środa, 23 marca 2016

Serce w kawałkach - Kathrin Lange



Tytuł: Serce w kawałkach
Autor: Kathrin Lange
Liczba stron: 416
Wydawnictwo: Muza
Tom: 2#

Okładka:
Juli i David mieszkają w Bostonie. Oboje z pomocą terapeutów usiłują dojść do siebie po wydarzeniach ubiegłej zimy. Niestety ponownie muszą zjawić się na przeklętej wyspie Martha’s Vineyard.
David postanawia rozliczyć się z przeszłością i wraca na klify, by przypomnieć sobie chwile poprzedzające tragiczną śmierć Charlie. Jedyne, co pamięta, to echo wystrzału. Obawia się najgorszego – że to on zastrzelił narzeczoną.
Dziwne zachowanie Davida i natrętna Lizz, która zagięła parol na przystojnego dziedzica, wystawiają związek nastolatków na ciężką próbę.Kiedy policja trafia w morzu na kobiece szczątki, Juli ogarnia zwątpienie. Co naprawdę wydarzyło się zimą na klifie? I jaką rolę w tym wszystkim odegrał David?


Opinia:

Serce w kawałkach jest drugą częścią trylogii autorstwa niemieckiej pisarki Kathrin Lange. Po lekturze Serca ze szkła sama nie wiedziałam czego mam się spodziewać, toteż z wielkim niepokojem zabrałam się do czytania. Niestety mój wątły zapał opadł dość szybko, co zaś było tego przyczyną?
Przebrnięcie przez ten tom było dla mnie niczym przejście po krętej, stromej i wyboistej drodze i o ile pewne sprawy w Sercu ze szkła wydawały się świeże, nowe, zwyczajnie inne - tak tutaj już po prostu irytowały i męczyły czytelnika.

Styl autorki jest niewątpliwie dość toporny, a określanie go mianem idealnego czy barwnego to ogromne niedomówienie. Kathrin Lange pisze w charakterystyczny dla siebie sposób, skupiając się przede wszystkim na czynnościach, opisy zaś stanowią tu raczej niezbyt rozbudowany  dodatek do całej reszty.  Zabrakło tutaj kwiecistych porównań, barwnych epitetów i czegoś, co mogło by ubarwić względnie niewyróżniającą się całość, w zamian za to zasypani jesteśmy suchą relacją co i kto robił, co się działo. Dialogi również nie należą do najciekawszych, czy najbardziej emocjonujących, są raczej jednostajne pod każdym względem.

Jak można kogoś tak bardzo kochać, jak ja kochałam jego? Do tego stopnia, że to, co sprawiało mu ból, stawało się dla mnie prawdziwą torturą?

Podczas lektury cały czas miałam dziwne wrażenie, że autorka zbudowała oba pierwsze tomy praktycznie na tym samym szkielecie fabularnym, przez co czytelnik dwa razy czyta praktycznie o tym samym - oczywiście z drobnymi zmianami. Mogłabym wskazać zaledwie kilkanaście stron, gdzie faktycznie działo się coś znaczącego dla fabuły, zaś pozostałą część można by wyciąć bez większych strat.

Kreacja bohaterów stoi tu co najwyżej na mocno przeciętnym poziomie, a to określenie i tak można nazwać komplementem skierowanym do autorki. David jest ponury, Juli mówi za dużo, Grace nadal sypie strasznymi legendami o Madeleine jak z rękawa - praktycznie każda postać ma tu jedynie jedną cechę, która teoretycznie miała ją wyróżniać, zaś wszyscy pozostali i nieco mniej istotni są niczym szara mgła unosząca się gdzieś w tle.

Zagubione wspomnienie było jak dziurawy ząb, który wciąż trzeba sprawdzać koniuszkiem języka, choć to tylko potęguje ból.

