sobota, 30 stycznia 2016

Podsumowanie stycznia 2016 + plany na kolejny miesiąc


Co prawda do końca miesiąca został jeszcze jeden dzień, jednak z racji mojego poniedziałkowego egzaminu wiem doskonale, że jutro nie będę miała czasu na napisanie żadnego postu. Styczeń był dla mnie miesiącem niezwykle udanym i pokrzepiającym - przeczytałam wiele ciekawych książek, jeszcze więcej przygarnęłam do swojej biblioteczki, wróciłam na bloga ze zdwojoną siłą, zmagając się jednocześnie z zaliczeniami i kolokwiami. Zapraszam do przypomnienia sobie opublikowanych przeze mnie recenzji, wystarczy kliknąć w okładkę.

piątek, 22 stycznia 2016

Liebster blog award

         


             Już od paru dni intensywnie myślałam, że fajnie byłoby znów mieć okazję odpowiedzieć na jakieś pytania z blogowych TAG-ów bądź LBA. Tutaj niczym z nieba spadła mi Zawsze uśmiechnięta! nominując mnie właśnie do niej, za co serdecznie dziękuję i przy okazji zapraszam do zapoznania się z jej blogiem. Teraz czas na przejście do mojej ulubionej części, czyli do pytań!



środa, 20 stycznia 2016

Bez tchu. Szaleństwo zmysłów - Maya Banks


Tytuł: Bez tchu. Szaleństwo zmysłów
Autor: Maya Banks
Liczba stron: 432
Wydawnictwo: Albatros
Tom: #1

Okładka mówi: 
Trylogia erotyczna (SZALEŃSTWO ZMYSŁÓW, GORĄCZKA CIAŁA, POŻAR KRWI) 
powstała na fali popularności powieści E.L. James. Trzech przyjaciół – 
Gabe, Jace i Ash – wspólnie zarządza potężną firmą. Młodzi, przystojni, 
bogaci i bezwzględni w interesach, lubią też dominować w życiu 
prywatnym, szczególnie w łóżku. Bez najmniejszych skrupułów realizują 
swoje najskrytsze fantazje seksualne.

Moja opinia:
            Maya Banks jest autorką serii Bez tchu, która jest naprawdę mocno inspirowana praktycznie już kultowym w dziedzinie książek erotycznych Grey'em. Nie słyszałam o niej kompletnie niczego do momentu, aż w moich rękach nie znalazło się Szaleństwo zmysłów i początkowo myślałam, że jest kolejną debiutującą pisarką. Okazuje się jednak, że autorka ma na swoim koncie dziesiątki książek erotycznych i do typowej debiutantki jej naprawdę daleko, choć jednocześnie sądzę, że nie była znana szerszemu gronu czytelników.
                Kluczowym elementem całej fabuły jest historia trzech partnerów biznesowych, wokół których wszystko będzie kręcić się od początku do końca. Gabe, Jace i Ash są budulcami całej serii i każdemu zostanie poświęcony dokładnie jeden tom, choć oczywiście będą pojawiać się w pozostałych, ale już jako postacie drugoplanowe. Oczywiście są młodzi, nieprzyzwoicie bogaci i napaleni, a zawodowy sukces jest ich najzwyklejszym chlebem powszednim.

wtorek, 19 stycznia 2016

Kraina cienia - Meg Cabot


Tytuł: Kraina Cienia
Autor: Meg Cabot
Liczba stron: 190
Wydawnictwo: Amber
Tom: #1

Okładka: Suze jest pośredniczką, a to znaczy, że spędza sporo czasu na kierowaniu błąkajacych się dusz zmarłych w zaświaty. Ale to nie takie proste - nie wszystkie duchy tego chcą. Tuż po przyjeździe do Kalifornii Suze czeka sprawdzian, a jeszcze nawet nie zdążyła się rozpakować. Pewien okrutny duch piekielnie pragnie zamienić jej życie w koszmar. Na szczęście Suze dzieli sypialnię z Jesse'em - najwspanialszym ze wszystkich duchów. Ale czy ośmieli się zrobić pierwszy krok. W końcu to najseksowniejszy duch w mieście.


