środa, 19 lipca 2017

Początek wszystkiego - Robyn Schneider


Tytuł: Początek wszystkiego
Autor: Robyn Schneider
Liczba stron: 352
Wydawnictwo: Moondrive

Okładka mówi:
Kiedy wydaje ci się, że to już koniec, właśnie wtedy możesz być... na początku wszystkiego.
Ezra Faulkner jest gwiazdą swojej szkoły: popularny, przystojny i dobrze zbudowany. Miał nawet zostać królem balu maturalnego. Ale to było zanim... Zanim dziewczyna go zdradziła, auto roztrzaskało mu kolano, jego dobrze zapowiadająca się kariera sportowa legła w gruzach, a przyjaciele zdobyli się jedynie na to, aby wysłać mu do szpitala kartkę z życzeniami szybkiego powrotu do zdrowia.

Cassidy Thorpe to dziewczyna inna niż wszystkie. Zjeździła kawał świata, nocą wykrada się z gitarą na dach internatu, tańczy tak, jakby krótka chwila miała trwać wiecznie, i zna naprawdę dziwne słowa.
Spotkanie tej dwójki jest przypadkowe, ale zmieni ich życie na zawsze. Cassidy wciąga Ezrę do swojego niesamowitego świata, w którym nie ma końców – są tylko nowe początki.



Moja opinia:
Początek wszystkiego to prawdopodobnie pierwsza powieść Robyn Schneider wydana w Polsce. Nie słyszałam wcześniej kompletnie niczego o tej autorce, dlatego przed lekturą nie nastawiałam się w żaden sposób. Na długo przed premierą kojarzyłam już przepiękną okładkę i ciekawy opis. Jednak czy było warto sięgnąć po Początek wszystkiego?

Głównym bohaterem jest Ezra Faulkner będący gwiazdą swojej szkoły, który w jednej sekundzie traci wszystko. Z przystojnego, umięśnionego, popularnego sportowca zamienia się po prostu w zwykłego chłopaka, na którego nikt już nie zwraca większej uwagi.

Wciąż uważam, że każde życie, nieważne jak mało wyjątkowe, ma swój jeden tragiczny punkt zwrotny, po którym dzieje się wszystko, co naprawdę ma znaczenie. Ta chwila to katalizator - pierwszy krok w równaniu. Ale poznanie pierwszego kroku nic ci nie da - dopiero to, co nadchodzi później, odpowiada za ostateczny wynik.

Na drodze Ezry ponownie pojawia się jego najlepszy przyjaciel z dzieciństwa oraz Cassidy, tajemnicza dziewczyna określana jako inna niż wszystkie. Nowe okoliczności prowadzą nastolatka krok po kroku do tytułowego początku wszystkiego. Jak wygląda ten początek? Kiedy on nastąpi? Co będzie później? 
Muszę przyznać, że ta lektura mnie rozczarowała. Może to kwestia moich oczekiwań, które po entuzjastycznych zapowiedziach i recenzjach przedpremierowych poszybowały wysoko w górę, a może po prostu robię się już za stara na powieści młodzieżowe. 

Plusem na pewno jest ciekawa i bardzo przyjemna narracja, przy czym trzeba również pochwalić język autorki i sposób w jaki tworzyła opisy. Łatwo jest się wciągnąć, wyobrażając sobie ze szczegółami wszystkie sytuacje o których aktualnie jest mowa. Jednym z głównych wątków jest powrót do licealnego życia po przejściach, oraz pogodzenie się ze swego rodzaju degradacją w hierarchii licealistów. Nie jest łatwo przyzwyczaić się do bycia niezauważanym, gdy kiedyś było się najpopularniejszą osobą. Z pewnością wielu osobom łatwo będzie utożsamić się z głównym bohaterem, gdyż każdy z nas prawdopodobnie choć raz w życiu doświadczył czegoś podobnego. 
Przyjemnie było śledzić, jak główny bohater otwiera się na ludzi, których dotąd jakby nie zauważał na szkolnym korytarzu. 

Przenikamy przez cudze życie jak duchy i zostawiamy po sobie wspomnienia o ludziach, którzy tak naprawdę nigdy nie istnieli. (...) Ale koniec końców to my decydujemy, jak inni mają nas widzieć.

