sobota, 25 czerwca 2016

Filmowo - Piąta fala (2016)



W ostatnich miesiącach dość mocno ograniczyłam ilość publikowanych przeze mnie postów filmowych, tym razem jednak wprost nie mogę się powstrzymać i w najbliższych akapitach wypowiem się na temat Piątej fali. Książkę chwaliło wiele osób, na film natomiast nieustannie od kilku miesięcy wylewano wiadra pomyj. Co ja myślę na ten temat?



Piąta fala zapowiada się jako niezwykle ciekawy i przyjemny film sf skierowany raczej do młodzieży. Obiecuje widzowi naprawdę wiele, a ile z tego naprawdę dostajemy?
Główną bohaterką całej historii jest Cassie - dziewczyna, która z poświęceniem życia próbuje znaleźć i uratować swojego młodszego braciszka. Oprócz tego mamy okazję poznać przebieg wcześniejszych fal, co jakiś czas pojawiają się retrospekcje z przeszłości dziewczyny opowiadając nam o jej życiu.


Historia ta zawiera w sobie niesamowity potencjał - myślę jednak, że w tym przypadku kompletnie go zmarnowano. Główna aktorka nie do końca poradziła sobie ze swoim zadaniem i chwilami odnosiłam wrażenie, że ma reakcje nieadekwatne do bodźców. Nie brak tutaj dziur fabularnych, narracja jest podzielona bez większego ładu i składu, a o logice już tym bardziej można pomarzyć.
Mamy miłość od pierwszego spojrzenia, rąbanie drewna w środku lata, brak odrzutu przy strzelaniu z półmetrowej broni w przypadku dzieci, a wisienką na torcie jest tak łatwe zlikwidowanie "groźnego" obcego.



Krótko po seansie zabrałam się z przerażeniem za lekturę książkowego pierwowzoru i z wielką ulgą odkryłam, że jest on nieporównywalnie lepszy od filmowej wersji. Rozwiały się wszystkie niejasności, pewne fakty zostały wyjaśnione, a całość okazała się wolna od niektórych błędów rodem z wielkiego ekranu. Film ten jest kierowany przede wszystkim dla młodzieży, więc może nieźle zawieść wszystkich starszych i nieco bardziej wymagających widzów. Jest co prawda przyjemny i idealnie dostarcza rozrywki po ciężkim dniu, jednak chwilami jest po prostu zbyt mało wymagający. Jeśli zastanawiacie się nad książką - przeczytajcie ją. Naprawdę warto.

***

Jak Wasze wrażenia po obejrzeniu Piątej Fali? Warto dokończyć książkę? Proszę również wszystkich chętnych o oddanie głosu w ankiecie umiejscowionej w prawym górnym rogu strony - dla Was to sekunda, a dla mnie jest to bardzo ważne ;)

21 komentarzy:

  1. Ja nie czytała książki i nie oglądałam filmu i troszkę mi wstyd z tego powodu... W najbliższym czasie raczej nie wybiorę się na film, ale kto to wie ;)

    Pozdrawiam cię kochana z całego serduszka i zapraszam do mnie na recenzję 'Ognia i Wody' :)
    Tusia z bloga tusiaksiazkiinietylko.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma się co wstydzić, akurat film do wybitnych nie należy. Jeśli zobaczysz gdzieś książkę - śmiało możesz się za nią zabrać ;)

      Usuń
  2. Nie oglądałam tego filmu, ale jakoś na dniach mój chłopak go oglądał i bardzo krytykował. Trochę mnie to zniechęciło i nie wiem, czy się z nim zapoznam. :)
    Pozdrawiam,
    Geek of books&tvseries&films

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja oglądałam go ze swoim mężczyzną i on również był bardzo niezadowolony.

