niedziela, 14 czerwca 2015

Serialowo - Les Revenants

                 Dzięki swojej niezmierzonej miłości do seriali - wciąż szukam nowych wrażeń i zabieram się za gatunki, które pozornie nie zawsze są moimi ulubionymi. Ogólnikowe streszczenie fabuły Les Revenants sprawiło, że poczułam ogromne zaciekawienie i postanowiłam zabrać się w następnej kolejności właśnie za ten serial, choć jednocześnie obawiałam się tego, jak francuzi poradzą sobie w tej produkcji.
Les Revanants w wolnym tłumaczeniu oznacza słowo "Powracający", a to właśnie oni grają pierwsze skrzypce w całości wydarzeń. Wyobraźcie sobie, że pewnego dnia do waszych drzwi puka nieżyjący od dawna członek rodziny. Co robicie? Co czujecie, gdy okazuje się, że przy tym wszystkim nie jest on jedyny? Z takimi rozterkami borykają się postacie w Les Revenants.
                  Całość ma zaledwie 8 odcinków trwających mniej więcej pięćdziesiąt minut, drugi sezon zaś będzie mieć premierę w okolicach jesieni tego roku - całe szczęście, że sama zostałam fanką LR kilka miesięcy temu, gdyż wykończyłoby mnie czekanie na dalsze wydarzenia przez... trzy lata.
Sama nie wiem co mogłabym uznać za największy plus całej produkcji. Przede wszystkim sceneria w której rozgrywają się wydarzenia - piękne, górskie miasteczko położone przy zniszczonej niegdyś tamie. Oprócz tego możemy podziwiać urok małego francuskiego miasteczka. Równie mocnymi atutem jest ścieżka dźwiękowa, która idealnie wręcz współgra ze wszystkim co widzimy na ekranie i tworzy niepowtarzalny klimat lekkiego niepokoju.
                   Akcja rozwija się w dość rytmicznym tempie, a ważniejsza od jej wartkości jest tu raczej psychologia postaci oraz złożoność ich relacji. Każdy odcinek skupia się nieco bardziej na jednej osobie, dzięki czemu możemy poznać intrygujące fakty z jej życia. Poznajemy tutaj tajemniczego i przerażającego Victora, łagodną Adele oraz wiele, wiele innych. Każdy z nich wnosi coś ciekawego do całej akcji i sprawia, że serial jest do tego stopnia ciekawy i wciągający.
                  Z czystym sumieniem mogę polecić go wszystkim fanom seriali niszowych, nie tak bardzo rozsławionych a przy tym prezentujących bardzo dobry poziom. Piękna sceneria, ciekawe postacie, niesamowita ścieżka dźwiękowa oraz dreszczyk towarzyszący w każdej minucie seansu - wszystko to mówi samo za siebie. Polecam fanom tych klimatów, z pewnością nie będziecie rozczarowani. Dodatkowo wspomnę również, że powstała amerykańska wersja, jednak francuska bije ją na głowę. Jeszcze raz polecam i życzę miłego oglądania wszystkim, którzy zdecydują się na obejrzenie.

3 komentarze:

  1. A właśnie szukałam jakiegoś serialu do oglądania na czas sesji :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo żałuję, że nie mam czasu na seriale... Wygląda na to, że tylko w czasie sesji (czyli na studiach)można sobie na to pozwolić ;) Później nawet na czytanie trudno znaleźć czas ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy ja wiem, sama oglądam seriale z moją czterdziestoparoletnią ciocią ;) Więc jeśli się tylko chce, to można! ;)

      Usuń

Drogi czytelniku - jeśli dotarłeś aż tutaj, będzie mi niezmiernie miło jeśli zostawisz po sobie ślad! Każdy komentarz jest dla mnie na wagę złota, dlatego też z chęcią dowiem się jakie jest Twoje zdanie ;)