poniedziałek, 16 stycznia 2017

Harry Potter i Przeklęte Dziecko - J.K. Rowling, Jack Thorn, John Tiffany



Tytuł: Harry Potter i Przeklęte Dziecko
Autor: J.K. Rowling, Jack Thorn, John Tiffany
Liczba stron: 368
Wydawnictwo: Media Rodzina

Okładka:
Harry Potter nigdy nie miał łatwego życia, a tym bardziej teraz, gdy jest przepracowanym urzędnikiem Ministerstwa Magii, mężem oraz ojcem trójki dzieci w wieku szkolnym.

Podczas gdy Harry zmaga się z natrętnie powracającymi widmami przeszłości, jego najmłodszy syn Albus musi zmierzyć się z rodzinnym dziedzictwem, które nigdy nie było jego własnym wyborem. Gdy przyszłość zaczyna złowróżbnie przypominać przeszłość, ojciec i syn muszą stawić czoło niewygodnej prawdzie: że ciemność nadchodzi czasem z zupełnie niespodziewanej strony.


Moja opinia:
Kontynuacja Harrego Pottera z pewnością była wielkim marzeniem wszystkich fanów tej niesamowitej i jakże magicznej serii. Sama po przeczytaniu ostatnich zdań siódmej części czułam wielką pustkę oraz smutek, nie mogąc uwierzyć że ta przygoda dobiegła już końca. Dostaliśmy co prawda dodatki do całej serii takie jak Baśnie Barda Beedle'a czy Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć, nie były one jednak pełnoprawnymi kontynuacjami. Czy Harry Potter i przeklęte dziecko nią jest?


Ci, których kochamy, nigdy tak naprawdę nas nie puszczają, Harry. Pewnych spraw śmierć nie dotyka. Farby... wspomnienia... i miłości.

Jeśli miałabym odpowiedzieć na to dość trudne pytanie wedle własnych subiektywnych odczuć po lekturze, powiedziałabym że tak i nie. Przede wszystkim muszę rozczarować wszystkich, którzy zachęceni wszechobecnymi reklamami są przygotowani na książkę podobną do poprzednich. Niestety, tym razem jest to scenariusz sztuki, który powstał przy połączeniu sił trzech osób - J.K. Rowling, Johna Tiffany'ego oraz Jacka Thorne'a. Całość podzielona jest na akty, sceny i dwie większe części, a wszystko oprócz dialogów jest zapisane w sposób, jaki zapewne większość z nas kojarzy chociażby z kółek teatralnych, czy innych przedstawień organizowanych w szkole podstawowej. 


Harry, w tym pogmatwanym, pełnym emocji świecie nie ma idealnych odpowiedzi. Doskonałość jest poza zasięgiem ludzkości, poza zasięgiem magii. W każdej pięknej chwili szczęścia kryje się kropla trucizny: świadomość, że ból powróci. Bądź szczery wobec tych, których kochasz. Pokaż swój ból. Cierpienie jest rzeczą równie ludzką oddychanie.

Pierwsza scena przywołuje wspomnienia z siódmego tomu serii o Harrym, gdyż jest pożegnaniem jego synów na peronie. Wszystko zaczyna się w momencie, w którym zakończyło się ostatnio i pędzi prężnie do przodu, przeskakując co jakiś czas o kilka lat. W Przeklętym Dziecku nie zabraknie naszego ukochanego tria, Draco czy profesor McGonagall, jednak to najmłodsze pokolenie czarodziejów odgrywa tu główną rolę. Muszę powiedzieć, że wciągnęłam się w wir akcji praktycznie od pierwszej sceny. To pewnie sprawka tego, że przez minione lata byłam bardzo spragniona powrotu do ulubionej serii z mojego dzieciństwa. Cała lektura była dla mnie bardzo ekscytująca i w gruncie rzeczy satysfakcjonująca, jednocześnie jednak przywołała ogromną tęsknotę i niedosyt. Brakowało mi tu przede wszystkim niektórych postaci, chwilami czułam jakby niektóre sceny nie pasowały mi do tej historii, pojawiło się jednak kilka ciekawych wypowiedzi idealnie oddających klimat historii o naszym ukochanym czarodzieju, przeplatały się one jednak z mniej udanymi fragmentami, gdy czytelnik nabierał wrażenia że jego ulubione postacie po prostu nie są sobą. 

Plusem niewątpliwie jest piękne wydanie połączone z możliwością powrotu do świata czarodziejów. Sama bardzo długo nie wiedziałam co mam o tej pozycji myśleć i czuję się bardzo rozdarta. Z pewnością jest to ciekawy dodatek dla osób stęsknionych za Hogwartem, odradzam ją jednak osobom oczekującym pełnoprawnej kontynuacji. Przeklęte dziecko jest tylko małą namiastką tego co dobrze znaliśmy, mimo wszystko jednak cieszę się, że ją przeczytałam.

