sobota, 21 kwietnia 2012

Prawdziwy cud - Nicholas Sparks


Tytuł: Prawdziwy cud
Autor: Nicholas Sparks
Liczba stron: 384
Wydawnictwo: albatros

Okładka mówi: Jeremy Marsh jest wschodzącą gwiazdą mediów, dziennikarzem śledczym, ktorego specjalnością jest pisanie demaskatorskich artykułów o "rzeczach niezwykłych" - nietypowych koncepcjach naukowych, rzekomych zjawiskach nadprzyrodzonych, jasnowidzach i uzdrowicielach

Moja opinia: Ncholas Sparks jest amerykańskim powieściopisarzem, autorem wielu bestsellerów na podstawie których powstawały i wciąż powstają ekranizacje.
Długo wahałam się przed sięgnięciem po twórczość Sparksa, pomimo pozytywnych opinii wielu osób. W końcu jednak znalazłam jedną z jego powieści w bibliotece i postanowiłam w końcu sama ją ocenić.
"Prawdziwy cud" opowiada historię Jeremiego Marsha, gwiazdy mediów, dziennikarza śledczego oraz autora przeróżnych artykułów dotyczących niezwykłych zjawisk i rzeczy. Jest człowiekiem mocno stąpającym po ziemi, cechuje go sceptyczność. W poszukiwaniu kolejnej sensacji wyjeżdża do Boone Creek, małego miasteczka zlokalizowanego w Północnej Karolinie. Tam poznaje śliczną, młodą bibliotekarkę, która zwraca jego uwagę. Wraz z biegiem wydarzeń staję się sobie coraz bliżsi. Pochodząc z pozornie dwóch różnych światów starają bronić się przed łączących ich uczuciem. Ona, kobieta po przejściach. On, mężczyzna z przeszłością, mający rozwód i nie do końca szczęśliwe małżeństwo za sobą.
Język powieści z pewnością można nazwać lekkim, całość czyta się bardzo szybko i przede wszystkim przyjemnie. Styl autora jest ciekawy i wciągający, sama pochłonęłam powieść w jeden wieczór. Wielkim plusem są również często zabawne dialogi.
W trakcie czytania nie mogłam powstrzymać się od snucia pewnych wizji dotyczących zakończenia. Tutaj pojawia się pewien minus, mianowicie bardzo widoczna schematyczność. Bez większego trudu udało mi się przewidzieć zarówno zakończenie, jak i to, czym będzie tytułowy cud. Czy to wina mojej zaskakującej domyślności, czy też autora - zgadnijcie sami.
Pomimo tych minusów powieść oceniam pozytywnie, ponieważ jest ona wprost idealnym przerywnikiem i odskocznią od nieco cięższych lektur. Było to moje pierwsze i z pewnością nie ostatnie spotkanie z tym autorem, przy najbliższej okazji bez wahania sięgnę po inne jego powieści.
Z czystym sumieniem mogę polecić ją przede wszystkim fanom autora, oraz wszystkim tym, którzy doceniają romantyczne historie pokazujące, że cuda również się zdarzają.

Ocena:  7/10

7 komentarzy:

  1. nie miałam póki co okazji czytać książek tego autora, jakoś nie szukałam go w zasadzie na bibliotecznych półkach, ale coraz więcej osób pisze o jego książkach i w sumie wypadałoby się kiedyś zapoznać z jego twórczością
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Sparksa znam m. in. z "Pamiętnika", o tej książce nie słyszałam w ogóle. Mam zamiar z jakąś jego książką się jeszcze zapoznać, kto wie, może to będzie właśnie ta?

    OdpowiedzUsuń
  3. Tę książkę czytałam w październiku, kiedy dostałam zbiór czterech powieść Sparksa. Jednak ja nudziłam się przy połowie treści, a dopiero druga połowa zdoła wzbudzić moje zainteresowanie. Jednak jest to jedna z tych powieści, które będzie się pamiętać przez dłuższy czas.

    OdpowiedzUsuń
  4. Dotychczas nie czytałam nic tego autora, ale sądząc po filmie opartym na jego książce, to myślę że muszę ją mieć ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kurczę, chyba ostatecznie będę musiała wziąć się za Sparksa, choć ciągle go unikałam. Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Również bardzo długo go unikałam, ostatecznie nie okazał się taki najgorszy : )

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie przepadam za Sparksem, więc spasuję ;)

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku - jeśli dotarłeś aż tutaj, będzie mi niezmiernie miło jeśli zostawisz po sobie ślad! Każdy komentarz jest dla mnie na wagę złota, dlatego też z chęcią dowiem się jakie jest Twoje zdanie ;)