Tom drugi okazał się być dla mnie prawdziwą drogą przez mękę i poczułam ogromną ulgę, gdy w końcu udało mi się dobrnąć do ostatniej strony. Ogólny zamysł wbrew pozorom wcale nie był taki zły, zaś całość według mnie ucierpiała najbardziej przez zwyczajne niedopracowanie i niedopieszczenie tak ważnych elementów jak ciekawe opisy, barwny język czy kreacja wielowymiarowych bohaterów.


Dostajemy zdecydowanie za mało obiecanej tajemniczości i grozy oraz tego, co powinien zawierać w sobie dobry thriller młodzieżowy z wątkiem romantycznym w tle. Osobiście czuję ogromne rozczarowanie i niedosyt, przez co straciłam ochotę do tego, by poznać zakończenie trylogii. Najzabawniejszym elementem całości według mnie jest zdanie umieszczone na tylnej okładce, mianowicie Podejdź bliżej, a pożałujesz! Tak prawdziwe, że aż smutne. Polecam ją cierpliwym czytelnikom, oraz wszystkim fanom wcześniejszego tomu. 

29 komentarzy:

  1. Cały czas się zastanawiam, czy w ogóle zaczynać tę serię... Pierwsza część bardzo mnie intryguje, jednak po Twojej recenzji drugiego tomu wnioskuję, że jest on zdecydowanie słabszy. Muszę się zastanowić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety faktycznie wypada on słabiej, czy raczej nie wnosi niczego nowego do całości, a szkoda.

      Usuń
  2. cała seria przede mną. szkoda, że Ci się nie spodobała. Myślę dać jej w wolniejszej chwili szansę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli tylko masz na nią ochotę - przeczytaj, bynajmniej tego nie odradzam ;) Może akurat Tobie spodoba się bardziej.

      Usuń
  3. Coraz głośniej o tej serii, ale mnie jakoś nie przekonuje tym razem...
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Chciałam zacząć czytać tę serię, ale teraz mam mieszane uczucia.

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam na nią ochotę, bo przepadam za niemieckimi autorami, ale teraz sama nie wiem, czy warto po nią sięgać. Chyba na razie się wstrzymam, może kiedyś najdzie mnie na coś pisanego nieco topornym językiem :)
    Ja za to zapraszam na recenzję "Aplikacji" Lauren Miller!

    OdpowiedzUsuń
  6. Serię mam przed sobą i mam również co do niej mieszane odczucia. Wygląda na dobrą historię, ale jak sama zauważyłaś, styl autora ma znaczące minusy. I jeszcze to, że drugi tom okazał się być klapą :/ http://ksiazkowa-przystan.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Moim zdaniem właśnie wątku z tajemnicą jest sporo, on bardzo mi się podoba, ale niemożliwie irytuje mnie główna bohaterka, jest nijaka. Wątek miłosny też niepotrzebny. Niby jest nieźle(właśnie czytam), ale kilka kwestii, które nie pozwalają na cieszenie się lekturą. ;)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wątki miłosne są fajne i świetnie ubarwiają każdą historię, tutaj jednak został po prostu średnio poprowadzony. Zgadzam się, bohaterka jest wyjątkowo irytująca.

      Usuń
  8. Jestem już po lekturze tej książki. Szkoda, że Ciebie zawiodła, mnie podobała się bardzo. Zakończenie mnie zaskoczyło i sprawiło, że z wielką chęcią sięgnę po trzeci tom... choć uważam, że autorka postawiła sobie poprzeczkę bardzo wysoko i może nie podołać wyjaśnić wszystkich zagmatwanych wątków.

