sobota, 28 maja 2016

Promyczek - Kim Holden


Tytuł: Promyczek
Autor: Kim Holden
Liczba stron: 592
Wydawnictwo: Filia

Okładka mówi:
Życie Kate Sedgwick nigdy nie było bezbarwne. Dziewczyna pomimo problemów i tragedii zachowała pogodę ducha – nie bez powodu jej przyjaciel Gus nazywa ją Promyczek. Kate jest pełna życia, bystra, zabawna, ma również wybitny talent muzyczny. Nigdy jednak nie wierzyła w miłość. Właśnie dlatego – gdy wyjeżdża z San Diego by studiować w Grant, małym miasteczku w Minnesocie – kompletnie nie spodziewa się, że przyjdzie jej pokochać Kellera Banksa.


Moja opinia:
Sama nie wiem od czego powinnam zacząć swoją opinię o Promyczku, gdyż nadal niejako przeżywam zakończenie. Ta lektura była dla mnie ogromnym zaskoczeniem - przede wszystkim spodziewałam się kompletnie innej historii. Ale przejdźmy już do rzeczy.
Wcześniej nie znałam Kim Holden, choć napotkałam już wcześniej kilka pozytywnych recenzji tej pozycji, nie czułam jednak ogromnej presji by po nią sięgnąć. Z wielką radością zabrałam się za lekturę i przepadłam w niej na cały dzień, przez co zaniedbałam naukę i pozostałe obowiązki? Czy było warto? Myślę, że tak.

..Jesteście dzielni… 
A teraz idźcie… stwórzcie legendę!
To rozkaz.
Zróbcie to. 
Proszę...

Gówna bohaterka jest naszą narratorką i cechuje ją wielki optymizm, wyjątkowo pozytywne podejście do świata oraz dość szczególny charakter. Z każdą kolejną stroną coraz lepiej poznajemy jej życie, śledzimy losy jej niezwykłej przyjaźni Z Gusem, pierwsze kroki na uczelni, pierwsze nowe znajomości. Całość jest napisana w niezwykle przyjemny i przystępny sposób, na początku Kate w moim odczuciu bywała nieco irytująca, osobiście jednak zmieniłam swoją ocenę jej postępowania, gdy na światło dzienne wypłynęły nowe okoliczności.

Nie mówię, że nie powinieneś realizować celów i spełniać marzeń. Po prostu nie rezygnuj z tego, co dzieje się teraz, dla nieznanej przyszłości. Może ominąć cię wiele szczęścia, kiedy będziesz czekał na lata, które mogą nigdy nie nadejść. Nie trać czasu, bo przegapisz chwilę obecną, a przyszłość wcale nie jest taka pewna.

Jeśli miałabym wybrać powieść, z którą dość mocno kojarzył mi się Promyczek to wybrałabym zapewne Ugly love. Cała ta lektura jest wielką skarbnicą ciekawych przemyśleń, opartych na naprawdę niezwykłej i jednocześnie dość smutnej historii. Niestety mniej więcej od połowy zaczyna nam towarzyszyć właśnie ten smutek i nie odpuszcza aż do samego końca, oczywiście z każdą stroną jest go niestety coraz więcej.
Nie doświadczymy tu dynamicznych zwrotów akcji, dostaniemy za to naprawdę niezwykłą historię, która niektórych być może doprowadzi nawet do łez.

Nauczyłaś mnie, że dobrze jest wyjść ze swojej bezpiecznej skorupy i robić rzeczy, które przerażają i sprawiają, że czuję się niezręcznie. Nauczyłaś mnie, że dobrze jest się wygłupiać i popełniać błędy.


Pierwszy raz od kilku lat mam blokadę w pisaniu i sama nie wiem co jeszcze mogłabym napisać poza tym, że osobiście nadal czuję przeogromny smutek, mimo że lekturę zakończyłam już kilka dobrych dni temu. Zdecydowanie odradzam ją fanom szczęśliwych zakończeń, sięgając po promyczka musicie być gotowi na ogrom wzruszeń i smutku. Mogę jeszcze tylko dodać, że na miejscu bohaterki wybrałabym tego drugiego chłopaka. Zdecydowanie polecam Promyczka. 

14 komentarzy:

  1. Zdecydowanie wolę happy endy w książkach, ale będę miała "Promyczka" na uwadze.

    OdpowiedzUsuń
  2. Własnie do mnie idzie i nie mogę się jej doczekać <3 A ja właśnie nie lubię happy endów i wolę gorzką prawdę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również wolę prawdziwe zakończenia od wciskanych czasem na siłę happy endów ;)

      Usuń
  3. Uwielbiam książki, które targają moimi emocjami i doprowadzają mnie do płaczu. Będę musiała szybko po nią sięgnąć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie promyczek na pewno Ci się spodoba ;) Ja również chwilami miałam łzy w oczach, choć nie pozwoliłam im wypłynąć. Ogólnie raczej nie zdarza mi się płakać przy książkach.

      Usuń
  4. Z chęcią sięgnę po tę książkę. Lubie gdy lektura wywołuje u czytelnika silne emocje.
    Pozdrawiam :*
    zapoczytalna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Pierwszy raz czytam recenzję tej książki, mimo że widziałam ją na blogach już kilkanaście razy. Mam w planach po nią sięgnąć, wydaje się być idealną lekturą na początek wakacji :)

    litery-na-papierze.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Blokadę w pisaniu to i ja mam już od jakiegoś czasu :( książka kusząco się zapowiada.

    OdpowiedzUsuń
  7. Zgadzam się - książka jest szalenie emocjonująca i też nie spodziewałam się tego, czego w ostateczności dostałam, a otrzymałam powieść, która złamała moje serce :/
    Pozdrawiam.
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Taka fala wzruszeń towarzyszyła mi na razie chyba tylko w "Zanim się pojawiłeś:. Muszę przygarnąć promyczka!

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo chcę sięgnąć po tę ksiażkę! Już przeglądając zapowiedzi czułam,, że to może być coś dobrego. I mam nadzieje, że wkrótce będę mogła się o tym przekonać osobiście :>
    Pozdrawiam
    secretsofbooks.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Lubię książki, które wywołują we mnie wiele emocji i widzę, że ta właśnie taka jest :) Wkrótce na pewno po nią sięgnę bo już od dawna znajduje się na mojej liście.
    Justyna z livingbooksx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. książka na liście - chcę przeczytać

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku - jeśli dotarłeś aż tutaj, będzie mi niezmiernie miło jeśli zostawisz po sobie ślad! Każdy komentarz jest dla mnie na wagę złota, dlatego też z chęcią dowiem się jakie jest Twoje zdanie ;)