niedziela, 7 lutego 2016

Mechaniczna księżniczka - Cassandra Clare


Tytuł: Mechaniczna księżniczka
Autor: Cassandra Clare
Liczba stron: 400
Wydawnictwo: Mag
Tom: #3

Okładka:
Mroczna sieć zaczyna się zaciskać wokół Nocnych Łowców z Instytutu Londyńskiego. Mortmain planuje wykorzystać swoje Piekielne Maszyny, armię bezlitosnych automatów, żeby zniszczyć Nocnych Łowców. Potrzebuje jeszcze tylko ostatniego elementu, żeby zrealizować swój plan. Potrzebuje Tessy Gray, Charlotte Branwell, szefowa Instytutu Londyńskiego, rozpaczliwie stara się znaleźć Mortmaina, zanim ten zaatakuje. Ale kiedy Mortmain porywa Tessę, chłopcy, którzy roszczą sobie równe prawa do jej serca, Jem i Will, zrobią wszystko, żeby ją uratować. Bo choć Tessa i Jem są zaręczeni, Will jest zakochany w niej jak zawsze.

Moja opinia:
                Znacie to uczucie, kiedy macie przed sobą finał jakiejś powieści i bardzo chcecie przeczytać, ale jednocześnie odwlekacie ten moment, by nie musieć żegnać się z bohaterami? Mniej więcej tak wyglądało to w moim przypadku, gdy tylko zaczynałam myśleć o Mechanicznej Księżniczce. Cała seria już od paru dobrych lat jest dostępna na rynku, mimo to ja dopiero niedawno zakończyłam jej czytanie, dawkując sobie przyjemność związaną z lekturą każdego kolejnego tomu. Diabelskie Maszyny wywarły na mnie naprawdę dobre wrażenie, jednak czy finał wypadł tutaj lepiej niż w Darach Anioła? O tym już za chwilę. 
                Bohaterom zagrażają Diabelskie Maszyny kierowane przez napędzanego zemstą Mortmaina, ktoś uparcie próbuje odebrać instytut z rąk Charlotte, a na domiar złego gwałtownie pogarsza się stan zdrowia Jema. Sprawy nabierają niesamowitego tempa, a w środku tego wszystkiego jest również Will, skrywający swoją miłość do Tessy przed najlepszym przyjacielem. Jak może wyglądać finał całej tej historii? 
                Wszystkie książki napisane przez Cassandrę Clare mają swój specyficzny klimat, który bez wątpienia potrafi rozpoznać każdy zagorzały fan nocnych łowców. Znakiem rozpoznawczym autorki są przeróżne ciekawe sentencje oraz przede wszystkim ociekające sarkazmem poczucie humoru, które potrafiło rozluźnić atmosferę nawet w najstraszniejszych momentach. Mechaniczna księżniczka różni się jednak nieco od poprzedniczek tym, że w niej mamy więcej wzruszeń, chwil smutnych i trudnych jednocześnie, a żarty zostają odłożone bardziej na bok, choć oczywiście i one przewijają się od czasu do czasu. Można by pomyśleć, że przez taki zabieg finałowy tom coś straci, według mnie jednak było to wyjątkowe dobre rozwiązanie, które dodało do całości nieco więcej dojrzałości. 
                Styl autorki pozostaje niezmienny - nadal jest równie plastyczny i wciągający, choć oczywistym jest, że są tam fragmenty zarówno te lepsze jak i nieco nudniejsze. Dokładne opisy pozwalają nam wyobrazić sobie wszystko razem z najdrobniejszymi szczegółami, które oczywiście nie zostają pominięte. 
                Byłam szczerze ciekawa w jaki sposób zostanie rozwiązany wątek trójkąta miłosnego, stworzonego na zasadzie "wszyscy kochają wszystkich" acz nie spodziewałam się, że autorka rozwiąże to właśnie w taki sposób. Moja wyobraźnia podsuwała mi nieco bardziej radykalne rozwiązania, jednak nie mogę powiedzieć bym nie była usatysfakcjonowana Mechaniczną Księżniczką. 
                Jeśli miałabym porównać zakończenie Diabelskich maszyn do Darów Anioła, to jednak pierwsze z nich jest nieporównywalnie lepsze i ciekawiej poprowadzone od tego drugiego. Nie od dziś wiadomo, że "więcej" wcale nie znaczy "lepiej", przez co mam na myśli liczbę stron czy właśnie ilość tomów. 
Całość obfituje w zagadki, wartką akcję, ogromną ilość smutku, sarkazmu oraz uwielbiane przez wszystkich wątki romantyczne. Zakończenie zostaje podsumowane epilogiem osadzonym w stosunkowo odległej przyszłości, co dla mnie było przyjemnie zaskakującym elementem. 
                Z czystym sumieniem polecam wszystkim Mechaniczną Księżniczkę, jest ona naprawdę godnym podsumowaniem całej serii i na pewno sprawi, że nie będziecie rozczarowani.





