środa, 5 sierpnia 2015

Pora na życie - Cecelia Ahern


Tytuł: Pora na życie
Autor: Cecelia Ahern
Liczba stron: 424
Wydawnictwo: Świat Książki

Okładka mówi: 
Poruszająca, ciepła i zabawna powieść o tym, co się dzieje, gdy przestajesz zwracać uwagę na własne życie. Lucy Silchester mieszka ze swoim kotem w wynajętej kawalerce, wykonuje niesatysfakcjonującą pracę, coraz bardziej oddala się od swoich bliskich i nieustannie kłamie, wstydząc się nagłych i niekorzystnych zmian w swoim życiu. Życie Lucy nie jest tym, czym się wydaje. Podobnie jak niektóre z dokonanych przez nią wyborów i opowiedzianych historii. Od chwili, kiedy poznaje mężczyznę, który przedstawia się jako jej Życie, uparcie powtarzanym półprawdom grozi kompromitacja – chyba że Lucy nauczy się mówić całą prawdę o tym, co dla niej naprawdę istotne.



Moja opinia: 
           Cecelia Ahern do tej pory była autorką znaną mi jedynie ze słyszenia. Obiło mi się o uszy to, że jest autorką kilku bardzo poczytnych powieści na podstawie których nakręcono filmy, jednak sama nie byłam w stanie powiedzieć o niej niczego więcej. Przed lekturą nie nastawiałam się ani pozytywnie ani też negatywnie, a samą lekturę Pory na życie traktowałam jako mały wstęp do literackiego dorobku Ahern.

Nie zapominajcie, że szczęście zależy od umiejętności podróżowania, a nie od osiągnięcia celu.

           Całość jest napisana w narracji pierwszoosobowej, dzięki czemu możemy bardzo dokładnie zgłębiać się w życie i przemyślenia naszej głównej bohaterki, czyli Lucy. Jest to dobiegająca trzydziestki kobieta - sarkastyczna, dobrze wykształcona i... Zagubiona. Od momentu zerwania ze swoim długoletnim partnerem ma problem z ułożeniem sobie wszystkiego na nowo, przez co wpada jedynie w coraz większe kłopoty.

Jeśli o czymś marzysz, chcesz przynajmniej spróbować to jakoś osiągnąć. Marzysz o rzeczach, które na pierwszy rzut oka są poza twoim zasięgiem, ale, jak wiesz, przy odrobinie wysiłku mogą stać się twoim udziałem. [...] Marzenia powinny skłaniać cię do stawiania sobie pytań w rodzaju: "Gdybym się nie bała, gdybym nie przejmowała się tym, co ludzie powiedzą, to co bym zrobiła?".

           Styl autorki jest niesamowicie przyjemny i lekki, choć nierzadko poruszane są przy tym dość poważne tematy. Całość obfituje w sarkazm, a wręcz nim ocieka, dodatkowo wyczuć można ogromną ilość dystansu do świata oraz nawiązania do sytuacji, które każdy z nas z pewnością miał okazję przeżyć w swoim życiu nie raz. Mimo, iż jest tu poruszany temat spotkania z życiem uosobionym w postaci mężczyzny zmieniającego się z zewnątrz zależnie od tego, w jakim kierunku podążały decyzje Lucy - mamy wrażenie, jakby to wszystko mogło się zdarzyć naprawdę. Autorka zbudowała naprawdę ciekawy klimat, wypełniła go zwykłymi ludzkimi sytuacjami, humorem, wykreowała również naprawdę realnych, żywych bohaterów.
           I skoro już jesteśmy przy bohaterach - każdy z nich miał swoje wady oraz zalety, wszyscy odznaczali się na tle całej fabuły mniej lub bardziej i przy tym nikt nie był płaski.
Na wielki plus zasługuje wydanie, gdyż według mnie jest naprawdę estetyczne. Okładka ma w sobie coś przyciągającego, przez co od kilku dni nieustannie się w nią wpatruję.
   
