sobota, 1 października 2016

W cieniu - Diane Chamberlain



Tytuł: W cieniu
Autor: Diane Chamberlain
Liczba stron: 400
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Okładka:
Mara, przyjaciółka Joelle D’Angelo, podczas narodzin pierwszego dziecka dostaje wylewu, który powoduje nieodwracalne zmiany w mózgu. Zrozpaczona Joelle zwraca się o wsparcie do jedynego człowieka, który rozumie jej ból, Liama, kolegi z pracy i męża Mary. Ich przyjaźń stopniowo przeradza się w coś więcej – coś, przed czym nie sposób uciec. Rozdarta poczuciem winy, Joelle postanawia pomóc Marze za wszelką cenę. Poszukiwania prowadzą ją do zagadkowej uzdrowicielki, która przed laty rzekomo uratowała jej życie. Kobieta również skrywa bolesną tajemnicę i uświadamia Joelle, że bywają uczucia skazane na zgubę oraz takie, które przetrwają wbrew wszelkim przeciwnościom losu.

Moja opinia:
O twórczości Diane Chamberlain słyszałam bardzo wiele, mogłabym powiedzieć nawet że napotykałam ją na prawie każdym kroku. Wcześniej nie miałam większej okazji by zapoznać się z jej twórczością, jednak kilka dni temu ten stan w końcu uległ zmianie. Dzięki wygranej w konkursie mojego mężczyzny dostałam w swoje ręce W cieniu i od razu zabrałam się do lektury. Czy było warto? Zdecydowanie tak.

Diane Chamberlain jest wielokrotnie nagradzaną autorką dość popularnych powieści obyczajowych. Dotychczas w Polsce ukazało się około kilkunastu powieści jej autorstwa i tu mogę dodać od siebie, że wszystkie zostały wydane bardzo estetycznie, ciesząc swoimi okładkami moje czytelnicze oko.
W cieniu jest powieścią o wyjątkowo optymalnej objętości, nie jest zbyt długa by nas znudzić, a jednocześnie wszystkie wątki miały szansę być odpowiednio rozbudowane i wszystko zostało bardzo ciekawie rozpisane. Muszę przyznać, że połknęłam ją w dosłownie kilka godzin, a czas ten minął mi bardzo szybko. Poszukiwałam przyjemnego książkowego umilacza czasu i ta pozycja była świetnym wyborem. Dzięki niej praktycznie zapomniałam o dokuczającej mi od pewnego czasu grypie.

Fabuła skupia się tutaj przede wszystkim wokół rozterek natury miłosnej i nie tylko, niezwykle rozbudowany jest również wątek uzdrawiania. Teraźniejszość przeplatana jest z przeszłością, wszystko jednak idealnie się zazębia i tworzy niezwykle interesującą, spójną całość. Niezwykle ciekawym elementem był dla mnie wątek rasizmu w połowie ubiegłego wieku, nie brak tu również innych rozterek natury moralnej, ukazano również funkcjonowanie ludzi w tak zwanych komunach.


Książka ta jest niezwykle ciekawą i przyjemną lekturą, posiada jednak w sobie pewne elementy, z którymi z pewnością się już spotkaliśmy. Nie jest to arcydzieło literatury światowej, dodatkowo bez większego problemu możemy przewidzieć zakończenie, myślę jednak że jest to naprawdę godna uwagi pozycja z gatunku literatury kobiecej. Dzięki niej z wielką chęcią zapoznam się nieco szerzej z jakże bogatą twórczością Diane Chamberlain. 

***
W tym miesiącu nie będę publikować podsumowania, gdyż moja aktywność we wrześniu była znikoma. Niestety w tym czasie musiałam zająć się ważnymi sprawami osobistymi, na koniec zaś czekał mnie powrót do miasta w którym studiuję. W każdym razie mogę uspokoić - nie zamierzam porzucać bloga ; ) Wszystkie wrześniowe posty już niedługo zostaną opublikowane, dlatego też zapowiada się wyjątkowo bogaty miesiąc. Tymczasem pędzę nadrabiać zaległości na Waszych blogach. 

11 komentarzy:

  1. Przeczytałam i polubiłam, choć nie mogę oprzeć się wrażeniu, że autorka posiada w swoim dorobku lepsze powieści :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo osób myśli tak samo jak Ty ;) Myślę, że sama również znajdę w twórczości inne pozycje, które spodobają mi się bardziej. W cieniu na pewno będę wspominać dobrze ;)

      Usuń
  2. Nie znam, ale przeczytam. Przynajmniej mam taką nadzieję.
    Pozdrawiam
    Biblioteka Tajemnic

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię twórczość Chamberlain, więc "W cieniu" to moje MUST READ. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam w planach zabranie się za inne jej książki, sporo osób pisało mi, że są wśród nich ciekawsze pozycje ;)

      Usuń
  4. Zupełnie nie moja tematyka! :D
    Zwłaszcza rozterki miłosne od razu mnie odrzucają :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kobieca literatura chyba nie istniałaby bez jakichś rozterek miłosnych ;)

      Usuń
  5. Nie słyszałam o tej książce, ale wydaje mi się, że to nie moja tematyka :)
    Pozdrawiam, Shelf of Books

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli czujesz, że to nie Twoja tematyka to faktycznie ją odradzam ;) Nie każdy lubi ciążowe wątki, sama również nie jestem ich wielką zwolenniczką.

      Usuń
  6. A ja czytałam negatywną recenzje na temat tej książki. ;o

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja osobiście nie widziałam przed lekturą zbyt wielu recenzji tej pozycji ;) W każdym razie nie dziwię się temu, że mogła ona nie przypaść komuś do gustu. Moja ocena również powoli opada, im więcej czasu od przeczytania mija tym bardziej krytyczna się staje.

      Usuń

Drogi czytelniku - jeśli dotarłeś aż tutaj, będzie mi niezmiernie miło jeśli zostawisz po sobie ślad! Każdy komentarz jest dla mnie na wagę złota, dlatego też z chęcią dowiem się jakie jest Twoje zdanie ;)