      Usuń
  3. Mi książka podobała się o wiele bardziej, niż film. Ale jak przymknę oko na te wszystkie niedociągnięcia, to ekranizację również mogę uznać za dobrą. Szczególnie, że bardzo spodobał mi się filmowy Ben :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi niestety Ben się nie spodobał ;) Książka faktycznie jest dość przyjemna, film również. Mimo wszystko im więcej czasu od obejrzenia mija, tym bardziej myślę o tych negatywnych jego stronach :)

      Usuń
  4. Ja się rozczarowałam książką. Główna bohaterka denerwująca, jej gadanie ciągle o zakochaniu się... takie to wszystkie było dla mnie dziecinne. Chciałam coś porządnego i krwistego, a dostałam takie coś bardziej dla młodszych czytelników.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tu również muszę się zgodzić - faktycznie główna bohaterka bywa naprawdę irytująca. Osobiście jeszcze nie doszłam do zakochania o którym mówisz, dlatego też nie mogę się w pełni wypowiedzieć ;) Acz z góry raczej wiadomo, że to luźne czytadło dla młodszych.

      Usuń
  5. Ja właśnie 5 falę obejrzałam z ciekawości i nawet mi się podobał film. Ale po książkę raczej mi się nie chce sięgać. :)
    Lost in books

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, ja przeczytałam mniej więcej połowę i teraz sama nie wiem co robić. Kończyć, czy nie kończyć - oto jest pytanie ;)

      Usuń
  6. Ja obejrzałam film i mam zamiar przeczytać książkę. Wiem, że powinnam zabrać się za to w odwrotnej kolejności, ale byłam ciekawa filmu, który bardzo mi się spodobał.
    Pozdrawiam :*
    zapoczytalna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Filmu nie oglądałam, ale książke czytałam juz ze trzy-cztery lata temu, zaraz po premierze i nie wiele z niej pamiętam. Miałam wielkie oczekiwania co do filmu, ale z każdą następną opinią mój zapał słabnie i najpierw wrócę do książki.

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam ochotę na ten film wyłącznie ze względu na aktorów, ale sądząc po tym co napisałaś, chyba zmarnowałabym czas. Zadowolę się więc książką!
    Miłego dnia! myprivateouterspace.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aktorzy są mili dla oka, ale ze zdolnościami bywa gorzej. Za dużo drewna ;)

      Usuń
  9. Kiedy "Piąta fala" wchodziła do kin, a ja zobaczyłam zwiastun, moja reakcja była mniej-więcej taka: "Aaa! CUDO! Muszę to obejrzeć! O! Jest na podstawie książki? Teraz jeszcze muszę przeczytać".
    I tak się złożyło, że książka na mnie czeka - a ekranizacja dopiero po przeczytaniu pierwowzoru c:
    Ładnie wypowiedziałaś swoje zdanie :D
    Pozdrawiam serdecznie, Amcia z bloga osobisty8ksiezyc.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziękuję :D Ja nawet chciałam iść na to do kina, ale mój mężczyzna stwierdził, że nie ma sensu po sprawdzeniu recenzji w internecie. Cóż, miał rację :P

      Usuń
  10. Nie oglądałam jeszcze Piątej fali, ponieważ chciałabym najpierw przeczytać książkę i wydaje mi się, szczególnie po twojej recenzji, że tak byłoby najlepiej, bo film mógłby mnie zniechęcić do poznania pierwowzoru :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie nie zniechęcił, a wręcz przeciwnie. Chciałam się przekonać, czy powieść jest też tak nielogiczna :P

      Usuń
  11. Po książkę na pewno sięgnę, ale nie wiem czy obejrzę ekranizację. Już kilka razy spotkałam się z podobną opinią, że jest ona nieco gorsza ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niekoniecznie gorsza pod względem fabularnym (trochę odstaje od pierwowzoru, ale można to przegryźć), chodzi tu przede wszystkim o brak logiki i konsekwencji.

      Usuń
  12. Filmu jeszcze nie widziałam, i szczerze mówiąc po tych wszystkich recenzjach raczej nie mam zamiaru go oglądać, jednak po książkę sięgnę w te wakacje na 100% ;)
    Buziaki, Lunatyczka

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku - jeśli dotarłeś aż tutaj, będzie mi niezmiernie miło jeśli zostawisz po sobie ślad! Każdy komentarz jest dla mnie na wagę złota, dlatego też z chęcią dowiem się jakie jest Twoje zdanie ;)