   Dopóki istniejesz, istnieje również twoje życie. Dlatego, okazując miłość, czułość i uwagę mężom, żonom, rodzicom, dzieciom i przyjaciołom, nie powinniśmy zapominać o nim, bo twoje Zycie to ty: zawsze trzyma za ciebie kciuki i dopinguje cię nawet wtedy, gdy myślisz, że ci się nie uda.

           Język również można bez wątpienia określić mianem bogatego, pełnego przeróżnych odniesień do życia, kultury bądź też do innych zjawisk znanych przeciętnemu czytelnikowi.
Bardzo podoba mi się pomysł przedstawienia życia Lucy w właśnie taki sposób. Dodatkowo podczas czytania nie raz i nie dwa miałam szansę utożsamić się z bohaterką, gdyż chyba każdy czasem przeżywa jeden z problemów jakie ją dotknęły. Bo w końcu czy jest ktoś kto nigdy nie przeżył rozstania z facetem? A może każdy ma świetną pracę, fantastyczne relacje z rodziną i przyjaciółmi?
Cecelia Ahern w swojej powieści zgłębia się nieco w psychologię kłamstwa, pokazuje nam do czego prowadzą pewne rzeczy i przez swoją powieść pokrzepia nieco i motywuje do walki o samego siebie i o własne życie. Z pewnością Pora na życie to ciekawa pozycja niosąca ze sobą ogromną dawkę pozytywnych emocji, dająca pewną nadzieję i motywująca do walki o poprawienie czegoś w nas samych. Nie można oczywiście oczekiwać, że znajdziemy w niej sens życia, jednak każdy powinien w niej znaleźć coś dla siebie a lektura bez wątpienia będzie przyjemnym, relaksującym doświadczeniem. Sama uważam swoje pierwsze spotkanie z twórczością autorki za dość udane i z chęcią poznam resztę jej dorobku.


Ocena: 7,5/10

10 komentarzy:

  1. Aktualnie czytam "Love, Rosie" tej autorki i muszę przyznać, że bardzo mnie wciągnęła. Pokochałam bohaterów i liczę na to, że dzisiaj ją skończę, bo jestem ogromnie ciekawa, jak potoczą się ich losy. Na pewno sięgnę po inne książki jej autorstwa, bo bardzo spodobał mi się styl. :)
    Dzięki Twojej recenzji jestem już pewna, że moja przygoda z Cecelią Ahern szybko się nie skończy.
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam napisać podobnie:) Oprócz Love Rosie czytałam też p.s Kocham Cię i świetnie wspominam. Ahern ma potencjał:)

      Usuń
  2. To racja, Ahern potrafi pisać lekko i przyjemnie o rzeczach naprawdę ważnych. Dzięki temu jej książki bardzo dobrze się czyta. No może poza ostatnią, która moim zdaniem trochę odstaje od tego wysokiego poziomu :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Prezentuje się ciekawie. Może dzięki tej recenzji i ja sięgnę po tę książkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie miałam jeszcze styczności z tą autorką. Myślę jednak ze najpierw przeczytam love, rosie a dopiero potem te książkę.

    Pozdrawiam
    blog--ksiazkoholiczki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem bardzo ciekawa książek tej autorki. Mam jedną na półce, więc niedługo się przekonam. Jeśli mi się spodoba to sięgnę i po tę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Na pewno przeczytam. Do tej pory poznałam 2 książki autorki, chcę poznać jej całą twórczość ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Chcę to! Muszę to mieć! Uwielbiam Ahern, jednak większość jej książek jeszcze przede mną.

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny blog, zapraszam do siebie jestem tu nowa. http://morningdew99.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Czytałam 2 inne książki autorki i obie bardzo przypadły mi do gustu więc wcześniej czy później sięgnę i po tą

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku - jeśli dotarłeś aż tutaj, będzie mi niezmiernie miło jeśli zostawisz po sobie ślad! Każdy komentarz jest dla mnie na wagę złota, dlatego też z chęcią dowiem się jakie jest Twoje zdanie ;)