czwartek, 25 sierpnia 2016

Pani noc - Cassandra Clare


Tytuł: Pani noc
Autor: Cassandra Clare
Liczba stron: 828
Wydawnictwo: Mag

Okładka:
Nocni Łowcy z Los Angeles są głównymi bohaterami powieści „Pani Noc”, pierwszej odsłony najnowszego cyklu Cassandry Clare zatytułowanego „Mroczne Intrygi”, kontynuacji bestsellerowej serii „Dary Anioła”.
Minęło pięć lat od wydarzeń przedstawionych w „Mieście Niebiańskiego Ognia”, po których Nocni Łowcy znaleźli się na skraju zagłady. Emma Carstairs nie jest już pogrążoną w żałobie dziewczynką, lecz młodą kobietą, która zamierza za wszelką cenę dowiedzieć się, kto zabił jej rodziców, i pomścić ich śmierć.
Wraz ze swoim parabatai, Julianem Blackthornem, musi się nauczyć ufać swojemu sercu i rozumowi, gdy odkrywa demoniczny spisek obejmujący zasięgiem całe Los Angeles, od Sunset Strip aż po morskie fale roztrzaskujące się na plażach Santa Monica. Gdyby 
jeszcze serce nie prowadziło jej na manowce…



Moja opinia:
Cassandra Clare jest obecnie jedną z szerzej znanych autorek, a jej serie opowiadające o Nocnych Łowcach zdobyły światową sławę. Sama przez długie lata byłam jej wielką fanką i pamiętam jeszcze czasy, kiedy to Dary Anioła miały być trylogią. Niestety końcowe tomy tej sagi były w moim odczuciu lekkim spadkiem formy, przez co mocno rozważałam sens czytania Pani Noc, ostatecznie jednak wygrała ciekawość połączona ze starą sympatią. Muszę powiedzieć, że jestem dość zadowolona, choć nie obyło się oczywiście bez drobnych potknięć.
Akcja rozpoczyna się dokładnie pięć lat po zakończeniu Miasta Niebiańskiego Ognia, tym razem jednak miejscem akcji zostaje malownicze Los Angeles. Stopniowo poznajemy nowe pokolenie nocnych łowców, między innymi Emmę oraz Juliana, którzy pojawili się już wcześniej. Mamy spisek, komplikacje miłosne, bardzo różnorodną i sympatyczną rodzinę, jedno z ciekawszych miast w tle - czegoż można chcieć więcej?

Po niektórych stosunkowo negatywnych recenzjach zabierałam się za czytanie z dozą uprzedzenia, ostatecznie jednak mogę powiedzieć, że jestem zadowolona. Nie wiem czy w tej pozycji pojawiło się coś wyjątkowego, w moim odczuciu wypada jednak lepiej niż końcowe tomy Darów Anioła. Najmniej przypadł mi do gustu motyw trójkątów miłosnych, sama jestem ich wielką przeciwniczką, a niestety Cassandra Clare dodaje je do każdej swojej książki. Tłumaczę to tym, że wypada dodać do fabuły jakieś komplikacje by nie było zbyt prosto, ale czy to za każdym razem musi być trójkąt? Taki, którego przebieg i zakończenie można przewidzieć od razu? Wydaje mi się, że nie.
Bardzo spodobała mi się kreacja niektórych  postaci, a moimi szczególnymi faworytami przez praktycznie całą książkę pozostawali: Emma, Mark oraz Cristina. Pozostali również wypadli raczej pozytywnie, choć zabrakło im pewnego pazura i wyrazistości. Chwilami po prostu czuć, że jest to książka skierowana do nieco młodszego czytelnika, co oczywiście nijak nie umniejsza jej wartości. Sama z wielką ochotą zamieniłabym tu przodujący wątek miłosny na nieco lepszą warstwę psychologiczną i bardziej rozbudowane wątki świata nocnych łowców. Niestety trochę pobieżnie przedstawiono tu Los Angeles, którego klimatu nie da się odnaleźć w jakże licznych i rozbudowanych opisach.

,,Twoje miejsce jest tam, gdzie jesteś kochany."

Mimo wszystko Pani Noc była dla mnie bardzo przyjemną lekturą i uporałam się z nią w jeden dzień z kawałkiem, co jest całkiem niezłym wynikiem jeśli weźmiemy pod uwagę liczbę stron. Jest to pozycja przyjemna, niepozbawiona pewnych schematów, na nowo jednak porywa nas do świata nocnych łowców i nie daje o sobie zapomnieć. Nie wiem czy to moje odczucie, czy też w tej konkretnej pozycji Cassandra Clare nie umieściła nieco mniejszej ilości specyficznego humoru niż zwykle miało to miejsce. Nie mówię oczywiście, że go nie było. Był, jednak w trochę innym wydaniu.

,,Widzimy ten sam świat, a jednak postrzegamy go zupełnie inaczej."

Powieść ta z pewnością będzie wielką pozytywną niespodzianką dla wszystkich fanów Clary i spółki, gdyż nie raz i nie dwa mamy okazję ich spotkać, a na koniec dostajemy krótkie opowiadanie z naszymi starymi bohaterami w roli głównej. Sama jestem dość zadowolona i z ciekawością zabiorę się za kolejne tomy, polecam ją wszystkim spragnionym świata nocnych łowców. Odradzam ją z kolei wszystkim tym, którzy nie przeczytali wcześniej Darów anioła i/lub Diabelskich Maszyn, Pani Noc jest przeogromnym spojlerem tamtych historii.


