wtorek, 28 stycznia 2014

Gorączka - Dee Shulman


Tytuł: Gorączka
Autor: Dee Shulman
Liczba stron: 432
Wydawnictwo: Egmont

Okładka mówi: Nieustraszony rzymski gladiator. Lekkomyślna dziewczyna z XXI wieku. Tajemniczy wirus, który ich połączył… A.D. 152 Sethos Leontis, nadzwyczaj zręczny wojownik, nieoczekiwanie zostaje ranny i niebezpiecznie ociera się o śmierć. A.D. 2012 Niezwykle inteligentna, ale sprawiająca kłopoty Ewa zaczyna nowe życie w szkole dla wybitnie utalentowanych, ale jedna chwila w laboratorium pociąga za sobą przerażające konsekwencje. Niezwykły związek doprowadza do połączenia Ewy i Sethosa, wspólnie pracują nad rozwikłaniem zagadki dotyczącej śmiertelnego wirusa.

Moja opinia: 
           O książkach autorstwa Dee Shulman dowiedziałam się przez czysty przypadek przeglądając różne blogi z recenzjami. Szczerze mówiąc o Gorączce nie słyszałam wcześniej w ogóle, a nawet jeśli – prawdopodobnie wydała mi się mało interesująca i o niej zapomniałam. 
          Znudzona chorobą zabrałam się za poszukiwania ciekawych lektur na nudne dni i bezsenne noce, takim sposobem uznałam, że na własnej skórze przekonam się jaka jest Gorączka.
„Czas płynie zbyt wolno dla tych, którzy czekają, Zbyt śpiesznie dla tych, którzy się lękają, Zbyt opieszale dla pogrążonych w żałobie, Zbyt wartko dla tych, którzy świętują, Ale dla tych, którzy kochają, czas jest wiecznością.”          Z niemałym zainteresowaniem zgłębiłam się w świat współczesności połączony ze starożytnością. Główną bohaterką jest Ewa, nastoletnia dziewczyna sprawiające niemałe problemy wychowawcze, w dodatku została wydalona z kolejnej już szkoły w ciągu kilku lat. Na moje oko jest ona postacią dość sympatyczną, inteligentną, o ciekawych zainteresowaniach. Nie można jej nazwać nudną, a wręcz przeciwnie – jest dość barwna, przynajmniej moim zdaniem. Wszystko to dopełnia jej ciekawa i trudna sytuacja rodzinna, z którą zmaga się od kilku dobrych lat. 
„A może czas istniał tylko wtedy, gdy byłeś świadkiem jego przemijania?”         
            Rozdziały pisane są na przemian z dwóch perspektyw – tej współczesnej, oraz starożytnej opowiadającej o historii i losach Sethosa, gladiatora. Pomysł ten w teorii powinien być szalenie interesujący, w tym przypadku jednak nie do końca spełnił swą rolę. O ile te rozdziały opowiadające o czasach współczesnych były naprawdę wciągające i ciekawe, tak te opowiadające o starożytnym gladiatorze były dla mnie zwyczajnie nudne i nie do przełknięcia, w efekcie czego często zwyczajnie je pomijałam i przechodziłam do rozdziałów kolejnych. 
„Później było jednym z moich ulubionych słów. Oznaczało intencję bez deklaracji zaangażowania. Mogło oznaczać "za godzinę" albo "za dwadzieścia lat".”         
           Akcja na przemian nabiera tempa, by co jakiś czas chwilowo zwolnić. Wszystko dzieje się w miarę dynamicznie aż do momentu, gdy para głównych bohaterów w końcu się spotyka. Wtedy wszystko zaczyna kręcić się praktycznie wokół niespodziewanych omdleń a samo zakończenie jest w akcję niezwykle ubogie. Poza tym powtórzono tutaj schemat mężczyzna z przeszłości spotyka ukochaną- przypomina jej lata, których ona nie pamięta. W tym wypadku jestem średnio zadowolona z efektów, jednak sam pomysł wprowadzenia motywu gladiatorów do powieści uważam za coś ciekawego. 
„W czwartek odkryłam miejską bibliotekę: stoły zastawione komputerami, półki zawalone książkami i nikogo, kto mógłby mi zawracać głowę. Jak to możliwe, że ta oaza pozostawała tak długo dobrze ukrywanym przede mną sekretem? Biblioteka stała się moim rajem”          
           Język jest w miarę bogaty i wciągający (pomijając fragmenty o Sethosie oczywiście) w efekcie czego przeczytanie tej powieści zajęło mi zaledwie jeden wieczór. Na plus również zasługuje motyw tajemniczej choroby oraz badań biologicznych. 
          Nie spodziewałam się niczego nadzwyczajnego toteż nie uległam wielkiemu rozczarowaniu. Gorączka to dobra powieść do poczytania podczas nudnych chwil, w ramach rozerwania się. Nie budzi wybitnego zachwytu, z ciekawością jednak sięgnę po część kolejną.
Ocena: 6/10

11 komentarzy:

  1. To raczej nie lektura dla mnie, lecz znam osoby, którym mogłaby przypaść do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  2. W sumie bardzo podobnie odebrałyśmy tę książkę. Mnie strasznie męczyła relacja Ewa-Seth, ale swoje apogeum osiąga dopiero w drugiej części, kiedy z nieustraszonego gladiatora i niezależnej dziewczyny zmieniają się w parkę gruchających do przesady gołąbków.

    OdpowiedzUsuń
  3. Książka nie przypadła mi do gustu i na pewno nie sięgnę po kolejne części. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie widzę w książce nic, co mogłoby mnie zainteresować. Chociaż pomysł z podwójną narracją jest fajny, lubie takie rozwiązania, to jednak sama tematyka niekoniecznie mi odpowiada. Skoro piszesz, że szału nie ma,to nie będę się zmuszała do tej ksiązki.

    OdpowiedzUsuń
  5. mimo, że mam egzemplarz tej powieści na półce jakoś mnie nie ciągnie do przeczytania tej książki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. 6/10 to tak można przeczytać, ale bez szału.. ;) często trafiam na takie książki, niby się czyta, ale tylko się czyta, nie żyje się tą historią, nie wciąga nie porusza...

    zapraszam ciepło - http://recenzjeami.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Z chęcią przeczytam tę książkę ; )

    OdpowiedzUsuń
  8. Być może kiedyś dam się skusić, ale na pewno nie w najbliższym czasie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. W moim odczuciu to strasznie słaba lektura, nie podobała mi się.

    OdpowiedzUsuń
  10. Już któryś razy natykam się na tę książkę. Cały czas za mną chodzi, to chyba znaczy, że powinnam ją przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  11. mam książkę i czeka na swoją kolej:)

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku - jeśli dotarłeś aż tutaj, będzie mi niezmiernie miło jeśli zostawisz po sobie ślad! Każdy komentarz jest dla mnie na wagę złota, dlatego też z chęcią dowiem się jakie jest Twoje zdanie ;)