sobota, 16 stycznia 2016

Subiektywnie: Top 10 serialowych premier i powrotów styczniowych



                Styczeń jest miesiącem naprawdę ekscytującym dla wszystkich serialomaniaków nie tylko z racji tego, że większość seriali po zimowych przerwach znów do nas powraca. Pierwszy miesiąc roku obfituje również w liczne premiery, jednak czy warto zaprzątać sobie nimi głowę? Chętnie pomogę Wam w podjęciu decyzji, dlatego też zapraszam do przeczytania mojej niezwykle subiektywnej listy.




10. Shadowhunters (2016)



                Ostatnie miejsce przyznałam serialowi Shadowhunters, którego premiera miała miejsce dwunastego stycznia 2016. Osobiście po prostu kocham całą serię książkową i naprawdę chciałabym, by któregoś dnia powstała ekranizacja, która w końcu zaparłaby dech i powaliła na kolana. Film niestety był dość przeciętny, jak zatem wypada serial? Na pewno dużo lepiej prezentuje się męski odtwórca głównej roli (ah ten Jace) oraz Lightwoodowie (ah ten Alec), lecz osobiście wolałam filmowego Magnusa (to było mistrzostwo!) i Simona, choć serialowemu odtwórcy również niczego brakuje. Wyobrażałam sobie jednak nieco inaczej kolor włosów Clary, a tu dodatkowo w oczy rzucają się jej brązowe brwi, choć nie przeszkadzają mi aż tak jak ciemny krzak u filmowej odtwórczyni. Ogólnie serial nie powala na kolana, choć definitywnie nie ma tragedii. Muzyka idealnie wpasowuje się do klimatu całości i osobiście dam mu szansę, a po obejrzeniu całego sezonu z pewnością podzielę się moją pełną opinią. Nie mogę pogodzić się tylko z jednym faktem - dlaczego Luke jest czarny?!



9. The Vampire diaries (2009)



              Jak mogłabym nie umieścić w tym zestawieniu mojego niegdyś ukochanego serialu? Nie mogło zabraknąć tu pamiętników wampirów. Gdzieś po tych siedmiu sezonach całość straciła swojego pierwotnego ducha i obecnie z mojej strony jest to już bardziej przyzwyczajenie niż miłość, mimo to trwam dzielnie przy TVD. Bez Eleny to już niestety to samo, bardzo lubiłam tę postać i doskwiera mi jej brak. Jednak kto wie, może twórcy w nadchodzącej drugiej połowie sezonu zwalą czymś widzów z nóg?


8. The Walking Dead (2010)




            Tutaj mam odczucia podobne, jak w stosunku do TVD. Wracam do tego serialu z wielkim sentymentem, niczym do dawnego przyjaciela i jednocześnie czuję, że to już nie to samo. Końcówka jednak była dość dramatyczna i wzruszająca, dlatego z chęcią zobaczę czy bohaterowie znajdą jakieś konkretne rozwiązanie.
            Przy okazji wspomnę również, że 10.04.2016 na ekrany  powraca Fear The Walking Dead, który naprawdę przypadł mi do gustu i osobiście bardzo na niego czekam.


7. Arrow (2012)




              Trzeci sezon był w moim odczuciu małym spadkiem formy tego serialu, a pewne rzeczy stały się po prostu zbyt skomplikowane, a wręcz przekombinowane. Poprzedni odcinek dosłownie złamał moje serce, gdyż Felicity to moja ulubiona postać, dodatkowo wspomnę że wolałam ją w parze z Ray'em (a tu jestem chyba w mniejszości). Pełna emocji czekam na powrót Arrow, który ma miejsce już za cztery dni, czyli 20.01.2016.


6. The Flash (2014)




            W tym zestawieniu nie mogło zabraknąć Flash'a, którego najnowszy odcinek będzie miał premierę już 19.01.2016 czyli dokładnie za trzy dni. Osobiście naprawdę lubię ten serial, ma w sobie zdecydowanie więcej dobrej i pozytywnej energii niż Arrow, dlatego też mam nadzieję że w kolejnych sezonach nie popadnie w schematyczność.



