piątek, 19 sierpnia 2016

Dallas '63 - Stephen King


Tytuł: Dallas '63
Autor: Stephen King
Liczba stron: 864
Wydawnictwo: Prószyński i s-ka

Okładka mówi:
Powieść Stephena Kinga „Dallas ’63” odwołuje się do klasycznego motywu literatury fantastycznej, czyli podróży w czasie. Korzystając z tajemniczego portalu, główny bohater opowieści cofa się do 1958 roku i podejmuje próbę powstrzymania zamachu na prezydenta Johna F. Kennedy'ego.
Dallas ’63” to hołd złożony prostszym czasom i poruszająca opowieść pełna gwałtownie narastającego suspensu, to Stephen King w swoim najlepszym epickim wydaniu.


Moja opinia:
Stephen King zdecydowanie jest autorem czytywanym przez bardzo wielu ludzi, jego nazwisko zaś każdy słyszał przynajmniej raz w swoim życiu. Niezwykle bogaty dorobek literacki połączony z licznymi mniej lub bardziej udanymi ekranizacjami to z pewnością coś, co przyciąga czytelników. Sama dość długo wzbraniałam się przed jego twórczością wciąż mając w pamięci horror, który mocno przeraził mnie w dzieciństwie. Mam w tym momencie na myśli To i po dziś dzień mam ciarki na wspomnienie jakże wyrazistego klauna. Po obejrzeniu niedawno zrecenzowanego przeze mnie serialu (22.11.63) zapragnęłam zapoznać się z książką o tym samym tytule. Czy mogę powiedzieć, że oficjalnie zostałam kolejną fanką Stephena Kinga? O tym już za chwilę.

Kiedy wszystko inne zawiedzie, dajcie za wygraną i idźcie do biblioteki.

Jake Epping wiedzie spokojne i jednostajne życie nauczyciela angielskiego w szkole średniej. Po niedawno zakończonym małżeństwie na nowo szuka sensu do działania, a w jego znalezieniu pomaga mu Al. Jake odkrywa wielką tajemnicę swojego przyjaciela i decyduje się na podróż w czasie, dzięki której może zmienić na lepsze losy całego świata. Jak to wszystko się skończy? Czy drobne zmiany odbiją się wielkim echem w przyszłości? Odpowiedzi na te i o wiele więcej pytań bez wątpienia odnajdziecie w Dallas '63.

Pod zbroją sarkazmu zwykle kryje się miękkie serce.

Muszę przyznać, że jestem bardzo pozytywnie zaskoczona i jednocześnie wyjątkowo zadowolona  z tej bardzo okazałej lektury. Styl pisania Stephena Kinga jest niezwykle przystępny, ciekawy i bogaty za razem. Osiemset stron minęło mi niezwykle szybko, gdyż cała historia dosłownie mnie pochłonęła. Cała ta powieść jest prawdziwą literacką ucztą dla czytelnika, gdyż łączy w sobie wyjątkowy styl i niesamowitą historię, a prawdziwą wisienką na torcie jest zakończenie.

Dom to oglądanie księżyca wschodzącego nad szałwią i towarzystwo kogoś, kogo można przywołać do okna, żebyście obejrzeli to razem. Dom jest tam, gdzie tańczysz z innymi, a taniec to życie.

Ta lektura była jednocześnie moim pierwszym bliższym spotkaniem z motywem podróży w czasie i muszę zauważyć, że ta została tu opisana niezwykle ciekawie. Stephen King bez wątpienia w bogatych opisach oddał ducha przełom lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych oraz samego zamachu. Prowokuje ona nas do zadania sobie licznych pytań. Kto tak naprawdę był za to odpowiedzialny? Jak wyglądałaby teraźniejszość, gdyby tamtego dnia wszystko potoczyło się inaczej?

Powiedziałem mu, że ma pełne prawo do swojej opinii; opinie są jak odbytnice, każdy ma własną.

