środa, 3 lutego 2016

Amber - Gail McHugh


Tytuł: Amber
Autor: Gail McHugh
Liczba stron: 473
Wydawnictwo: Akurat
Tom: #1

Okładka:
Życie Amber Moretti zmienia się nie do poznania. Osierocona outsiderka, która przez całe życie zmagała się z koszmarami dzieciństwa, pragnie za wszelką cenę rozpocząć nowe życie jako studentka. Kiedy pojawia się na uniwersytecie po raz pierwszy, spotyka dwóch mężczyzn, najlepszych przyjaciół, którzy wnoszą do jej mrocznej egzystencji kolor, świeży powiew powietrza i światło.

Moja opinia:
                Dwóch różnych mężczyzn. Jedna dziewczyna. Dramatyczna przeszłość, skomplikowana teraźniejszość. Jaki może być finał tego wszystkiego? 
                Na wieść o premierze Amber poczułam lekkie przerażenie. Gail McHugh w swoich dwóch wcześniejszych pozycjach naprawdę mnie rozczarowała, szpikując Pulsce oraz Collide przeróżnymi utartymi schematami, co na długo zniechęciło mnie do jej twórczości. Ostatecznie doszłam do wniosku, że być może warto dać tej pozycji szansę i z dozą niepokoju otworzyłam pierwszą stronę, podświadomie szykując się na ogrom rozczarowania. 

                Całość fabuły kręci się wokół tytułowej Amber Moretti, dziewczyny o przeszłości niezwykle trudnej i krwawej. Gdy pojawia się po raz pierwszy na uniwersytecie, spotyka dwóch najlepszych przyjaciół, którzy wywrócą jej kruchy świat do góry nogami. 
                Już po pierwszych kilkunastu przeczytanych stronach byłam niezwykle zdziwiona, gdyż styl autorki zdecydowanie różnił się od tego, którym uraczyła nas w swoich poprzednich dwóch powieściach. Tutaj mamy zdecydowanie bogatsze opisy oraz bardziej plastyczny język, bogaty w porównania. Zmiana ta jest dla mnie wyjątkowo wyraźna, gdyż przy lekturze Pulse chwilami miałam wrażenie, że nie będę w stanie jej skończyć. Tym razem było dokładnie odwrotnie, wciągnęłam się w całość bez reszty, a jedynym czynnikiem stającym mi na drodze był czas. McHugh zdecydowanie zasługuje na pochwałę, gdyż wyraźnie się rozwija i idzie do przodu, nie można jednak zapomnieć o roli tłumaczki, która w tym wypadku spisała się świetnie. 
                Jednym z najciekawszych elementów całości bez wątpienia są poboczne historie oraz dramaty naszych głównych postaci, które zaskakują, szokują i równie często wzruszają. Sama nie wiem czy bardziej urzekła mnie wzruszająca historia siostry Ryder'a, dramat rodzinny Brock'a czy też historia samej Amber, która choć niezwykle ciekawa - mogła być jeszcze nieco lepiej ukazana. Budowa postaci zdecydowanie jest na całkiem dobrym poziomie, wszyscy są zróżnicowani, bogaci w indywidualne cechy.
Akcja ma swoje stałe tempo, które w zasadzie nie ulega większej zmianie od początku aż do ostatniej strony. Myślę, że całość mogłaby być odrobinę bardziej dynamiczna, a jednocześnie odrobinę uboższa o niektóre opisy. W szczególności mam tu na myśli patetyczne wypowiedzi o uczuciu bohaterów, oraz fragmenty pisane z perspektywy obu panów. 
                W całości nie mogło zabraknąć oczywiście żadnych scen erotycznych. Tutaj nie mam wobec autorki żadnych większych zarzutów, wszystko zostało opisane bardzo szczegółowo, więc fanki tych wątków nie powinny być zawiedzione. Standardowo obaj panowie są przedstawieni jako prawdziwe seksualne maszyny mogące obcować praktycznie bez przerwy, o prawie trzydziestocentymetrowych przyrodzeniach. Odejmuje to trochę realności, acz myślę, że autorka nie dążyła do tego, by odwzorować rzeczywistość kropka w kropkę. 
                Zarówno bardzo ładne wydanie, okładka oraz tłumaczenie zasługują na wielki plus. W tekście nie natknęłam się na żaden błąd czy literówkę. 
                Jestem szczerze zdumiona tym, jakie Amber wywarła na mnie wrażenie. Oczywiście daleka jestem od nazywania jej arcydziełem, ale jednocześnie równie daleko mi do krytykowania jej. Myślę, że ta pozycja jest naprawdę wielkim krokiem naprzód wykonanym przez autorkę i mam nadzieję, że ta tendencja utrzyma się w przyszłości. Nie jest perfekcyjnie i zdarzają się momenty nudniejsze, jednak lektura ta dostarczyła mi również wielu pozytywnych emocji w tym trudnym czasie wypełnionym egzaminami i sprawiła, że nie mogłam się od niej oderwać przez cały wieczór. Polecam ją wszystkim fanom autorki oraz tym, którzy tak jak ja po Collide i Pulse postanowili więcej nie sięgać po twórczość Gail McHugh. Całość kończy się w niezwykle trudnym momencie, dlatego z wielką ciekawością sięgnę po kolejny tom.


Książka bierze udział w wyzwaniu klucznik.

11 komentarzy:

  1. Bardzo dobrze promowana książka; sama chętnie się przekonam, jaka jest ;).

    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To akurat prawda ;) Jest promowana na ogromną skalę, tylko czy słusznie?

      Usuń
  2. Nie słyszałam o tej pozycji, ale chyba nie trafia w moje gusta.
    Miłego dnia!

    OdpowiedzUsuń
  3. Collide przyjęłam raczej chłodno, za to Amber mnie wciągnęło - McHugh mnie też zaskoczyła, nie spodziewałam się, że mogę tak różnie odebrać jej powieści.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się. Między obiema seriami widać ogromną różnicę, autorka zrobiła postęp ;)

      Usuń
  4. Dużo ostatnio jest pisane o tej książce pozytywnych rzeczy - chciałabym się przekonać, ile z nich jest prawdą. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno prawdą nie jest to, że jest ona arcydziełem - osobiście również nie zgadzam się z tym, by ocenianie ją na 8/10 czy 10/10 było odzwierciedleniem prawdy. Autorka poczyniła postępy w warsztacie, acz do ideału nadal daleko ;)

      Usuń
  5. Książka jest promowana wszędzie sama przeczytam aby zobaczyć czy jest tego warta poprzednie książki autorki - uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. No zgadzam się, że to nie arcydzieło, ale tam jest tak dużo emocji, że czytanie sprawiło mi ogromną radość :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja osobiście jestem zachwycona tą książką.

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku - jeśli dotarłeś aż tutaj, będzie mi niezmiernie miło jeśli zostawisz po sobie ślad! Każdy komentarz jest dla mnie na wagę złota, dlatego też z chęcią dowiem się jakie jest Twoje zdanie ;)