5. Lucifer (2015)




               Lucifer to kolejna nowość w zestawieniu, która zapowiada się naprawdę dobrze. Całość obfituje w poczucie humoru i pozytywną energię, w pewnym sensie przypomina mi anulowany serial Forever. Główny aktor niesamowicie przypadł mi do gustu, a ten jego głos! I jak tu się dziwić tym wszystkim paniom, że tak szybko ulegają jego czarowi? Mam tylko nadzieję, że cały wątek kryminalny w tym serialu nie będzie schematyczny, bo tego najbardziej się obawiam. Premiera przewidziana jest na 25.01.2016, acz w internecie możemy już znaleźć odcinek pilotażowy z polskimi napisami.


4. Agenci Tarczy (2013)




              Agenci nieco podupadli w sezonie drugim, który dłużył mi się niemiłosiernie i chwilami nudził. Na długie miesiące zapomniałam o tym serialu, aż któregoś dnia postanowiłam dać mu ostatnią szansę. I wiecie co? Nie żałuję! Poziom naprawdę nieco się podniósł, jest sporo akcji, humoru i zagadek. Z niecierpliwością czekam na odcinek 11, który niestety ma swoją premierę dopiero w marcu.


3. Narcos (2015)




              Naprawdę świetny oparty na faktach, opowiadający historię DEA, karteli narkotykowych i Pabla Escobara. Początkowo nie byłam do niego przekonana, jednak po obejrzeniu pierwszego odcinka dosłownie wciągnęłam się w fabułę bez reszty. Jeśli ktoś lubi podobne klimaty - gorąco polecam. W tym roku serial powróci z drugim sezonem, który osobiście na pewno obejrzę.



2. Limitless (2015) 



             Kolejny naprawdę ciekawy serial łączący w sobie elementy sci-fi, akcji i komedii. Każdy z nas z pewnością chciałby spróbować narkotyku, dzięki któremu mielibyśmy dostęp do każdej informacji przechowywanej w naszym mózgu. Ja chciałabym! Dlatego z wielką ciekawością oglądam perypetie Brian'a Fincha, którego nie sposób nie kochać. Nie jest to serial popularny, a szkoda - bo bez wątpienia na to zasługuje! Między innymi za poczucie humoru, przy żadnym innym serialu nie uśmiałam się tak bardzo. Już za trzy dni będziemy mogli obejrzeć odcinek numer 13.



1. The 100 (2014)




             The 100, czyli najbardziej oczekiwana przede mnie premiera tego roku! Jestem szczerze ciekawa co twórcy przygotowali dla nas tym razem i mam nadzieję, że nie będę rozczarowana. Jeśli ktoś zastanawia się nad tym serialem lub odrzucił go po pierwszych nudnych paru odcinkach - zdecydowanie polecam drugie podejście. Początek nie zapowiada niczego szałowego, jednak w którymś momencie akcja nabiera niesamowitego tempa i nie zwalnia aż do samego końca, trzymając widza w napięciu. Są wątki miłosne, jest akcja, jest sci-fi, są również dramaty, leje się krew, a ludzie umierają. Warto obejrzeć!

8 komentarzy:

  1. Znam tylko "the walking dead". Mój brat jest wielkim fanem.

    OdpowiedzUsuń
  2. The 100, Lucifera i Shadowhunters również planuję :) Zupełnie nie przeszkadza mi kolor skóry Luke'a; bo w sumie dlaczego nie czarnoskóry aktor? Byleby dobrze wcielił się postać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fakt, gra dobrze i jest sympatyczny, ale niestety... Luke w mojej wyobraźni to sympatyczny mężczyzna o ciemnych blond włosach i jasnych oczach :P

      Usuń
    2. Odpowiedziałam masłem maślanym ;) A miałam na myśli to, że w mojej wyobraźni istnieje Luke odzwierciedlający opis książkowy.

      Usuń
  3. Ja w tym roku mam zamiar zacząć oglądać Arrow, Pamiętniki wampirów oglądałam do 5 sezonu.

    alotofpage.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie oglądam seriali, ale kilka kojarzę. Mam ochotę obejrzeć Shadowhunters

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie oglądałam żadnego z tych seriali, może kiedyś skuszę się na te najbardziej polecane

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku - jeśli dotarłeś aż tutaj, będzie mi niezmiernie miło jeśli zostawisz po sobie ślad! Każdy komentarz jest dla mnie na wagę złota, dlatego też z chęcią dowiem się jakie jest Twoje zdanie ;)