środa, 27 lutego 2013

Wezwanie - Kelley Armstrong


Tytuł: Wezwanie
Autor: Kelley Armstrong
Liczba stron: 356
Wydawnictwo: Zysk i s-ka

Okładka mówi:
Nazywam się Chloe Saunders; moje życie już nigdy nie będzie takie jak przedtem.
Pragnęłam mieć przyjaciółki, spotykać się z chłopakami i być normalna jak wszyscy. Wszystko zaczęło się tego dnia, kiedy po raz pierwszy zobaczyłam ducha - a on zobaczył mnie.


Moja opinia:
Kelley Armstrong jest pisarką kanadyjską zaliczaną do grona najoryginalniejszych współczesnych twórców powieści z gatunku thrillera nadnaturalnego i kryminału. Zanim poświęciła się pisaniu, ukończyła studia psychologiczne i informatyczne. Jest autorką dwudziestu powieści (m.in. Ugryzionej, Stolen, Wezwania).
Przed sięgnięciem po całą serię autorstwa Kelley Armstrong słyszałam kilka pozytywnych opinii na temat jej twórczości, wciąż jednak nie byłam do końca przekonana. Dość długo przeleżała ona u mnie na półce, aż w końcu stwierdziłam, że powinnam ją przeczytać. I tak właśnie rozpoczęła się moja przygoda z „Wezwaniem”.
Główną bohaterką i za razem naszą narratorką jest Chloe, piętnastoletnia z pozoru normalna dziewczyna. Skrywa ona jednak wielką tajemnicę – widzi duchy. Już na samym początku historii mamy okazję bliższego zapoznania się z jednym niezbyt pozytywnym wspomnieniem z przeszłości.  Kolejnymi postaciami jakie poznajemy już na samym początku jest jej ojciec, zapracowany człowiek poświęcający minimum należnej uwagi własnej córce, opiekunka oraz ciotka. Akcja rozpoczyna się w momencie, gdy dziewczyna w szkole widzi ducha. Ucieka z krzykiem, co dla zwykłych ludzi wygląda jak objaw choroby psychicznej – dlatego też zostaje oddelegowana do ośrodka dla ‘trudnej’ młodzieży. Tam poznaje nowe, ciekawe zarówno w pozytywnym jak i negatywnym sensie osoby. Poznaje też wiele tajemnic, które nigdy nie powinny ujrzeć światła dziennego.
Pierwszą rzeczą, jaką zauważyłam po przeczytaniu zaledwie kilku stron jest plastyczność opisów. Są naprawdę ciekawe, nie zawierają zbędnych informacji. Styl autorki jest dość lekki, z pewnością zrozumiały dla każdego. Kiedy już zaczniemy czytać, wprost niemożnością jest oderwanie się od lektury. Jedynym nieco dziwnym elementem języka powieści były często pojawiające się wyrazy typu ‘cool’ itp.
Wielkim plusem z pewnością są tu bohaterowie. Każdy z nich ma swój własny charakter, nie są nudni, wyidealizowani ani bezpłciowi – wręcz przeciwnie. Nawet narracja pierwszoosobowa, która często przyprawia mnie o głębokie stany irytacji tym razem wydawała mi się nieco bardziej interesująca. Ciekawym elementem była tu filmowa perspektywa, którą Chloe często spoglądała na świat.
„Problemem jest nie to, czy możesz uciec, ale to, czy będziesz chciał.”
Czytając informacje zawarte na okładce wypatrzyłam fragment mówiący o tym, że krzyki przerażenia nastoletnich czytelników obudzą zmarłych.  Cóż, ja co prawda nie krzyczałam, myślę jednak, że co niektórych młodszych czytelników ode mnie może lekko przestraszyć. Przyznać jednak trzeba, iż podczas lektury da się wyczuć klimat mroku, grozy i tajemnicy.
Akcja brnie prężnie do przodu, nie mamy więc zbyt wiele czasu na nudę. Przeczytałam w swoim życiu naprawdę wiele książek, w tej jednak nie dostrzegłam żadnego utartego schematu co również jest wielkim plusem. Finał jest bez wątpienia zaskakujący i sprawia, że czytelnik z wypiekami na twarzy zadaje sobie pytanie – „Ale co dalej?”. Na całe szczęście druga część cierpliwie czeka na swoją kolej w moim pokoju.
Błędów zarówno logicznych jak i stylistycznych nie zauważyłam, jedyne co zwróciło moją uwagę to powtórzenie, acz napotkałam coś takiego jedynie raz. Oprawia graficzna jak dla mnie jest naprawdę ciekawa.
Podsumowując – myślę, że „Wezwanie” to bardzo dobra powieść dla nastolatków, którą z czystym sumieniem polecam wszystkim. Sama już wprost nie mogę doczekać się momentu, gdy zabiorę się za kolejne części. Tak więc jeszcze raz polecam wszystkim fanom gatunku, osobom szukającym naprawdę ciekawej lektury, jak również i tym, którzy chcą zapoznać się z twórczością Kelley Armstrong.


Ocena: 8/10

12 komentarzy:

  1. Lubię jak książki mają zakończenie w odpowiednim momencie i aż każą nam czekać na następne części :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zachęciłaś... chyba zacznę jej szukać ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Od zawsze trochę się wahałam odnośnie tej serii. Teraz jestem bardziej na tak. ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeśli się kiedyś gdzieś na nią natknę to z pewnością przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem zdziwiona, że ta książka nie jest schematyczna. Nie sięgałam po nią, myśląc, że właśnie to mi się nie spodoba. Teraz natomiast widzę, że to chyba dość ciekawa lektura i najwyraźniej po nią sięgnę ;)
    Pozdrawiam,
    Mai

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetna recenzja. Chyba skuszę się na tę książkę. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawie poprowadzona recenzja :) Super :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zachęcająca recenzja. Z chęcią się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. w tym momencie odczuwam przesyt literatura młodzieżową, ale w przyszłości chętnie przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Cóż, zaintrygowała mnie owa książka, a recenzja zachęciła. Mimo iż nie sięgam już po młodzieżówki, to tą pozycję chcę przeczytać jak najszybciej, chociażby dlatego, aby zapoznać się z twórczością Kelley.

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak na razie czytałam dwie pierwsze części, aczkolwiek ja przy pierwszej części trochę się męczyłam (być może to była wina trochę słabo rozwiniętego języka mojej osoby i teraz nie miałabym takich problemów), między innymi denerwowała mnie osoba Chloe i jej ciągłe "straszne" dylematy. Na szczęście druga część jest o wiele lepsza (jeśli jesteś zainteresowana, na moim blogu pojawiła się recenzja). ^^

    OdpowiedzUsuń
  12. Hm... Zastanawiam się nad sięgnięciem, ale mam teraz tyle książek do przeczytania, że pewnie czekałaby na swoją kolej dość długo... Cóż, mam nadzieję, że nie zapomnę i zapoznam się z historią Chloe...

    zapraszam do nas
    laweczkapodczatem.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku - jeśli dotarłeś aż tutaj, będzie mi niezmiernie miło jeśli zostawisz po sobie ślad! Każdy komentarz jest dla mnie na wagę złota, dlatego też z chęcią dowiem się jakie jest Twoje zdanie ;)