czwartek, 19 czerwca 2014

Serialowo: Star Crossed (2014)

              Star Crossed jest kolejnym serialem stworzonym przez stację CW, a jego premiera miała miejsce około lutego 2014, o ile oczywiście dobrze zapamiętałam. Fabułę można określić mianem co najmniej dziwnej, ciekawej lub 'wyjątkowej'. Jak kto woli.
              W pierwszym odcinku mamy okazję podziwiać, jak statek niejakich Atrian rozbija się na ziemi, a lokalne władze traktują to jak inwazję na naszą piękną planetę. Po serdecznym powitaniu mamy okazję oglądać chłopca chowającego się w szopie. Znajduje go dziewczynka, przynosi trochę jedzenia i spędza z nim swój czas. Później zostaje on zabrany, a my wraz z akcją przenosimy się dokładnie dziesięć lat później. Wybrano atriańskich nastolatków do tego, by mogli oni chodzić do normalnego liceum wraz z ludźmi. Czyż nie brzmi to niedorzecznie? Może trochę. Czy nie jest pełne absurdów? Owszem.
               Mimo to jednak ogląda się ten serial ze szczerą przyjemnością, no chyba, że ktoś ma niesamowicie wygórowane oczekiwania - w takim wypadku może się ostro zawieść. Sama podeszłam do niego na zasadzie kolejnego czasoumilacza po niezwykle trudnym roku pełnym nauki, matury, matury, nauki oraz matury. Po czymś takim chyba każdy potrzebuje małego umysłowego urlopu i szuka swej własnej recepty na odpoczynek. Ja wybrałam luźne seriale. Niestety, Star Crossed liczy sobie tylko 13 odcinków, co równa się jednemu pełnemu sezonowi, nie dane nam jednak będzie doczekać kolejnych - został on anulowany, jak zdecydowana większość seriali pojawiających się w ostatnim czasie. Niestety.
                Skłamałabym mówiąc, że wygląd zewnętrzny aktorów nie miał dla mnie znaczenia. Szczerze mówiąc - moją uwagę praktycznie od początku przyciągnął Roman, którego możemy podziwiać po lewej stronie. Jest on postacią niezwykle przyjemną, nie stroni od sarkazmu, zdaje się być inteligentny, zwyczajnie doby i skrywa gdzieś sobie wrażliwość. Istny ideał, prawda? Do tego dorzucimy jeszcze naprawdę fajne ciało! I nagle przyjemność z oglądania serialu wzrasta o jakieś tysiąc punktów, o ile oczywiście w jakimś stopniu uroczy Roman wstrzeli się w niewieście gusta. Jedynym elementem średnio do mnie przemawiającym była ta śmieszna fryzura, kojarząca mi się ciągle z rogiem jednorożca, nie można mieć jednak wszystkiego. Osobiście mówię mu trzy razy TAK. I wcale nie oglądałam tego serialu głównie dla niego. Wcale.
                 Jeśli chodzi o całą resztę postaci, mamy dosłownie wszystkie typy bohaterów, jakie powinny się znaleźć w serialu młodzieżowym. Jest altruistyczna główna bohaterka, niezbyt lotna umysłowo znajoma, oddana najlepsza przyjaciółka, męski ideał na nogach, bad boy coby dopełnić trójkąt miłosny. A po prawej mamy okazję podziwiać Graysona - nie powiem, żebym przesadnie przepadała za jego postacią, gdyż byłoby to kłamstwo. Z drugiej strony jednak lubiłam na niego po prostu popatrzeć i liczę, że zostanie zaangażowany do kolejnych seriali na CW! Jeśli ktoś oglądał chociażby The Secret Circle, ten wie, że i tam również się on pojawił.
               Fabuła sama w sobie jest dość ciekawa, choć pod koniec wszystko zaczyna iść w dziwnym kierunku. Akcji jest sporo, ciągle coś się dzieje i nie mamy większych przestojów między kolejnymi wydarzeniami, tradycyjnie już jednak w prawie każdym odcinku pojawiają się imprezy okolicznościowe, to już chyba znak rozpoznawczy tej stacji. Do gustu niezwykle przypadła mi ścieżka dźwiękowa. Nie zapamiętałam żadnych konkretnych utworów, naprawdę jednak fajnie wkomponowała się w całość i można powiedzieć, że był to jeden z lepszych elementów Star Crossed.
              Podsumowując, jest to serial raczej luźniejszy, idealny do odstresowania się, gdyż w tej roli sprawdza się idealnie. Nie radziłabym oczekiwać od niego zbyt wiele, gdyż można by się rozczarować, jeśli jednak ktoś potrzebuje zabić czas, a nie wie jak - zapraszam do obejrzenia SC.
A wy co myślicie o tym serialu? ;)

7 komentarzy:

  1. Jeszcze nie oglądałam, ale może zacznę jak tylko nadrobię zaległości z innymi serialami ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Żałuję, że stacja nie zamówiła drugiego sezonu tego serialu. Ambitny nie był, ale fajnie mnie odmóżdżał i lubiłam Tyler. Wolę The 100, ale i tak jestem wściekła na the CW.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również żałuję, że nie zamówiono kolejnego sezonu! To była w zasadzie jedna z lepszych nowości, a niestety The 100 jakoś mnie nie wciągnęło.

      Usuń
  3. Ostatnio prawie w ogóle nie oglądam seriali i czuje, że dużo czasu musi minąć, abym się za jakiś wzięła :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czułam się podobnie! Aż do maturalnych wakacji ;)

      Usuń
  4. Ten przystojniak skusił mnie do obejrzenia chociażby jednego odcinka! Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fakt, przystojny facet zawsze przyciągnie wzrok ;) Choć po odkryciu nowych seriali szczyt mojego osobistego rankingu uległ nieznacznej zmianie ;)

      Usuń

Drogi czytelniku - jeśli dotarłeś aż tutaj, będzie mi niezmiernie miło jeśli zostawisz po sobie ślad! Każdy komentarz jest dla mnie na wagę złota, dlatego też z chęcią dowiem się jakie jest Twoje zdanie ;)