Początkowo nie mogłam wczuć się w klimat wciąż mając przed oczami sceny z serialu, jednak po około stu stronach wprost nie mogłam się oderwać od Dallas '63. Przeogromnym plusem było dla mnie zakończenie, które wzruszyło mnie o wiele bardziej niż wciąż zalewające rynek romanse oraz new adult, które obiecują ogrom uczuć, a nie dają prawie nic. Tutaj z trudem powstrzymywałam łzy, gdy czytałam finałowe spotkanie dwójki bohaterów. Nie będę oczywiście pisać o kogo konkretnie mi chodzi, nie chcę psuć zabawy przyszłym czytelnikom, pozostali zaś od razu domyślą się kogo mam na myśli.


Zdecydowanie polecam tę pozycję wszystkim tym, którzy nadal z jakiegoś powodu się wahają. Dla mnie było to naprawdę udane pierwsze spotkanie ze Stephenem Kingiem i zachęciło mnie do dalszego zgłębiania jego bogatej twórczości. Jeszcze raz gorąco polecam - to naprawdę dobra powieść łącząca w sobie sensację oraz fantastykę, a i entuzjaści wyjątkowych romansów znajdą tu coś dla siebie. Ta książka zdecydowanie jest warta uwagi.

7 komentarzy:

  1. Ta książka kusi mnie od dawna! A po Twojej recenzji jeszcze bardziej chcę ją przeczytać. Uwielbiam Stephena Kinga i jeżeli było to Twoje pierwsze spotkanie z tym autorem, tak jak piszesz to pozwól, że polecę Ci inne jego książki. Koniecznie przeczytaj "Zieloną milę". Może kojarzysz film, który jest tak samo genialny jak pierwowzór książkowy. "Czarna bezgwiezdna noc" to zbiór czterech opowiadań, które według mnie są mini powieściami. Książka jest tak genialna, że przeczytałam ją błyskawicznie. "Cmętarz zwieżąt" to kolejna pozycja warta uwagi. Jest to lektura z gatunku horror, ale mnie jakoś specjalnie nie przestraszyła. Wszystkie książki, które tu wymieniłam mają swoją recenzję na moim blogu. Mam nadzieję, że skusisz się na przeczytanie ich :D
    Pozdrawiam! Dolina Książek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż wstyd się przyznać, ale sama długo unikałam Kinga gdyż byłam pewna, że tworzy on tylko horrory ;) Ah, ależ tego teraz żałuję! Zieloną milę oczywiście kojarzę i nawet mam ją w planach, jednak Czarna bezgwiezdna noc była mi do tej pory nieznana. Bardzo dziękuję za rekomendacje, oczywiście biegnę do Ciebie by poczytać recenzje ;)

      Usuń
  2. Wstyd się przyznać, ale czytałam dopiero jedną powieść Kinga, ale "Dallas '63" Kusi mnie od dawna, zwłaszcza, że pojawił się serial na podstawie tej książki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma się co wahać! Polecam zacząć od książki, serial jednak jest równie mocno wart uwagi ;)

      Usuń
  3. Ja sama jeszcze nie czytałam, ale znajoma mi o niej wspominała. Co więcej mówiła o niej w samych superlatywach, więc może się skuszę, ale chyba jeszcze nie teraz.
    Nominowałam Cię do LBA, miło mi będzie jeśli wykonasz, pozdrawiam :)
    http://subiektywnymokiem7.blogspot.com/2016/08/liebster-blog-award.html

    OdpowiedzUsuń
  4. Chcę, chcę, chcę! Nie wiedziałam, że jest serial na podstawie tej książki. Moja miłość do Kinga właśnie zaczyna kwitnąć i mam plan, aby przeczytać tę historię jako następną, zaraz po "To".
    Pozdrawiam cieplutko,
    gabRysiek recenzuje

    OdpowiedzUsuń
  5. Oh jak ja ubóstwiam Kinga! Chociaż trzeba przyznać, że nasza miłość jest burzliwa i przezyłam parę rozczarowań w tym związku jednak trwam przy nim wiernie ;)

    Cieszę się, że i w Twoje progi King zapukał! :)

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku - jeśli dotarłeś aż tutaj, będzie mi niezmiernie miło jeśli zostawisz po sobie ślad! Każdy komentarz jest dla mnie na wagę złota, dlatego też z chęcią dowiem się jakie jest Twoje zdanie ;)