piątek, 16 maja 2014

Subiektywnie: Ludzie listy piszą

           Jak wiadomo nie od dziś, przeważnie miłość do książek łączy się również z fascynacją słowem odręcznie pisanym. Tradycyjne listy już dawno poszły w zapomnienie, zastąpione internetem i wydawać by się mogło, że w dzisiejszym świecie nie będzie dla nich miejsca, ostatnio możemy jednak zaobserwować wręcz powracającą modę na ich wysyłanie. Szczerze mówiąc - zwyczajnie się z tego cieszę, gdyż zawsze wolałam napisać coś odręcznie i wysłać, z niewiadomych powodów ta forma kontaktu wydawała mi się bardziej osobista. Pozostaje nam jeszcze kwestia znalezienia odpowiedniego partnera korespondencyjnego i właśnie ten temat chciałabym poruszyć w dzisiejszych poście.
           W okolicach świąt wielkanocnych przeglądałam internet w poszukiwaniu natchnienia do maturalnej nauki i właściwie jedynie za sprawą przypadku natknęłam się na grupę pełną ludzi, którzy pragną z kimś pisać tradycyjne listy. Bez większego zastanowienia dołączyłam i trwam w niej niezmiennie od tej pory, po tym czasie jednak nasunęło mi się kilka wniosków.
           Po pierwsze - nie wiem, czy to moje subiektywne wrażenie, czy też więcej ludzi nawet odpowiadając na nasze ogłoszenie - woli list dostać, niż go napisać. Z takim podejściem może utworzyć się błędne koło, tym razem jednak przymknęłam na to oko.
           Po drugie, każdy nowy w grupie powinien uzbroić się w niezmierzone pokłady cierpliwości, o ile drażnią go częste powiadomienia połączone z podziwianiem zdjęć typu "oto moje listy do x i x, dziś je wyślę". Jeśli natomiast komuś to nie przeszkadza, tym lepiej dla niego.
           Mimo wszystko jednak możemy znaleźć tam prawie trzysta osób, więc wybór kandydatów do pisania mamy naprawdę spory. Pomijając te dwie dość nieistotne wady owej grupy, serdecznie wszystkim Wam ją polecam, o ile już nie jesteście jej członkami. Gdyby ktoś o niej wcześniej nie słyszał, podrzucam LINK
A jakie jest Wasze zdanie na temat listów? Lubicie je, piszecie? A może wręcz przeciwnie?

4 komentarze:

  1. Ja lubię pisać i dostawać listy, jednakże nie wiem czy bym się pokusiła na danie mojego adresu zamieszkania pierwszej lepszej osobie bez jakiegoś konkretniejszego powodu typu wygranie jakiejś nagrody. By z kimś pisać, muszę tą osobę poznać... jeśli jest to osoba poznana na internecie, to najpierw w sposob internetowy chciałabym ją troszkę poznać... to tak jak nagle znaleźć się w nowym miejscu. Nie pewni swojego miejsca próbujemy się zaklimatyzować i dowiedzieć się czegoś więcej o innych zanim sami powiemy coś o sobie i moze to być wykorzystane przeciwko nam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kiedyś pisałam listy - mam dwa duże pudła korespondencji sprzed lat, kiedy jeszcze nie miałam internetu, a pisałam z ludźmi z całej Polski. Teraz to wspaniała pamiątka :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam pisać i dostawać listy, mam już ich całkiem sporo i ciągle chcę więcej *.*

    OdpowiedzUsuń
  4. Przez kilka miesięcy aktywnie wysyłałam i otrzymywałam kartki na postcrossing.com w sumie uzbieralo sie ponad 100 pocztowek z całego swiata. System generuje adresy, jeśli Twoja kartka zostanie zarejestrowana w systemie przezadresata, Twoj adres jest wysyłany do kogoś innego. Nigdy nie wiadomo skąd przyjdą kartki.

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku - jeśli dotarłeś aż tutaj, będzie mi niezmiernie miło jeśli zostawisz po sobie ślad! Każdy komentarz jest dla mnie na wagę złota, dlatego też z chęcią dowiem się jakie jest Twoje zdanie ;)