sobota, 29 lipca 2017

Debiutant - SJ Hooks


Tytuł: Debiutant
Autor: SJ Hooks
Liczba stron: 272
Wydawnictwo: HarperCollins Polska

Okładka mówi:
We wtorki i piątki Stephen Worthington wykłada na uczelni. W weekendy chodzi na obiad do rodziców. Kilka razy w tygodniu ćwiczy na siłowni z młodszym bratem, a wieczorem wraca do domu o rozsądnej godzinie. Zawsze sam.
Stephen ma tylko jeden problem, który nazywa się Julia Wilde. Najbardziej nieposkromiona studentka, jaką spotkał. Nieuprzejma, prowokująca, nieznośnie irytująca. Stephen nie może się doczekać końca semestru, żeby Julia wreszcie zniknęła mu z oczu. Życie jest jednak pełne niespodzianek. Pewnego wieczoru Stephen trafia do mieszkania Julii. Nagle staje się uczniem w sypialni wyrafinowanej bogini seksu.




Moja opinia:
Debiutant to jedna z tych książek, o których ciężko mi jest cokolwiek powiedzieć. Z jednej strony to pozycja jakich wiele, pełna chwilami absurdalnych sytuacji. Z drugiej strony czyta się ją szybko, a historia mimo wszystko posiada w sobie pewien potencjał. Co jeszcze kryje w sobie ten jakże krótki romans?

O S.J. Hooks nie słyszałam wcześniej w ogóle. Dopiero krótkie poszukiwania w internecie powiedziały mi, że zawsze interesowała się językiem angielskim, zaś jej największym marzeniem jest zostanie etatową pisarką. Debiutant jest jej prawdopodobnie pierwszą wydaną powieścią.

Fabuła jest bardzo prosta i bez większego trudu można by ją streścić w kilku słowach. Stephen jest wykładowcą i ponoć nie lubi swojej studentki Julii, ona jednak zostaje jego osobistą korepetytorką seksu (aż chciałoby się napisać - seksmasterką). I w zasadzie na tym opiera się cała oś fabularna, bez większych odstępstw. Przede wszystkim brak tutaj wielowymiarowej kreacji bohaterów nie tylko pierwszoplanowych, ale i drugoplanowych. Niby są, jednak nie wiemy o nich praktycznie niczego poza drobnymi szczegółami, a to zdecydowanie za mało by móc poczuć z nimi jakąkolwiek więź. Akcja z kolei dzieje się praktycznie w tych samych miejscach na przemian. Niestety te dwa fakty sprawiają, że radość z czytania dość mocno leci w dół. Zabrakło tutaj przede wszystkim pazura, dynamiki i zróżnicowania, postaciom z kolei zdecydowanie brak duszy.

Debiutom z reguły można wybaczyć wiele, dlatego z wielką ciekawością i nadzieją sięgnę po kolejny tom, tym samym dając autorce szanse na poprawę. Mimo wspomnianych wyżej wad spędziłam przy Debiutancie chwile pełne relaksu, zapominając o problemach, a wbrew pozorom to już coś. Niektóre sytuacje czy dialogi bywały chwilami absurdalne, ostatecznie jednak całkiem miło czytało się powieść, w której odwrócono role. Tym razem to mężczyzna jest tym nieśmiałym, bez doświadczenia, kobieta z kolei przejmuje kontrolę.

Jest to powieść zwyczajnie przeciętna, choć jeśli chodzi o warsztat autorki, jest on rokujący na przyszłość. Czyta się przede wszystkim szybko i dość przyjemnie, zgrzytami z kolei bywają absurdalne sytuacje. Sięgnę po kontynuację dając tym samym szansę S.J. Hooks na poprawę. Jeśli szukacie czegoś lekkiego, z odwróconym schematem ról, jest to pozycja dla was. Jeśli nie - wiele nie stracicie.

4 komentarze:

  1. Nawet jeśli mamy do czynienia z debiutem, oczekujemy od książki chociaż minimum sensowności i jakiejkolwiek kreacji bohaterów. Tutaj obie te kwestie leżą i kwiczą. Podziekuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że podejmujesz słuszną decyzję. Tutaj najbardziej doskwiera czytelnikowi ten brak kreacji, to że tak naprawdę nic o nich nie wiemy.
      Pozdrawiam ;)

      Usuń
  2. Nie mam tej książki w planach, choć gatunk lubię, to jednak ta przeciętność mnie nie przekonuje. Szkoda czasu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, ostatnio pojawiło się tyle ciekawych nowości, że naprawdę jest w czym wybierać.

      Usuń

Drogi czytelniku - jeśli dotarłeś aż tutaj, będzie mi niezmiernie miło jeśli zostawisz po sobie ślad! Każdy komentarz jest dla mnie na wagę złota, dlatego też z chęcią dowiem się jakie jest Twoje zdanie ;)