środa, 22 sierpnia 2012

Powrót do Wiecznej Nocy - Claudia Gray


Tytuł: Powrót do Wiecznej Nocy
Autor: Claudia Gray
Liczba stron: 320
Wydawnictwo: Amber

Okładka mówi: Biancę i Lucasa połączyła Wieczna Noc, szkoła dla wampirów, gdzie po raz pierwszy się spotkali. I miłość – silniejsza niż przeznaczenie, potężniejsza niż nienawiść, która każe łowcom takim jak Lucas zabijać nieumarłych z rasy Bianki.Wierzyli, że razem przetrwają wszystko, nawet gdy musieli uciekać z Wiecznej Nocy ścigani przez ludzi i wampiry. Lecz nic nie przygotowało ich na mroczną przemianę, jaka się w nich dokonała.
Pchany przerażającą żądzą Lucas szuka ratunku w jedynym miejscu, w którym może go znaleźć. Bianca wraca z nim do Wiecznej Nocy. Nie przeczuwają, że ich niedawny dom stał się najbardziej niebezpiecznym miejscem na ziemi…


Moja opinia: Pierwszy raz z twórczością Claudii Gray spotkałam się na początku tego roku. Z czystej ciekawości połączonej z chęcią poznania czegoś nowego – zabrałam się za pierwszy tom cyklu o „Wiecznej nocy”. W przeciągu kilku dni miałam już za sobą trzy części, do końca więc została mi tylko jedna. Sięgnęłam po nią dość późno, bo dopiero kilka dni temu zakończyłam czytanie. Skusiła mnie promocja w jednej z księgarń – i tak oto wróciłam do domu bogatsza o „Powrót do Wiecznej Nocy”.
Tytułowa Wieczna Noc to szkoła dla wampirów, pomagająca im w przystosowaniu się do życia w danych warunkach i epoce. Ich funkcjonowanie w normalnym świecie ma dla nich być łatwiejsze, gdyż mają szansę na przebywanie w towarzystwie ludzi, którzy niczego nieświadomi również pobierają nauki w tejże szkole. Nasi główni bohaterowie to Bianca i Lucas, dwójka która pomimo iż żywi w stosunku do siebie wielką miłość – nigdy nie powinna być razem. Tutaj pojawia się element przewidywalności, ponieważ jak łatwo jest się domyślić, są ze sobą. Uczucie łączące ich, pomimo swego niewątpliwego piękna chwilami aż przeraża swą słodkością. Autorka jednak nadrabia to swoim stylem, który bez wątpienia określić można ciekawym i wciągającym. Plusem jest również umiejętność budowania napięcia, którą dane nam jest zauważyć już od końca poprzedniej części. Akcja dość prężnie brnie do przodu, nie mamy więc zbyt wiele czasu na zastanawianie się, czy już tym bardziej na nudę.
Plusem jest również wykreowanie dość ciekawych, żywych bohaterów z którymi łatwo możemy się utożsamić. Moim faworytem praktycznie od początku był Balthazar. Jego dość intrygująca historia zaciekawiła mnie od samego początku. Podobne odczucia miałam odnośnie wszystkich postaci powiązanych z historią zjaw. I szczerze mówiąc, naprawdę zaskoczyło mnie rozwinięcie wątku Christophera. Snułam różne domysły i przewidywania, acz w tym jednym przypadku nie byłam nawet bliska prawdy.
Cały wątek miłosny był dla mnie nieco zbyt nudny. Przez cały przebieg związku głównych bohaterów nie zaskoczyło mnie dosłownie nic. Zakończenie również wydaje mi się nieco zbyt przesłodzone, liczyłam na nieco większy rozlew krwi i poziom dramatyzmu. Myślę jednak, że pozytywne zakończenie pasuje do tej historii.
Okładka jest nie powala, jest estetyczna, acz i tak widać pewną poprawę w stosunku do poprzednich części. Jeśli natomiast chodzi o błędy – jakieś się pojawiły, choć nie było ich na tyle dużo by raziły podczas czytania. W oczy jednak razi czerwony napis usytuowany w lewym górnym rogu, głoszący iż sama autorka „Pamiętników Wampirów” była pod wrażeniem. Osobiście nie przepadam za podobnymi chwytami marketingowymi, rażą mnie w oczy na równi z podpinaniem się pod sukces innych powieści.
Miałam duży problem z wystawieniem tejże powieści oceny. Jest ciekawa, jednak nie powala na kolana. Cała seria początkowo wywarła na mnie całkiem dobre wrażenie i ostatnia część tylko przypieczętowała moje uczucia. Polecam twórczość Claudii Gray wszystkim, którzy chcą odbyć podróż do Wiecznej Nocy i liczą na małą dawkę napięcia.

Ocena:  6/10

13 komentarzy:

  1. Wampiry działają na mnie odstraszająco, ale Twoja recenzja jest świetna. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Raczej nie sięgnę, bo książek o wampirach mam już na razie dość xD Poza tym motyw szkoły dla wampirów pojawiał się już np. w serii "Dom Nocy" i gdybym sięgnęła po ten cykl, pewnie miałabym wrażenie, że czytam kontynuację przygód Zoey xD

    OdpowiedzUsuń
  3. Książka, jakoś do mnie nie przemawia...
    Na dokładkę, znowu wampiry, które mnie powoli zaczynają irytować ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. jeszcze nie miałam do czynienia z książkami z tej serii
    może kiedyś to nadrobię

    OdpowiedzUsuń
  5. Złodziejka książek powinna się Tobie spodobać:)

    A co do książki, którą zrecenzowałaś, to tak średnio mi się widzi, zwłaszcza że to seria, a mnie musi coś totalnie zachwycić bym sięgnęła po książkę z jakiejkolwiek serii.;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Aj, uwielbiam tę serię, wydaje mi się, że dwa ostatnie tomy są po prostu rewelacyjne ;D

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja jednak odpuszczę sobie na razie tą serię. Za dużo mam po rozpoczynanych cykli, aby pchać się w kolejny. Zresztą po Twojej recenzji widzę, że ta książka nie nastraja zbyt optymistycznie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Okładka mi się podoba, lecz raczej po ksiązkę nie sięgnę.. :) Bynajmniej na razie nie..

    OdpowiedzUsuń
  9. Czytałam poprzednie części i bardzo mi się podobały, więc z wielką chęcią sięgnę po tę. :3

    OdpowiedzUsuń
  10. Może kiedyś przeczytam. Poszukam w księgarni, jak będzie jakaś promocja. ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciekawa recenzja. c; Zapraszam do mnie http://pieknoczytania-recenzje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku - jeśli dotarłeś aż tutaj, będzie mi niezmiernie miło jeśli zostawisz po sobie ślad! Każdy komentarz jest dla mnie na wagę złota, dlatego też z chęcią dowiem się jakie jest Twoje zdanie ;)