W serii ukazały się:
3. Mechaniczna księżniczka


13 komentarzy:

  1. Niestety nie czytałam tej serii i wydaje mi się, że książki nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Z tego, co pamiętam, zaczęłam czytać Dary Anioła, ale chyba na drugiej książce skończyłam, bo nie przypadła mi do gustu ta seria. Opisywana przez Ciebie seria jest tym bardziej nie moim stylu, więc raczej po nią nie sięgnę. Ale nie wiedziałam, że Clare aż tyle książek wydała! Musze być naprawdę do tyłu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydała do tej pory pewnie dobre kilkanaście książek, sama już straciłam rachubę ;)

      Usuń
  3. Czytałam dwie pierwsze części i naprawdę mi się spodobały. "Mechaniczną księżniczkę" posiadam, ale jej nie przeczytam, ponieważ gdzieś w połowie lektury moja wspaniała przyjaciółka zaspojlerowała mi zakończenie ;(

    Pozdrawiam :*
    ksiazki-mitchelii.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojjj niedobra przyjaciółka! To okropne kiedy ktoś wyjawi zakończenie, sama zawsze muszę wtedy odczekać miesiące/lata nim znowu się do takiej pozycji zabiorę ;)

      Usuń
  4. Poluję na tę serię :) udało mi się zdobyć 2 część za psie pieniądze :) muszę w końcu zakupić pierwszą i z chęcią się zabiorę za nią <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kupiłam właśnie Mechaniczną księżniczkę za grosze na olx ;)

      Usuń
  5. "Mechaniczna Księżniczka" jest moim ulubionym tomem z trylogii Diabelskie Maszyny. Dla mnie również zaskoczeniem było rozwiązanie trójkąta miłosnego - nie spodziewałam się takiego obrotu spraw, ale bardzo mi się to rozwiązanie spodobało. :)
    Pozdrawiam! :)
    http://recenzjeklaudii.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Niestety nie jestem przekonana do twórczości autorki ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Całkowicie zgadzam się z tym, że ta seria jest o wiele lepsza od "Darów Anioła". Wydaje się być bardziej dopracowana. Niestety tak, czy inaczej ostatnimi czasy twórczość tejże autorki mnie specjalnie nie porwała, więc...

    Pozdrawiam!
    http://tysiac-zyc-czytelnika.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż, ja bardzo rozczarowałam się zakończeniem Darów Anioła, tutaj było nieco lepiej pod tym względem. Niestety muszę przyznać, że z coraz kolejnymi książkami mam wrażenie, że to już nie to co kiedyś.
      Pozdrawiam ;)

      Usuń
  8. hm, ja wolę zacząć od Miasta kości :D jakoś ta seria pociąga mnie mniej :D

    OdpowiedzUsuń
  9. ,,Mechaniczna księżniczka" to jedna z niewielu książek przy których uroniłam łzę. Naprawdę wspaniałe zakończenie serii. ;)

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku - jeśli dotarłeś aż tutaj, będzie mi niezmiernie miło jeśli zostawisz po sobie ślad! Każdy komentarz jest dla mnie na wagę złota, dlatego też z chęcią dowiem się jakie jest Twoje zdanie ;)