sobota, 7 czerwca 2014

Poza czasem - Alexandra Monir


Tytuł: Poza czasem
Autor: Alexandra Monir
Liczba stron: 320
Wydawnictwo: Jaguar

Okładka mówi: Kiedy rodzinę Michele Windsor dotyka tragedia, dziewczyna zmuszona jest przeprowadzić się z Los Angeles do Nowego Jorku, gdzie mieszkają jej bogaci i arystokratyczni dziadkowie, których nie poznała nigdy wcześniej. W ich starym, pełnym rodzinnych sekretów domu przy Fifth Avenue, Michele odkrywa największą tajemnicę: dziennik jednej z jej przodkiń, który ma niesamowitą moc: przenosi ją w czasie do 1910 roku, kiedy to został napisany. Tam, na wytwornym balu maskowym, Michele poznaje młodego mężczyznę o intensywnie niebieskich oczach, który przez całe życie nawiedzał ją w snach. Zakochuje się w nim i rozpoczyna romans nie z tego świata.

Moja opinia: 
                Tak, wiem. Miałam zrobić sobie chwilową przerwę od wszystkiego, co nie wystaje poza ramy paranormal romance, tym razem jednak ciekawość wygrała z osobistymi postanowieniami. Gdy wciśnięto mi w ręce Poza czasem, zwyczajnie nie mogłam się powstrzymać i przeczytałam stronę, później kolejną. A niedługo później zauważyłam, iż całą powieść mam już za sobą.
                Powieść Poza czasem zainteresowała mnie przede wszystkim swoją stosunkowo dość oryginalną fabułą. Michele Windsor jest zwykłą nastolatką, mieszka jedynie z mamą, ma przyjaciółki i prowadzi spokojne życie. Po śmierci swej jedynej opiekunki zostaje zmuszona do przeprowadzki do domu swych dziadków, których nigdy nie widziała wcześniej na oczy. Tam rozpoczyna się właściwa fabuła, podróże w czasie poprzez przedmioty z dawnych lat. Jak skończy się jej romans z Phillipem? Kim tak naprawdę był jej ojciec?
Nic na świecie nie jest w stanie cię zniszczyć poza tobą samą. Złe rzeczy przydarzają się wszystkim, ale kiedy trafia na ciebie, nie możesz po prostu rozpaść się na kawałeczki i umrzeć. Musisz walczyć.
                Zabierając się za lekturę miałam raczej średnie wymagania, nie spodziewałam się zbyt wiele i jednocześnie miałam nadzieję, że nie zawiodę się za bardzo. W końcu natknęłam się na tyle pozytywnych opinii
                Styl autorki bez wątpienia jest niezwykle przyjemny, choć chwilami zbyt krótkie zdania sprawiały wrażenie pociachanego tekstu. Język można uznać za prosty, bądź też niezbyt wygórowany, pod tym względem jednak naprawdę nie ma tragedii.
Nie umiem już żyć zwyczajnie, Muszę gonić czas. Popchnoł mnie nieodwracalnie Twoich oczu blask. Zabierz tam,gdzie przyjaciel czas Nigdy już nie rozdzieli nas. Zabierz mnie na szalony bal, Ściśnij dłoń - odfruniemy w dal.
                Niewątpliwą zaletą była tu akcja, która prężnie gnała do przodu, nie pozwalając czytelnikowi na nudę. Sam opis powieści brzmi dosyć oryginalnie, niestety bez większego trudu możemy przewidzieć co będzie dalej, nie ma więc co liczyć na spektakularne zwroty akcji, czy większe zaskoczenia związane z fabułą.
                Wątek miłosny wbrew pozorom był tu dosyć typowy, pomijając oczywiście fakt, że głównych bohaterów dzieliło mniej więcej sto lat. Za szybko padli sobie w ramiona, za szybko porwali się na górnolotne deklaracje.
                Postacie są dosyć ciekawie i interesujące, różnią się od siebie, mając przy tym własne, unikalne cechy charakteru. Ciekawie również zostały opisane wszystkie podróże w czasie, gdyż dzięki niezwykle szczegółowych opisów autorki, bez trudu możemy wczuć się w klimat tamtych czasów i wyruszyć razem z Michele w podróż.
                Sama mam dosyć mieszane uczucia po przeczytaniu, bardziej jednak przeważają one na stronę odczuć pozytywnych, gdyż naprawdę wciągnęłam się w powieść i spędziłam przy niej kilka godzin. Sama z radością sięgnę po kontynuacje, a polecam ją przede wszystkim czytelnikom nieco młodszym, mniej wymagającym, bądź też miłośniczkom romansów paranormalnych.



Ocena: 6/10

12 komentarzy:

  1. Wiesz, że ta okładka pojawiła się już wcześniej? Ale mimo to jest ładna i chyba ją przeczytam dla okładki :)
    Nowy blog: http://zakurzone-stronice.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś mi się obiło o uszy jeśli chodzi o okładką, acz konkretów nie pamiętam ;) Polecam ją przeczytać w ramach małego odstresowania, bez większych wymagań ;)

      Usuń
    2. Oj, też jestem okładkomaniakiem :)

      Usuń
  2. Z chęcią sięgnę po tę książkę ; )

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie zwracałam szczególnej uwagi na tę książkę, ale możliwe, że gdy będę chciała przeczytać coś lekkiego to pomyślę o "Poza czasem" :)
    Zapraszam do zapoznania się z pomysłem stworzenia Blogowego Klubu Książki i wypowiedzeniem się na ten temat. Szczegóły u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie miałam tej książki w planach, ale czemu nie, z chęcią przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Lekka lektura też czasem jest potrzebna. Podoba mi się pomysł na tą książkę.

    OdpowiedzUsuń
  6. jestem bardzo ciekawa tej lektury

    OdpowiedzUsuń
  7. Z chęcią kiedyś przeczytam:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo lubię książki z motywem czasu... to jedne z moich ulubionych :) Ale tej nie posiadam w gronie "do kupna" aczkolwiek może może ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Czytałam :) Bardzo mi się podobała :)

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Chyba jestem za stara na takie książki :P

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku - jeśli dotarłeś aż tutaj, będzie mi niezmiernie miło jeśli zostawisz po sobie ślad! Każdy komentarz jest dla mnie na wagę złota, dlatego też z chęcią dowiem się jakie jest Twoje zdanie ;)