sobota, 3 czerwca 2017

Lista 5 ulubionych książek mojego dzieciństwa

Z okazji dnia dziecka postanowiłam zrobić moją osobistą listę ulubionych książek dzieciństwa, wspominanych przeze mnie do dziś z ogromnym sentymentem. Dzięki nim pokochałam literaturę i poczułam prawdziwą magię czytelnictwa. Przy okazji pragnę złożyć wszystkim moim czytelnikom najszczersze życzenia w tym wyjątkowym dniu - w końcu każdy z nas jest dzieckiem!



1. Dzieci z Bullerbyn - Astrid Lindgren
To moja wielka książkowa miłość do której wracałam często i z wielką chęcią. Jest to jedna z tych uniwersalnych historii, która prawdopodobnie nigdy się nie zestarzeje i nie przestanie być aktualna. Do dziś pamiętam jak bardzo oczarowana byłam przygodami tytułowych dzieci oraz jak bardzo chciałam być tam z nimi. Cieszy mnie fakt że jest ona lekturą szkolną, bez wątpienia tę pozycję powinien znać każdy. Sama czytałam ją w wydaniu do którego po dziś dzień mam sentyment, powyżej umieściłam jego zdjęcie.




2. Plastusiowy pamiętnik - Maria Kownacka
Plastusiowy pamiętnik był prawdopodobnie jedną z pierwszych książek przeczytanych przeze mnie samodzielnie. Byłam wprost zachwycona całą historią, ilustracjami. Pamiętam jak wypytywałam moją mamę czym są stalówki i rozpaczałam, że w tych czasach się już ich nie używa.




3. Baśnie braci Grimm oraz Baśnie Andersena
Trzecie miejsce zajęły dwie różne książki, które niejako są do siebie podobne. W dzieciństwie wprost uwielbiałam te nierzadko mroczne baśnie i co wieczór prosiłam mamę by czytała mi coraz to kolejne. Obie te pozycje są prawdziwymi klasykami i myślę, że każdy bez względu na wiek powinien przeczytać je choć raz w życiu.



4. Harry Potter i Kamień filozoficzny - J.K. Rowling
Jako drugoklasistka dostałam płytę z fragmentem audiobooka i po prostu się zakochałam. Byłam oczarowana całością i do dziś pamiętam ten jakże wyjątkowy głos Piotra Fronczewskiego. Słuchowisko to było dla mnie prawdziwą magią i ogromną przyjemnością, niesamowicie pobudziło moją dziecięcą wyobraźnię i to właśnie dzięki niemu sięgnęłam po książkowy pierwowzór, który później stał się dla mnie synonimem dzieciństwa.

5. Kubuś Puchatek
Obie części Kubusia towarzyszyły mi od wczesnego dzieciństwa i mimo tego, że tylko pierwsza z nich była lekturą - z wielką radością zabrałam się za kontynuację.

***

A jakie książki Wy wspominacie najlepiej?

8 komentarzy:

  1. Och, Harry Potter <3 u mnie od niego wszystko się zaczęło, bo wcześniej nienawidziłam czytać książek! Może to kwestia tego, że rodzice mi ich nie czytali, a lektury szkolne w klasach 1-3 nijak mi się podobały >D. Dzieci z Bullerbyn... jak to dawno było! Mam te samo wydanie, które przedstawiłaś. Chyba niedługo również do niego wrócę, bo miło wspominam lekturę o dzieciakach z podwórka :).
    Pozdrawiam. Będziemy wpadać częściej i obserwować!
    #SadisticWriter

    OdpowiedzUsuń
  2. Gdybym miała wybierać moje ulubione książki z dzieciństwa z pewnością byłyby to "Karolcia", "Oto jest Kasia" i "Ucho od śledzia" <3 Baśnie Andersena, oczywiście, też :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karolcię również uwielbiam! To była moja wielka miłość, pamiętam do dziś jak bardzo chciałam przeczytać drugą część. Niestety odwlekło się to w czasie i do dziś tego nie zrobiłam, ale chciałabym to zmienić :) A o "Ucho od śledzia" nie słyszałam, muszę się o niej czegoś więcej dowiedzieć.

      Usuń
  3. Oczywiście najlepiej wspominam Harry'ego Pottera, bo to właśnie od niego wszystko się zaczęło!
    Pozdrawiam!
    zapoczytalna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. A nie miało być ich 5, a nie 4? :)
    Dzieci z Bullerbyn <3 HP <3
    A za Plastusiem nigdy za specjalnie nie przepadałam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  6. Moją największą książkową miłością z dzieciństwa jest "Ania z Zielonego Wzgórza". Nie ma moim zdaniem piękniejszej powieści, by rozpocząć wspaniałą przygodę z czytelnictwem. "Dzieci z Bullerbyn" również czytałam w tym samym wydaniu co Ty i także mi się bardzo podobały. Mimo wszystko nie zdetronizują Ani. :)
    Pozdrawiam serdecznie,
    Avenity z bloga "Myśli zapisane"

    OdpowiedzUsuń
  7. "Dzieci z Bullerbyn" wspominam bardzo dobrze :D

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku - jeśli dotarłeś aż tutaj, będzie mi niezmiernie miło jeśli zostawisz po sobie ślad! Każdy komentarz jest dla mnie na wagę złota, dlatego też z chęcią dowiem się jakie jest Twoje zdanie ;)