    OdpowiedzUsuń
  9. Wiele słyszę o tej książce, ale szczerze mówiąc w ogóle mnie do niej nie ciągnie. Chyba nie jest dla mnie ;)


    Pozdrawiam,
    http://miedzypolkami-ksiazki.blogspot.com/2016/03/raven.html

    OdpowiedzUsuń
  10. Pierwsze słyszę o tej książce i w ogóle o całej serii.
    Opis jest w miarę zachęcający, aczkolwiek moja lista jest dłuuga, więc może kiedyś... :)

    www.moja-ksiazkowa-sfera.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Najpierw musiałabym przeczytać pierwszą część. Może kiedyś przy okazji się na nią skuszę. :)
    Pozdrawiam,
    Geek of books&tvseries&films

    OdpowiedzUsuń
  12. Koniecznie muszę sięgnąć po pierwszy tom! Niebywale mnie kusi, ciekawe co z tego wyjdzie!
    Pozdrawiam,
    Isabelle West
    Z książkami przy kawie

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetna okładka, muszę sięgnąć po część pierwszą! :)
    Buziaki i wesołych świąt!
    BOOKBLOG

    OdpowiedzUsuń
  14. O kurcze, aż tak fatalnie? ... nie spodziewałam się tego. Wprawdzie nie zaczęłam jeszcze pierwszej części, która od pewnego czasu grzeje miejsce w stosiku, ale.. kurcze. Aż tak topornie? Chyba postawioną poprzeczkę muszę nieco obniżyć...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może nie tyle fatalnie, co przeciętnie ;)

      Usuń
  15. Mimo tych wszystkich minusów tu opisanych, książka może być ciekawa, ale po prostu nie ulubiona. Myślę, że warto przeczytać każdą książkę, aby mieć własną opinie - nie każdy ma ten sam gust :)
    natchniona-slowami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To akurat oczywista sprawa ;) Zawsze warto po coś sięgnąć by wyrobić sobie własną opinię i jestem tego wielką zwolenniczką, recenzje są tylko drogowskazem ;)
      To wszystko jednak nie zmienia faktu, że bardziej wymagający czytelnicy Sercem w kawałkach niekoniecznie będą usatysfakcjonowani.

      Usuń
  16. Kurczę już tyle osób to czytało muszę się za to zabrać bo nawet sama okładka kusi :DD <3
    Pozdrawiam :D
    http://books-world-come-in.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. "Dostajemy zdecydowanie za mało obiecanej tajemniczości i grozy, a za mało tego, co powinien zawierać w sobie dobry thriller młodzieżowy z wątkiem romantycznym w tle" - to czego w końcu jest za mało? :)
    Po Twojej recenzji raczej nie mam ochoty na ksążkę, tym bardziej że takich TYPOWYCH, płaskich i przewidywalnych romasów nie lubię bardzo.
    Paulinka z
    http://ksiegoteka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za zwrócenie uwagi na błąd, sama go wcześniej nie zauważyłam ;) A za mało jest wszystkiego o czym wspomniałam :)

      Usuń
  18. Ostatnio trafiłam na recenzję tej książki i opinia była bardzo podobna. Opis zapowiada naprawdę pasjonującą książkę, ale jeśli historia opiera się tylko na romansie, a cała tajemnica jest tu mało istotna to chyba faktycznie szkoda czasu...

    OdpowiedzUsuń
  19. Raczej nie miałam jej w planach. :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Mam w zwyczaju czytanie wszystkich tomów, więc tą serię sobie odpuszczę. Niewątpliwie najlepsze są okładki obu tomów.

    OdpowiedzUsuń
  21. Jestem w trakcie czytania i póki co niestety nie dzieje się nic ciekawego. Może w dalszej części książki autorka bardziej się postara

    OdpowiedzUsuń
  22. Widzę że nie jesteś zachwycona książką. Mi jednak bardzo przypadła do gustu i czekam na kolejną część. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Kilka dni temu będąc w antykwariacie chciałam kupić dwie części tej serii, ale dobrze, że tego nie zrobiłam. Zapewne żałowałabym wydanych pieniędzy

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku - jeśli dotarłeś aż tutaj, będzie mi niezmiernie miło jeśli zostawisz po sobie ślad! Każdy komentarz jest dla mnie na wagę złota, dlatego też z chęcią dowiem się jakie jest Twoje zdanie ;)