,,- Kiedy kogoś kochasz, ten ktoś staje się częścią ciebie. Jest we wszystkim, co robisz; jest w powietrzu, którym oddychasz, w wodzie, którą pijesz, i we krwi, która płynie w twoich żyłach. Jego dotyk trwa na twojej skórze, jego głos rozbrzmiewa ci w uszach, a jego myśli tkwią w twojej głowie. Wiesz, co mu się śni, ponieważ jego koszmary przeszywają ci serce, a te dobre sny śnicie wspólnie. Przy tym wcale nie uważasz, że jest chodzącym ideałem: dostrzegasz jego niedoskonałości, znasz je na wylot, tak jak znasz jego mroczne tajemnice i wcale cię one nie przerażają. Przeciwnie: tym bardziej go za to kochasz, bo wcale nie oczekujesz doskonałośc."

14 komentarzy:

  1. O tak, zdecydowanie potrafi porwać do świata Nocnych Łowców, za każdym razem jak kończę czytać jej książkę mam kaca książkowego i chcę więcej... Trochę mi ulżyło, bo też odniosłam wrażenie, że ten humor jest jakiś inny. Dotąd miałam ochotę zaznaczać fragmenty z żartami słownymi, tu nie i bywał nieco wtórny. Za to z postaci uwielbiam Malcolma. Geniusz po prostu, na dodatek z genialnym charakterem (nie kojarzy mi się z Magnusem, jest inny).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam to samo! Choć muszę przyznać, że po końcowych tomach DA nie miałam tego uczucia, za to po Pani Noc kac książkowy powrócił z pełnią sił :P Sama teraz nie wiem za co się zabrać żeby to straszne uczucie przeminęło.
      Malcom jako postać jest całkiem w porządku, choć jeśli o czarowników chodzi to moje serce należy do Magnusa :D

      Usuń
  2. Czytałam Dary Anioła jeszcze przed całym tym szumem na tę serię u nas w Polsce i mam do niej sentyment (pomińmy to, że ostatni tom czeka na mnie na półce jeszcze nieprzeczytany xd) :) Może kiedyś skuszę się na tę powieść, zobaczymy ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przeczytałam już wcześniejsze książki pani Clare i bardzo mi się one podobały :)
    Ta książka znajduje się na mojej liście czytelniczej, ale nie wiem, kiedy to nastąpi. ;p

    Pozdrawiam
    joolsandherbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Cassandra jest jedną z moich ulubionych autorek i też pamiętam czasy gdy Dary miały być trylogią ^^
    A "Pani Noc" nie zachwyciła mnie tak jak bym chciała, chociaż miałam nieco inne zarzuty niż Ty. Na przykład zdecydowanie nie odczułam, aby była to książka skierowana do młodszych czytelników, wręcz powiedziałabym, że na pewno dla starszych niż Dary Anioła. Ale to tak na marginesie.
    Totalnie uwielbiam za to Juliana i jego rodzinę <3
    Pozdrawiam, M

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat tutaj się z Tobą zgodzę, faktycznie jest tu trochę więcej aluzji odnoszących się do życia erotycznego niż w poprzednich sagach :D Początkowe tomy Darów anioła wypadają chyba najłagodniej pod tym względem, a dalej potencjalny wiek odbiorców trochę wzrasta. Miałam po prostu na myśli to, że czytelnicy powyżej pewnego wieku już niekoniecznie będą usatysfakcjonowani :P
      A rodzinę Juliana również uwielbiam ;)

      Usuń
  5. Właśnie muszę skończyć DA oraz PM pierw i wtedy zabrać się za Panią Noc. ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja sięgnę po tę pozycję dopiero, jak sama radzisz, po przeczytaniu DA, a jestem dopiero po drugim tomie... Ta książka jednak bardzo mnie ciekawi, chociaż niektórzy piszą, że pani Clare pisała ją dla pieniędzy.

    Pozdrawiam cię z całego serduszka i zapraszam do zadawania pytań pod postem 'Q&A, czyli ZAPYTAJ MNIE O COŚ!' :)
    Tusia z bloga tusiaksiazkiinietylko.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po części nastawiałam się na to, że będzie to lektura stworzona typowo dla zysku, ale naprawdę nie jest aż tak źle. Sama powiedziałabym, że było tak raczej w przypadku Miasta niebiańskiego ognia ;)

      Usuń
  7. Ja uważam, że pani Clare powinna dać już sobie spokój z Nocnymi łowcami. Kochałam Dary Anioła, ale co za dużo to niezdrowo, nawet jeśli wciąż się dobrze to czyta.
    Pozdrawiam
    Zbiór literackich pomysłów

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam tę książkę w planach, ale na razie muszę nadrobić pozostałe książki Cassandry Clare, bo nie wszystkie udało mi się przeczytać. Myślę, że jeszcze się zastanowię, czy na pewno chcę sięgnąć po "Panią Noc", bo słyszałam o niej wiele skrajnych opinii ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Serdecznie zapraszam na moje nowe książkowe rozdanie! :)
    https://nakolejnejstronie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Coś mnie ciągnie do tej serii, mimo, że zazwyczaj nie czytam takich książek. Może kiedyś się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie miałam okazji przeczytać żadnej serii tej autorki :]

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku - jeśli dotarłeś aż tutaj, będzie mi niezmiernie miło jeśli zostawisz po sobie ślad! Każdy komentarz jest dla mnie na wagę złota, dlatego też z chęcią dowiem się jakie jest Twoje zdanie ;)