Moja opinia:
                Czy jest ktoś, kto na przełomie podstawówki i gimnazjum nie zaczytywał się w powieściach Meg Cabot? W moim otoczeniu dosłownie każda dziewczyna miała swoją ulubioną serię tej autorki o czym oczywiście toczyły się namiętne dyskusje na szkolnych korytarzach i przy bibliotecznych półkach. Nie muszę już chyba wspominać, że również ja uległam magii serii "Pośredniczka", dzięki której moja sympatia czytelnicza przerodziła się w gorącą miłość.

sobota, 16 stycznia 2016

Subiektywnie: Top 10 serialowych premier i powrotów styczniowych



                Styczeń jest miesiącem naprawdę ekscytującym dla wszystkich serialomaniaków nie tylko z racji tego, że większość seriali po zimowych przerwach znów do nas powraca. Pierwszy miesiąc roku obfituje również w liczne premiery, jednak czy warto zaprzątać sobie nimi głowę? Chętnie pomogę Wam w podjęciu decyzji, dlatego też zapraszam do przeczytania mojej niezwykle subiektywnej listy.

poniedziałek, 11 stycznia 2016

Grey - E.L. James


Tytuł: Grey
Autor: E.L. James
Liczba stron: 686
Wydawnictwo: Sonia Draga
Tom: #1,5

Okładka: Zobaczcie świat Pięćdziesięciu twarzy Greya raz jeszcze, tym razem oczami Christiana.
Historia miłosna, która zafascynowała miliony czytelników na całym świecie z perspektywy Christiana Greya.


Moja opinia: 
                Sama nie umiem odpowiedzieć na pytanie, dlaczego właściwie sięgam kolejny raz po odgrzewany kotlet. O Greyu po raz pierwszy usłyszałam będąc jeszcze w USA, kiedy to przez przypadek natknęłam się na hipnotyzującą okładkę rzuconą niedbale gdzieś między promocjami w WallMarcie. Nie byłam tym zdziwiona, ba, po części nawet spodziewałam się tego, że autorka zabrnie właśnie w tym kierunku, co dało się wyczuć po ostatnim rozdziale powieści Nowe Oblicze Greya . Czy może być jeszcze gorzej niż było? - To była moja pierwsza myśl. Tuż po niej przyszły jednak kolejne, mianowicie - co jeszcze bardziej można zepsuć na tym polu? W końcu Christian był sam w sobie postacią niezwykle obiecującą, z której można było wycisnąć naprawdę wiele. Czy autorce udał się ten zabieg? 
                Jeśli miałabym porównać strukturę pierwowzoru i Greya - śmiało mogę stwierdzić, że nie różnią się one kompletnie niczym, poza rzecz jasna stosownym opisem zamieszczonym z tyłu okładki. Tym razem obiecana jest nam historia z perspektywy mężczyzny kochającego kontrolę, zamkniętego w sobie, skrywającego wiele tajemnic.

czwartek, 7 stycznia 2016

Serce ze szkła - Kathrin Lange


Tytuł: Serce ze szkła
Autor: Kathrin Lange
Liczba stron: 448
Wydawnictwo: Muza
Tom: #1

Okładka: Juli nie jest szczególnie zachwycona, gdy ojciec prosi ją, by spędziła zimową przerwę świąteczną na wyspie Martha’s Vineyard. Jej zadaniem ma być rozweselenie Davida, syna pracodawcy ojca Juli, którego narzeczona niedawno zginęła, spadając z klifu. Po przybyciu na wyspę odczuwa budzącą grozę aurę domu i spotyka zamkniętego w sobie Davida. Mimo że przystojny chłopak traktuje Juli chłodno, ona jest nim coraz bardziej zafascynowana. Wkrótce dziewczyna odkrywa, że wiele kobiet na wyspie zginęło tragiczną śmiercią, a wszystko podobno za sprawą dziewiętnastowiecznej klątwy, od wielu lat skłaniającej młode kobiety do rzucenia się z urwiska w morską otchłań.

Moja opinia:
                Dosyć długo wzbraniałam się przed sięgnięciem po Serce ze szkła, które spoglądało na mnie z półki przez dobre dwa miesiące. Obawiałam się przede wszystkim rozczarowania, bo co też może wyniknąć z połączenia wątku romantycznego i thrillera młodzieżowego? Całości nie pomaga również niepozorna okładka okraszona pastelowymi kolorami, które mimo nawiązania do treści - nijak nie oddają klimatu powieści.

