cicha i nieśmiała, wielokrotnie jednak pokazuje iż jest dziewczyną z charakterem. Nie rozczula się przesadnie nad sobą i innymi.
Wszystko zaczyna się w momencie, gdy do miasta powraca Daniel - osoba, którą jej rodzina usilnie próbuje wymazać z pamięci. Chłopak zapisuje się do tej samej szkoły, do której uczęszcza nasza główna bohaterka. Dziewczyna jest zafascynowana jego zdolnościami plastycznymi i coś przyciąga ją do starego przyjaciela, pomimo zakazu brata. Jude jest starszym bratem Grace. Chłopak uchodzi wręcz za wzór do naśladowania. Nie chce rozmawiać ze starym przyjacielem, jest do niego nastawiony bardzo negatywnie, a wręcz wrogo. Później następuje bardzo ciekawa zamiana ról pomiędzy nim a Danielem.
Mamy komplet interesujących postaci. Na wielką pochwałę zasługuje styl autorki, który jest niesamowicie lekki i wciągający. Na łatwość w odbiorze ma również wpływ dość prosty i zrozumiały dla wszystkich język. Całość czyta się przyjemnie od początku, aż do samego końca.
Mamy dziewczynę, chłopaka, mrok oraz sporo tajemnic. Na tym jednak kończy się wszelakie podobieństwo do innych pozycji tego gatunku. Bardzo ciekawie przedstawione wilkołactwo.
"Dziedzictwo mroku" co prawda nie wnosi do życia niczego nowego, acz uważam je za warte przeczytania. Wprost niesamowite zwroty akcji i końcówka trzymają czytelnika w napięciu. Na plus zasługuje również okładka, która nieco wyróżnia się na tle innych.
Z czystym sumieniem polecam ją wszystkim, którzy chcą spędzić kilka fantastycznych godzin w świecie jaki wykreowała Bree Despain.

Ocena:  7/10

1 komentarz:

Drogi czytelniku - jeśli dotarłeś aż tutaj, będzie mi niezmiernie miło jeśli zostawisz po sobie ślad! Każdy komentarz jest dla mnie na wagę złota, dlatego też z chęcią dowiem się jakie jest Twoje zdanie ;)