czwartek, 11 sierpnia 2016

Sny Morfeusza - K.N. Haner


Tytuł: Sny Morfeusza
Autor: K.N. Haner
Liczba stron: 416
Wydawnictwo: Editio
Tom: #1

Okładka:
Cassandra Givens od zawsze nie ma szczęścia do facetów. Jej przelotne romanse za każdym razem kończą się złamanym sercem, a wybuchowy charakter, impulsywność oraz zgryźliwe poczucie humoru często wpędzają ją w kłopoty. Przeprowadzka do Miami otwiera nowy rozdział w jej życiu, a rozmowa kwalifikacyjna o pracę marzeń ma stać się drzwiami do lepszego jutra. Niestety, nic nie idzie po jej myśli, a poznanie Adama McKeya — jej przyszłego szefa — komplikuje wszystko jeszcze bardziej. 

Moja opinia:
Sny Morfeusza to pozycja, o której zdążyłam usłyszeć sporo dobrego nim ostatecznie zabrałam się za czytanie. Zawsze podchodzę z wielkim dystansem do twórczości naszych rodzimych autorów, ostatnio jednak przełamuję się coraz bardziej, a powieść autorstwa K. N. Haner została pierwszym polskim erotykiem doczytanym przeze mnie do końca. Czy czuję się usatysfakcjonowana? Niestety nie do końca, choć jednocześnie jest lepiej niż się spodziewałam.

Wszystkie głupie myśli ulatują, gdy w końcu całuje mnie w usta. Namiętnie, mocno i czule. Jego dłoń puszcza szyję i chwyta delikatnie moją twarz. Nadal mnie całuje, jakby przepraszał. Ja go przepraszam za to, że przez swoją popieprzoną przeszłość wkładam go do jednego worka z Filipem. Muszę sama poradzić sobie z tym, jak się wtedy czułam, i zrobić wszystko, by nie czuć się tak nigdy więcej.

Początkowo wszystko rozgrywa się w dość typowy sposób, nie budząc jakichś większych emocji w czytelniku. Poznajemy główną bohaterkę, Cassandrę Givens, która jednocześnie prowadzi nas przez całą historię. Jej niezwykłe przemyślenia chwilami irytują, czasem dziwią, to jednak tylko wierzchołek góry lodowej. Bohaterka podczas rozmowy kwalifikacyjnej ukazuje nam swoje pełne literackie oblicze i zachowuje się nieodpowiednio, łagodnie mówiąc. Od tego momentu jej nastroje przypominają sinusoidę, ona sama zaś sprawia wrażenie osoby mocno niestabilnej emocjonalnie, a nie wybuchowej czy impulsywnej jak mówi opis. Cassandra nie tylko nie panuje sama nad sobą i ma napady szału w dziwnych momentach, jest ona po prostu postacią niezwykle płytką, wręcz nierealną, a jej ubogie słownictwo woła o pomstę do nieba.

Chwyta nagle moją twarz i całuje mnie. Jęczę głośno, jakbym właśnie tego potrzebowała. Jego nieustępliwy język wdziera się do moich ust. Nie szuka wzajemności, po prostu chce dominować.

Cały związek dwójki głównych bohaterów był jak dla mnie bardzo niezdrowy i scalany na siłę. Czy wymuszony seks, który praktycznie już zahacza o gwałt jest czymś, z czym można żyć? Czy to coś, o czym każda z nas zapomniałaby po pięciu minutach? Oczywiście, że nie! Niestety ta sytuacja oraz wielka niestabilność Adama i Cassandry odbierały mi stopniowo radość z czytania. Małym dodatkiem do mojego rozczarowania była ogromna liczba przekleństw i przewijające się co jakiś powtórzenia.

Chcę zobaczyć jego ciało. Jestem przekonana, że jest cudowne i warte zapamiętania. Nawet jeśli to ma być tylko ta jedna noc, będę mogła sobie o nim fantazjować do końca życia.

Czy jest coś, co w tej powieści mi się spodobało? Bez większego wahania mogę powiedzieć, że Tommy zdecydowanie polepszył mój odbiór całości. Jest to postać niezwykle pozytywna i przyjemna, fajnie wykreowana i osobiście częściej kibicowałam jemu niż Adamowi. Sam wątek mafijny nie wzbudzał u mnie praktycznie żadnego zainteresowania aż do zakończenia, kiedy to szczerze się zaciekawiłam.


Sama ostatecznie mam bardzo mieszane odczucia po lekturze, jestem jednak świadoma wszystkich pozytywnych stron tej pozycji, dlatego też z ciekawością przeczytam pozostałe powieści tej autorki, będę również wypatrywać kontynuacji Snów Morfeusza

24 komentarze:

  1. W wielu recenzjach postać Tommiego jest uważana za jedną z lepszych stron tej książki. Cytaty, które przytoczyłaś niezbyt mnie zachęcają do lektury, jednak już tyle o niej czytałam, że pewnie kiedyś się na nią skusze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cytaty wybrałam losowo na lubimy czytać. Cóż, jeśli one Cię nie zachęcają to może lepiej odpuścić sobie lekturę? ;)