Uśmiechnął się przy tym tak, że potłuczone szkło wypełniające moją pierś w jednej chwili ułożyło się na powrót w serce.

                Juli wraz ze swoim ojcem, autorem skierowanych do kobiet bestsellerów new york times'a spędzają przerwę świąteczną w tajemniczej posiadłości na wyspie Martha's Vineyard. Dziewczyna od początku jest wielce zafascynowana małomównym i skrytym Davidem, czyli synem wydawcy swego ojca. Chłopak przeżywa ciężkie chwile po śmierci swojej narzeczonej, zachowuje się co najmniej dziwnie i nieświadomie wciąga Juli do tej jakże mrocznej i tajemniczej historii. Czy to miejsce naprawdę jest przeklęte i nawiedzane przez duchy? Czyje szepty roznoszą się po mrocznej posiadłości? Jaki finał będzie miała relacja wycofanego Davida i nieco bardziej otwartej Juli? Odpowiedzi na te pytania znajdziecie w Sercu ze szkła.

sobota, 2 stycznia 2016

Filmowo: Mów mi Vincent

            Na film Mów mi Vincent natknęłam się przez czysty przypadek. Wraz z chłopakiem chcieliśmy obejrzeć coś lekkiego i przyjemnego, by wypełnić jeden ze świątecznych wieczorów, a film ten opisany jako komedia wydawał się być idealnym wyborem. Czy po seansie moje zdanie uległo zmianie?
            Tytułowy Vincent jest już nieco starszym mężczyzną o bardzo specyficznym podejściu do życia i ludzi. Już po pierwszych kilkunastu minutach seansu dostrzec można jego skłonność do długów, hazardu, a w oczy równie mocno bije niedbalstwo o cały posiadany przez niego ziemski dobytek. Pewnego dnia do domu obok wprowadza się matka z chłopcem, którym ktoś musi się zająć. Bez trudu można się domyślić, kto będzie pierwszym chętnym do pełnienia odpłatnej roli babysittera.
            Mylnym stwierdzeniem jest nazwanie tego filmu komedią, gdyż pod maską wszechobecnego sarkazmu i tekstów powalających na łopatki mamy prawdziwy dramat pokrzywdzonego przez los człowieka. Psychologia głównego bohatera to naprawdę ciekawy element całości i właśnie on budził we mnie największe zainteresowanie, a powolne odkrywanie skrywanych przez Vincenta sekretów było ciekawą, choć też wzruszającą i smutną przygodą.

piątek, 1 stycznia 2016

Uwikłani. Pokusa - Laurelin Paige


Tytuł: Uwikłani. Pokusa
Autor: Laurelin Paige
Liczba stron: 280
Wydawnictwo: Wydawnictwo kobiece
Tom: #1

Okładka: Alayna Wither postanawia zostawić przeszłość za sobą. Nie wie jednak, że niebawem pozna niezwykłego mężczyznę, Hudsona Pierce'a, który złoży jej propozycję nie do odrzucenia. Wybuch namiętności, który między obojgiem nastąpi, sprawi, że kobieta ulegnie pożądaniu, budząc głęboko skrywane grzechy przeszłości. Nie tylko swoje...

Moja opinia:

                      W ostatnim czasie książki z erotyką w tle zyskały niebywałą popularność i każdy szanujący się czytelnik miał wcześniej przynajmniej jedną tego typu pozycję w swoich rękach. Największa fala zaczęła się wraz z Grey'em i jak widać - trwa aż do teraz. Powieści opowiadające historię skrzywdzonych mężczyzn i ich wybranek o dobrych sercach mamy na pęczki, powiedziałabym nawet, że zaczęły się mnożyć jak przysłowiowe grzyby po deszczu. Zatem czy Uwikłani są małym powiewem czegoś nowego w stronę czytelnika? O tym już za chwilę. 
Skłamałabym mówiąc, że nazwisko autorki budzi we mnie choćby najmniejsze skojarzenia. Nazwisko Laurelin Paige było dla mnie wielką nieznaną. 
                       Początkowo powieść naprawdę umiliła mi dość smutny, zimowy wieczór. Ciekawie skonstruowane opisy, przyjemny język i postacie, które wydawały się obiecujące - czego chcieć więcej? Niestety, im dalej tym gorzej. Całość w pewnym momencie zaczyna po prostu wpadać w schematy i traci swoją początkową oryginalność.