środa, 28 października 2015

Serialowo: Les Revenants sezon 2



                Mało jest seriali, które wraz z upływem czasu i premierami coraz to kolejnych sezonów - utrzymują poziom. Ciężko jest znaleźć produkcję innowacyjną, ciekawą, dopracowaną w każdym najdrobniejszym szczególe. Jesteście ciekawi dlaczego drugi sezon Les Revenants zasłużył według mnie na takie miano? Zapraszam do dalszej lektury. Podstawowe informacje o serialu można znaleźć również TUTAJ, czyli w recenzji sezonu pierwszego, gdzie odsyłam przed przeczytaniem tej recenzji do końca (jeśli ktoś o serialu jeszcze  nie słyszał). 



                W pierwszym sezonie podziwiać mogliśmy piękne górskie miasteczko w sercu Francji, gdzie z nieznanego bliżej powodu nagle zaczęli powracać zmarli. Dla każdego z nas podobna sytuacja byłaby bez wątpienia szokiem, zapewne towarzyszyłby temu strach, niedowierzanie i setki innych emocji. Dzięki LR miałam okazję zastanowić się nieco nad tym, jak sama zachowałabym się w podobnych okolicznościach, jakże ciężkich do wpasowania w realia zwykłej codzienności.
                W drugim sezonie nadal możemy oglądać znane już z sezonu pierwszego postacie (z jednym drobnym wyjątkiem - panią policjant) oraz nowe twarze, które zręcznie wpasowano w fabułę. Wszystko z każdym odcinkiem pokazuje nam złożoność fabuły oraz połączenia między poszczególnymi osobami.



                Nadal towarzyszy nam specyficzny klimat szarości i niepokoju połączony ze ścieżką dźwiękową przyprawiającą o dreszcz, choć akurat ta mogłaby być nieco bardziej rozbudowana. Psychologia postaci to ogromna zaleta tej produkcji i myślę, że drugi sezon wypadł nawet lepiej niż pierwszy.

                Nie mogę powiedzieć nic więcej odnośnie fabuły bez zdradzania szczegółów, dlatego też odsyłam wszystkich przed ekrany laptopów/smart tv i szczerze zachęcam. Sama naprawdę nie żałuję czasu spędzonego z LV, warto zabierać się za niszowe seriale - wśród nich możemy znaleźć prawdziwe perły. Zakończenie jest jasne i konkretne, choć kilka nielicznych pytań pozostaje bez odpowiedzi. Sama czuję się naprawdę usatysfakcjonowana tymi ośmioma odcinkami, bez wątpienia było warto czekać. Polecam! 

Ścieżka dźwiękowa z serialu:


Trailer:

1 komentarz:

  1. Hmm.. nie słyszałam o tym serialu. Zaciekawiłaś mnie. Pewnie jak będę miała trochę więcej wolnego czasu, to go obejrzę.
    Pozdrawiam :)

    http://wszystkocowiemoksiazkach.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku - jeśli dotarłeś aż tutaj, będzie mi niezmiernie miło jeśli zostawisz po sobie ślad! Każdy komentarz jest dla mnie na wagę złota, dlatego też z chęcią dowiem się jakie jest Twoje zdanie ;)