      Usuń
  2. A jednak jako tako recenzja w miarę pozytywna. Za dużo złego nie piszesz. Seks, który zahacza o gwałt, no nieźle...
    Dla mnie to bez różnicy czy Polska autorka czy nie, ale już od początku nie zbyt mnie ta książka kusi, więc sobie daruję. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje odczucia były naprawdę mieszane, wahając się mimo wszystko w bardziej negatywną stronę (na lubimy czytać wystawiłam ocenę 4/10), najwyraźniej nie do końca udało mi się wysłowić pewne uczucia w recenzji. Ogólnie uważam, że w tej historii był potencjał acz autorka nie wykorzystała go nawet w małym stopniu. Duża ilość wulgaryzmów i ubogie słownictwo, niestabilni emocjonalnie bohaterowie którzy potrafią się pokłócić totalnie bez powodu w sekundę...
      Mnie osobiście seks wbrew woli jednej ze stron bardzo odrzuca, dlatego też wspomniałam o tym w recenzji.
      Jeśli Cię nie kusi to jak najbardziej nie ma się co zmuszać ;) Pozdrawiam Cię serdecznie :)

      Usuń
    2. No teraz to rzeczywiście widzę, że jest dość kiepska. :o

      Usuń
    3. Ciężko nazwać ją dobrą powieścią, a zdecydowanie są na rynku lepsze pozycje.

      Usuń
  3. Ja oczekiwałam od książki wiele dobrego, niestety lekko się na niej zawiodłam, chociaż nie mogę jakoś specjalnie narzekać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie miałam większych oczekiwań, podświadomie nie do końca wierzyłam w te wszystkie pochlebne aż do przesady recenzja i miałam trochę racji ;)

      Usuń
  4. Miałam okazję zapoznać się z debiutem "Na szczycie". Niestety. 800 stron prawie pornosa było ciężkim przeżyciem, chociaż lubię erotyki.
    Ja czytam Twoją recenzję, to od razu mnie odpycha od książki. Niestety.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podziwiam Cię za to, że dałaś radę dobrnąć do końca! Ja niestety Na szczycie rozpoczęłam, acz dość szybko odłożyłam na bok i sama nie wiem kiedy znajdę w sobie siły na drugą próbę.
      Na lubimy czytać jest dość dużo recenzji podobnych do mojej, więc nie tylko mi przeszkadzały pewne elementy.

      Usuń
  5. Dziękuję za recenzję :-) Mam nadzieję, że druga część bardziej przypadnie Ci do gustu. Pozdrawiam! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dziękuję za komentarz, za drugą część z pewnością się zabiorę i mam nadzieję, że tak właśnie będzie ;) Pozdrawiam serdecznie! :)

      Usuń
    2. Możliwe, że drugą uda się wydać jeszcze w grudniu, a trzecią na Walentynki, więc nie będzie trzeba długo czekać :)

      PS. Wiem, że Cassandra jest irytująca, mnie też drażni jej zachowanie ;)

      Usuń
    3. Cieszę się, że nie trzeba będzie długo czekać na kolejne części. Z pewnością doczytam obie i podzielę się na blogu swoją opinią :)

      Usuń
  6. Ostatnio właśnie zaczełam się interesować tą ksiązką bo brzmi intrygująco, jestem ciekawa jak mi się spodoba jeśli ją dorwę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Książki na razie nie przeczytam ponieważ nie gustuje w romansach,erotykach ale może kiedyś...
    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytałam wiele sprzecznych opini a temat tej książki. Chyba sama po nią sięgnę i wyrobię sobie własne zdanie na jej temat.
    Pozdrawiam :*
    http://zapoczytalna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze warto wyrobić sobie własne zdanie, może akurat Ci się spodoba? :)

      Usuń
  9. Książki tego gatunku zazwyczaj nie powalają na kolana, ale ta była dla mnie całkiem przyjemna ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie, zdecydowanie nie dla mnie....

    OdpowiedzUsuń
  11. Cześć tu znowu ja :D zostałaś przeze mnie nominowana do LBA:) Po więcej informacji zapraszam tu : http://zlodziejka-zapisanych-stron.blogspot.com/2016/08/liebster-blog-award.html
    Mam nadzieje, że odpowiesz niedługo oraz życzę miłego dnia :)
    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  12. Ostatnio głośno jest o tej książce. Do tej pory nie czułam się przekonana, ale nie szkodzi spróbować... Z tego co czytam, książka do najgorszych nie należy. ;)

    Pozdrawiam i zapraszam na urodzinowy konkurs ;)
    Czytanie Naszym Życiem

    OdpowiedzUsuń
  13. Po tej pięknej okładce i zaciekawiającym tytule spodziewałam się wielkiego WOW, ale kiedy tylko zobaczyłam opis wiedziałam, że to pozycja nie dla mnie, a Twoja opinia jeszcze bardziej mnie do tego przekonała.
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. No z taką bohaterką to ja się nie będę męczyć... :D Choć lubię erotyki, to żadnego polskiego erotyka jeszcze nie czytałam :P

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku - jeśli dotarłeś aż tutaj, będzie mi niezmiernie miło jeśli zostawisz po sobie ślad! Każdy komentarz jest dla mnie na wagę złota, dlatego też z chęcią dowiem się jakie jest Twoje zdanie ;)