sobota, 13 lutego 2016

Przeczytane lecz nie zrecenzowane - styczeń 2016

Każdy z nas trafia czasem na książkę, o której po lekturze z wielu powodów ciężko nam cokolwiek konkretnego powiedzieć. Czasem jest to wina negatywnych przemyśleń, czasem zaś po prostu rozczarowaniem spowodowanym zbyt wysokimi oczekiwaniami. W tym wpisie chciałam w kilku słowach wypowiedzieć się o książkach, które zagościły w mojej styczniowej biblioteczce. 

#1 Maya Banks - Dom dla ukochanej 


Jewel Henley i Piers Anetakis spędzili ze sobą upojną noc. Nie mieli pojęcia, że następnego dnia spotkają się w pracy w relacji podwładna i jej szef. Piers natychmiast rozwiązuje umowę z Jewel, która miała być jego nową asystentką. I nie jest to koniec jej problemów. Wkrótce bowiem odkrywa, że spodziewa się dziecka, a jej ciąża jest zagrożona. Decyduje się poprosić Piersa o pomoc. Rozwiązanie, jakie on proponuje, kompletnie ją zaskakuje...

Jak wiadomo nie od dziś - nie jestem największą fanką harlequinów i raczej już nigdy nią nie będę. Czemu zatem sięgnęłam właśnie po tę pozycję? Powód jest bardzo prosty. Natknęłam się wcześniej na pierwszą część serii Bez Tchu, której autorką jest właśnie Maya Banks i najzwyczajniej w świecie zapragnęłam zestawić je w małym porównaniu z innymi powieściami. Można znaleźć wiele cech wspólnych łączących postaci z obu tych serii, powtarza się chociażby motyw ciężkiego dzieciństwa, rodzin zastępczych, zawsze również pojawia się facet, który w magiczny sposób ratuje całą sytuację. Historia ta jest napisana dość przyjemnie, czyta się ją niezwykle szybko i bezstresowo, jednak bynajmniej nie zapada nam w pamięć. Jest najprościej mówiąc - typowa, dość przewidywalna. Jeśli ktoś lubi podobne klimaty - polecam. Jeśli nie - obiecuję, że wcale nic nie stracicie jeśli nie sięgniecie po Dom dla ukochanej. 




#2 Piękny drań - Christina Lauren  

Międzynarodowy bestseller, który porwał serca czytelników w Stanach Zjednoczonych, we Francji i wielu innych krajach!
Wymagający, bezwzględny ... i absolutnie nie do odparcia! "Piękny drań"…
Chloe Mills, uzdolniona i pracowita studentka MBA ma tylko jeden problem: swojego szefa, Ryana Bennetta. Jest wymagający, nie przebiera w słowach i nie liczy się z uczuciami innych – ale nie sposób mu się oprzeć.
Bennett Ryan wrócił z Francji do Chicago, aby podjąć znaczące stanowisko w wielkiej firmie rodzinnej. Nawet nie przyszło mu do głowy, że asystentka, która współpracowała z nim na odległość przed jego przyjazdem, to wystrzałowa, niewinnie prowokacyjna i wyjątkowo irytująca istota, którą teraz będzie widywał codziennie. Pomimo plotek nigdy nie romansował w pracy, Chloe jest jednak pokusą, której trudno się oprzeć…


O Pięknym Draniu słyszałam to i owo, nie czując jednocześnie jakiejkolwiek chęci do bliższego spotkania. Raczej nie zdobyłabym się na czytanie kolejnej "Powstałej na fali popularności Greya" opowiastki gdyby nie to, że umieszczono ją na portalu lubimyczytać w liście do głosowania na książkę roku w kategorii romansu. Zdziwiło mnie to niesamowicie, gdyż w zeszłym roku na rynku pojawiło się wiele ciekawszych pozycji od kolejnej podróby pana szarego, dlatego z tym większym zacięciem zabrałam się do czytania. 
Styl autorki jest mocno przeciętny, język i opisy są ubogie, a postacie są schematyczne i papierowe. Nie dostrzegam kompletnie żadnego elementu, który mógłby jakoś uratować moją ocenę Pięknego Drania, a istnym gwoździem do trumny był pan fiutek, czyli myślący przyjaciel głównego bohatera. Inne autorki pokazują, że w kategorii książek erotycznych można jeszcze zaskoczyć czytelnika, bądź oczarować go stylem pisania - natomiast twórczość Christiny Lauren jest tego kompletnym przeciwieństwem. Dla mnie ta pozycja to dno i kilometr mułu, zdecydowanie jej nie polecam. Sama nie byłam w stanie przebrnąć nawet do połowy i od pewnego momentu przeskakiwałam strony wybiórczo. Są kłótnie, jest godzenie się, jest seks. I tak w kółko. Odradzam. 


