środa, 15 czerwca 2016

Miłość i kłamstwa - Cecelia Ahern


Tytuł: Miłość i kłamstwa
Autor: Cecelia Ahern
Liczba stron: 416
Wydawnictwo: Muza

Okładka:
Zapomniane dzieciństwo. Odkryte na nowo życie.
A jeśli masz tylko jeden jedyny dzień, żeby dowiedzieć się, kim naprawdę jesteś?
Kiedy Sabrina Boggs przypadkiem natrafia na tajemniczą kolekcję, która znajdowała się w posiadaniu jej ojca, odkrywa prawdę tam, gdzie nigdy nie podejrzewała istnienia kłamstwa. Człowiek, przy którym spędziła całe dzieciństwo, nagle staje się kimś zupełnie obcym.


Moja opinia:
Słyszeliście kiedyś o marmurkach? Ja osobiście nigdy nie miałam z nimi styczności, jednak dla głównego bohatera powieści były one praktycznie całym życiem, a przynajmniej ogromną jego częścią. Okrągłe szklane kulki - kolorowe, we wzorki, z elementem w środku. Co zaś było w nich takiego wyjątkowego?


Cecelia Ahern jest obecnie dość popularną autorką i większość z pewnością słyszała o niej, lub o jej pozostałych książkach (love, rosie czy chociażby Pora na życie). Byłam bardzo podekscytowana możliwością sięgnięcia po jej dalszą twórczość i choć nie dostałam tego czego się spodziewałam, nie mogę powiedzieć bym była niezadowolona z lektury.
Całą historię poznajemy w momencie, gdy Sabrina Boggs odkrywa długo skrywaną tajemnicę swego ojca. Wiele faktów wychodzi na światło dzienne, a kobieta przekonuje się, że jej ojciec kłamał w naprawdę wielu sprawach. Naprzemiennie poznajemy całość z perspektywy obojga wcześniej wspomnianych bohaterów i nie ukrywam, że jednak rozdziały skupiające się bezpośrednio na Fergusie przypadły mi do gustu o wiele bardziej.

Cała historia jest naprawdę ciekawa i inna od tych, które atakują nas z każdych stron w zapowiedziach. Skupia się przede wszystkim na konsekwencjach kłamstwa i skrywaniu samego siebie pod warstwą niedomówień, dzięki czemu całość staje się być jakoś smutno realistyczna. Tytuł może być dla nas lekko mylący, gdyż miłości wbrew pozorom jest tu mniej niż można się spodziewać, a przynajmniej w typowo romantycznym sensie. Z pewnością nie jest to typowe przedstawienie uczuć do jakiego większość z nas zdążyła przywyknąć. Bardzo podobały mi się retrospekcje, a szczególnie dzieciństwo Fergusa oraz jego wspomnienia związane ze szkołą. Nie będę oczywiście zdradzać dlaczego, gdyż nie chcę psuć zabawy tym, którzy kiedyś w przyszłości zdecydują się na tę lekturę.

Nie ma tutaj wielkich i dynamicznych zwrotów akcji, są za to niezwykle ciekawe opisy i wspomnienia, mnóstwo przemyśleń i wątków niejako skłaniających do refleksji. Sama spodziewałam się czegoś kompletnie innego i początkowo nie byłam zachwycona, ostatecznie jednak doceniłam całą historię i przemyślałam przy niej kilka istotnych kwestii dotyczących mojego życia.
Książka ta wydawała mi się nieco inna od wcześniejszych autorstwa Cecelii Ahern, choć być może była to po prostu kwestia tematyki. Jedno natomiast się nie zmieniło - znów fabuła niejako prowokuje nas do małej zadumy nad pewnymi sprawami.


Myślę, że Miłość i kłamstwa to naprawdę warta uwagi lektura. Osobiście nie powaliła mnie na kolana, acz naprawdę miło spędziłam przy niej czas i wcale tego nie żałuję. Z pewnością przypadnie do gustu fanom autorki oraz wszystkim tym, którzy są ciekawi co może przynieść połączenie miłości i kłamstw. Czy to może skończyć się dobrze? Jeśli chcecie poznać odpowiedź na to pytanie - zapraszam do lektury. 


13 komentarzy:

  1. Nie tak dawno przeczytałam Love, Rosie. Również mnie zaskoczyła, myślałam, że trochę będzie typowy romans z małym melodramatem w tle. A tymczasem okazało się, że rzeczywiście autorka ma coś ciekawego i mądrego do przekazania. Chyba z ciekawości, również sięgnę po Miłość i kłamstwa!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja póki co jedynie oglądałam ekranizację Love, Rosie i niestety się zawiodłam :P Cała historia wydała mi się zbyt zawiła, jakby autorka chciała na siłę wcisnąć jak najwięcej komplikacji przed happy endem.

      Usuń
  2. Na razie czytałam tylko Love Rosie tej autorki i ta pozycja mi się bardzo podobała. Na swojej półce mam jeszcze P.S Kocham Cię oraz Sto imion. Choć ta Cię nie powaliła, to spędziłaś miło z nią czas i ja również mam na to ochotę;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żadnej z wymienionych przez Ciebie nie czytałam, a o Stu imionach nawet nie słyszałam! ;) Ale kto wie, może niedługo to nadrobię.

      Usuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Na pewno kiedyś sięgnę po tę pozycję :) tylko jak zwykle pojawia się pytanie KIEDY. Potrafisz zachęcić.
    http://ksiazkowa-przystan.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeżeli wpadnie w moje ręce to przeczytam, mimo że lubię jak w książce dużo się dzieje :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mnie już nazwisko autorki odrzuca, tematyka tym bardziej ^^ Wolę fantasy - ono też przekazuje dużo znaczących wartości, a jest też cudownie magiczne <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też uwielbiam fantasy! Ale staram się dobierać zróżnicowane lektury by żadnym gatunkiem się nie znudzić ;)

      Usuń
  7. Cecelię Ahern omijam od czasu, kiedy próbowałam przeczytać Love, Rosie. pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Średnio mam na to ochotę. ,,Love, Rosie" było dobrą książką, "Ps. Kocham Cię" - niekoniecznie. I od czasu przeczytania tej drugiej powieści jakoś unikam pozostałych.
    Pozdrawiam i zapraszam na nową recenzję,
    Isabelle West
    Z książkami przy kawie

    OdpowiedzUsuń
  9. Próbowałam przeczytać Love, Rosie tej autorki i nie bardzo mi wyszło, ale chętnie dam jej drugą szansę. :) Wydaje mi się że za drugim razem będę miała lepsze zdanie.
    Pozdrawiam cieplutko WiktoriaCzytaRazemZWami

    OdpowiedzUsuń
  10. Słyszałam jakiś czas temu o tej książce, ale nie zainteresowała mnie jakoś szczególnie. Lubię twórczość pani Ahern, chociaż nie poznałam jej szczególnie dużo. Raczej jednak nie sięgnę po akurat tę historię...
    Pozdrawiam
    secretsofbooks.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku - jeśli dotarłeś aż tutaj, będzie mi niezmiernie miło jeśli zostawisz po sobie ślad! Każdy komentarz jest dla mnie na wagę złota, dlatego też z chęcią dowiem się jakie jest Twoje zdanie ;)