20 komentarzy:

  1. Przeczytałam i szczerze powiedziawszy - mam tą książkę kompletnie gdzieś. Ani to jakoś szczególnie dobre, ani nie trzymające kanonu (ale to u Rowling żadna nowość), historia naciągana... ale czyta się lekko i bardzo szybko. Na scenie może wypada OK, jako książka - to bezuczuciowe "meh" :D
    http://drewniany-most.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam, trochę się rozczarowałam. Ale miło, było wrócić do magicznego świata, chociaż był całkiem inny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam bardzo podobne odczucia. Fajnie było wrócić do tego świata, choć jednocześnie bardzo różnił się od tego już nam znanego.

      Usuń
  3. Ja chyba poczekam na ekranizację. Nie czytałam Pottera wcześniej i teraz też się nie skusze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama jestem ciekawa tego, czy jakaś ekranizacja tej sztuki powstanie :) Jeśli nie to zawsze zostają nam Fantastyczne zwierzęta.

      Usuń
  4. Chętnie przeczytam tą książkę, ale jak na razie jestem na drugiej części Harrego Pottera.
    Pozdrawiam
    Biblioteka Tajemnic

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie, książka nie dla mnie. Nie mogę przekonać się do sposobu w jaki została napisana, dla mnie seria o Harrym Potterze się zakończyła i nie czuję potrzeby czytania jakichkolwiek sequeli, czy jak to się zwie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama dość długo nie chciałam czytać Przeklętego Dziecka, ostatecznie jednak ciekawość wygrała.

      Usuń
  6. Jak dla mnie to absolutnie nie można tego nazywać ósmą częścią - to tylko dodatek i to dość średni... :/
    Spodziewałam się czegoś lepszego.
    Pozdrawiam! :)
    recenzjeklaudii.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z Tobą, dlatego też dziwi mnie opisanie jej w ten sposób nawet na lubimyczytać.
      Pozdrawiam serdecznie ;)

      Usuń
  7. Ta część ciągle przede mną. Nie nastawiam się jednak na trzęsienie ziemi. Bardziej potraktuję ją jako fanfiction.

    OdpowiedzUsuń
  8. Dużo osób traktuje Przeklęte dziecko jako fanfiction, ale ja nawet z takim podejściem, nie mam zamiaru czytać tej książki. Forma scenariusza to jedyne, co mnie interesuje, ale wolę nie psuć sobie wizji zakończenia siódmego tomu, tym bardziej, że słyszałam, że bohaterowie bardzo się zmieniają :/

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie spodziewam się po tej publikacji powrotu do Howgartu, gdyż magii poprzednich 7 książek nie da się powtórzyć, zwłaszcza w dziele zapisanym jak sztuka teatralna. Ale mimo to liczę na miłe wrażenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, ja w sumie szukałam tylko miłych wrażeń i sama nie umiem powiedzieć czy to dostałam. Już samo to mówi za siebie ;)

      Usuń
  10. Harry to totalnie nie moja bajka. Wiem, że ma mnóstwo i jeszcze więcej zwolenników.. ale niestety mnie nie bardzo ciągnie do tego świata :)
    Książka zbiera dużo kontrowersyjnych opinii. Chyba to najgłośniejsza premiera 2016 roku :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z pewnością to premiera, która wzbudziła najwięcej emocji :D Najgłośniejszą była chyba Dziewczyna z Pociągu, tam marketingowcy zdecydowanie wiedzieli co robią ;)

      Usuń
  11. Powiem coś co zabije wszystkich książkoholików :D Harry to moja przygoda, ale tylko w formie filmów. Książki kompletnie nie przypadły mi do gustu ani mi się nie podobają. Tak samo ta książka: fajna, trochę śmieszna, ale poszła w zapomnienie. Pozdrawiam Wiktoria.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie ukrywam, że trochę rozczarowałam się tą książką. To nie tak, że fabuła zupełnie mi się nie spodobała, bo dobrze bawiłam się przy tej książce, lecz spodziewałam się czegoś innego. Jednak mimo wszystko, dobrze było znowu powrócić do ukochanego świata magii ;)

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku - jeśli dotarłeś aż tutaj, będzie mi niezmiernie miło jeśli zostawisz po sobie ślad! Każdy komentarz jest dla mnie na wagę złota, dlatego też z chęcią dowiem się jakie jest Twoje zdanie ;)