#3 Bez tchu tom 2. Gorączka ciała - Maya Banks

Kontynuacja powieści ,,Szaleństwo zmysłów''''.Jace Crestwell, Ash McIntyre i Gabe Hamilton są przyjaciółmi i partnerami biznesowymi od lat. Mają władzę, są wspaniali i niesamowicie seksowni. Jace i Ash dzielą się wszystkim, także kobietami...Kiedy spotykają Bethany, Jace zaczyna czuć coś czego nigdy nie doświadczył: zazdrość i silną obsesję, która go przeraża, przytłacza a zarazem podnieca. Mężczyzna nie dzieli się Bethany z nikim. Jest zdeterminowany, żeby być jedynym mężczyzną w jej życiu co prowadzi do narażenia przyjaźni z Ashem.

Nie jestem największą fanką serii, w których w każdej części poznajemy perypetie innego bohatera, mimo wszystko jednak sięgnęłam po Gorączkę ciała. Nie będę ukrywać, że moją główną motywacją było wyzwanie "kończymy serie", mimo wszystko jednak spędziłam podczas lektury trochę miłych chwil. Autorka ma dość przyjemny styl i stara się przybliżyć czytelnikowi jak najbardziej psychikę bohatera, miesza wybuchy namiętności ze smutnymi wspomnieniami trudnego dzieciństwa i z dramatami codzienności. Nie ma tutaj wielkiego wybuchu oryginalności, jednak w porównaniu do wyżej opisanego Pięknego Drania - jest o wiele lepiej. Tutaj autorka stara się stworzyć coś więcej niż tylko seks i kłótnie, które spotykamy w co drugiej pozycji. Mimo wszystko schemat pozostaje ten sam, a opisy chwilami bywają nużące. Jest zadowalająco, ale nadal mogłoby być lepiej. 

11 komentarzy:

  1. Kurcze, a byłam napalona na tego Drania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze możesz spróbować ;) Kto wie, może Tobie bardziej przypadnie do gustu!

      Usuń
  2. Widziałam, że "Piękny drań" to drugi Grey dlatego nie chciałam go czytać, i jak widać dobrze zrobiłam :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam Drania i masz rację, że każdy rozdział zaczyna się na tym samym schemacie... aczkolwiek czego tu więcej oczekiwać?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczekiwałam czegoś więcej po książce, którą można wybrać jako najlepszą roku 2015 w swej kategorii.

      Usuń
  4. Ja nie przepadam za erotykami więc Drania i Bez tchu obeszłabym szerokim łukiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie nie polecam Ci żadnej z trzech powyższych.

      Usuń
  5. Też mam trochę książek, które czytałam i chętnie bym zrecenzowała, ale cały czas brakuje mi czasu :/ Nie słyszałam o tych książkach, rzadko sięgam po taką literaturę.

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. "Piękny drań" tak mi się kojarzy z Grey'em, którego nienawidzę, że nawet po niego nie sięgam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Brak czasu niestety dręczy także i mnie. Książki podane przez ciebie to nie jest mój gatunek, ale może kiedyś nadejdzie czas także na nie :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Raczej nie żadną z tych powieści się nie skuszę...

    Bardzo mądrze pomyślany cykl!

    Pozdrawiam
    ksiazki-inna-rzeczywistosc.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku - jeśli dotarłeś aż tutaj, będzie mi niezmiernie miło jeśli zostawisz po sobie ślad! Każdy komentarz jest dla mnie na wagę złota, dlatego też z chęcią dowiem się jakie jest Twoje zdanie ;)