Niestety nie przypadł mi do gustu wątek miłosny, tak samo jak i sama postać Cassidy. Dziewczyna ta miała być inna niż wszystkie, ciągle miałam jednak wrażenie, że została tu przekroczona pewna granica autentyczności. Muszę również przyznać, że bardzo zdziwiło mnie zakończenie. Sama nie wiem dlaczego, spodziewałam się jednak czegoś kompletnie innego. Przewracając ostatnią stronę pomyślałam sobie - i to tyle? To właśnie do tego dążyliśmy przez całą powieść? Nie ma oczywiście tragedii, liczyłam jednak na coś mocniejszego i bardziej emocjonalnego. 

Myślę, że warto sięgnąć po tę powieść przynajmniej po to, by choć raz spojrzeć na to, jak wygląda funkcjonowanie w szkole średniej z perspektywy osób niewidzialnych, odsuniętych. Na przykładzie historii Ezry możemy spojrzeć na to z właściwej perspektywy, dostając przy okazji dawkę całkiem ciekawych przemyśleń. Polecam ją szczególnie młodzieży. 

10 komentarzy:

  1. Nie czytałam, więc jakoś szczególnie się nie wypowiem. :) Książki młodzieżowe są dość specyficzne, bo niektóre przedstawiają naprawdę dobrze tematy, ale inne znów skupiają się wokół tego samego schematu - miłość albo nieuleczalnie chory bohater, albo przyjaźń itd. Czasami robi się to już nudne więc książki młodzieżowe (poza kilkoma wyjątkami) są już etapem za mną. :)
    Bardzo ładnie napisana recenzja
    Pozdrawiam

    starwarspoland.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się w stu procentach z Twoim komentarzem ;) Tutaj z jednej strony porusza się ważny temat, z drugiej jednak dostajemy to w średnio ciekawej otoczce. Z pewnością nie każdy będzie usatysfakcjonowany zakończeniem.
      Bardzo dziękuję i również pozdrawiam serdecznie ;)

      Usuń
  2. Czytałam tę książkę i bardzo mi się podobała :) Idealna na wakacje :)

    Pozdrawiam Agaa
    http://ilovetravelingreadingbooksandfilms.blogspot.com/2017/07/43-recenzja-after-ocal-mnie-anna-todd.html

    OdpowiedzUsuń
  3. Szczerze mówiąc, to sama nie jestem pewna czy sięgać po tę książkę... Jakoś nie jestem do niej przekonana.

    Zabookowany świat Pauli


    OdpowiedzUsuń
  4. Okładka przecudowna, ale obawiam się postaci Cassidy. Jeżeli chodzi o bohaterów łatwo mnie zirytować i boję się, że dziewczyna mogłaby zepsuć mi przyjemność z lektury :/
    Pozdrawiam!
    Patty z Truskawkowego bloga książkowego

    OdpowiedzUsuń
  5. Szkoda, że wątek miłosny pozostawia wiele do życzenia. Mam tę książkę w domu, bo ostatnio udało mi się wygrać ją w konkursie organizowanym przez wydawnictwo. Ale teraz trochę się jej obawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma co się obawiać! Coś, co dla mnie może być wadą, dla Ciebie może nie mieć większego znaczenia. Nie warto się zniechęcać ;) Gratuluję wygranej i życzę przyjemnej lektury.

      Usuń
  6. Szkoda, że książka nie spełniła oczekiwań a zakończenie nie było satysfakcjonujące. Mialam nadzieję, że będzie po co sięgnąć, a tu taki klops. Ech :/

    OdpowiedzUsuń
  7. A myślalam, że będzie to kolejna warta uwagi książka. Szkoda. Okładka była zapowiedzią czegoś naprawdę wartego uwagi.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja przeczytam, bo książkę juz mam na półce. Jesteś kolejną osobą, która uważa potencjał książki za niewykorzystany.

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku - jeśli dotarłeś aż tutaj, będzie mi niezmiernie miło jeśli zostawisz po sobie ślad! Każdy komentarz jest dla mnie na wagę złota, dlatego też z chęcią dowiem się jakie jest Twoje zdanie ;)