sobota, 5 sierpnia 2017

Bez uczuć - Mia Sheridan




Tytuł: Bez uczuć
Autor: Mia Sheridan
Liczba stron: 360
Wydawnictwo: Otwarte

Okładka mówi:

Nowa powieść autorki bestsellera „Bez słów”
Nieszczęśliwa miłość do Lydii odebrała Broganowi wszystko. Ciężko zraniony staje się wyrachowany i skupia się na swoim biznesie i na zemście. Bo miłość wcale nie jest cierpliwa ani łaskawa.
Życie Lydii wyglądało kiedyś zupełnie inaczej – była bogata, bezpieczna i kochana. Teraz fortuna się od niej odwróciła. Rodzinna firma znalazła się na skraju bankructwa, lecz Lydia zrobi wszytko, by ją uratować. Gdy na jaw stopniowo wychodzą tajemnice jej bliskich, dziewczyna odkrywa, że niebezpieczeństwo może grozić także jej. Nie przypuszcza jednak, że największy cios padnie z najmniej spodziewanej strony...


Moja opinia:
Mia Sheridan już od jakiegoś czasu systematyczne podbija serca polskich czytelników, teraz również nie mogło być inaczej. Od kilku miesięcy byliśmy bombardowani licznymi zapowiedziami, oraz recenzjami przedpremierowymi pełnymi pochwał i zachwytów. Przez to wszystko narobiłam sobie przeogromnej ochoty na Bez uczuć, a moje oczekiwania poszybowały wysoko w górę. Lecz czy zostały spełnione? 

(...)Oby nie zdarzało wam się upaść, kraść, oszukiwać ani upijać. Jeśli już musicie upaść, padajcie sobie w objęcia. Jeśli musicie kraść, kradnijcie sobie pocałunki. Jeśli musicie oszukiwać, oszukujcie śmierć. A jeśli musicie pić, pijcie z przyjaciółmi(...).

Pierwszy raz od dawna sama nie wiem co właściwie powinnam napisać. Bez uczuć jest bardzo podobna do innych książek Mii Sheridan i to w sposób, którego nie można nie zauważyć. Znów mamy połączenie miłości i nienawiści (w Bez winy była to miłość i niechęć, więc praktycznie to samo), znów pojawia się całkiem ciekawy przyjaciel głównego bohatera (to kolejny stały element powieści autorki), do tego twardy na zewnątrz a wrażliwy i wręcz idealny w środku główny bohater. Najbardziej przeszkadzało mi to, że cała fabuła jest oparta na dokładnie takim samym szkielecie co zawsze. Najpierw jest źle, później jest dobrze, później przy samym końcu pojawia się mały kryzys, a po nim następuje happy end. I to tyle, jeśli chodzi o moje osobiste żale. 

Czasem wybaczenie oznacza pozostawienie przeszłości za sobą.

Bardzo lubię styl autorki, który jest niezwykle przystępny i przyjemny, a jednocześnie niepozbawiony poczucia humoru. W całość wplecione są naprawdę ciekawe sentencje, nad którymi czytelnik może pochylić się na dłuższą chwilę. Historię poznajemy naprzemiennie z perspektywy Brogana oraz Lydii, co jest już sprawdzonym zabiegiem. 

(...) Nie nienawidziłbyś jej tak bardzo, gdybyś kiedyś tak bardzo jej nie kochał. Granica między miłością a nienawiścią jest bardzo płynna. Ulotna jak irlandzka mgła o poranku.

Jest to powieść naprawdę przyjemna, bynajmniej nie jest jednak najlepszą z całej serii. Polecam ją wszystkim fankom romansów, na pewno nie będziecie zawiedzione. Jeśli jednak również zaczyna przeszkadzać wam oklepany schemat - darujcie sobie. Jeśli z kolei chcielibyście zacząć przygodę z twórczością Mii Sheridan i nie wiecie od czego zacząć - polecam Bez słów, jak do tej pory jest chyba moją ulubioną. 

***
Moja recenzja BEZ SŁÓW [KLIK]

7 komentarzy:

  1. Czytałam Bez słów i bardzo mi się książka podobała! Pozostałe dwie Bez winy i Bez szans o wiele mniej, aczkolwiek jestem ciekawa tej książki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam to samo, niestety Bez Winy i Bez szans nie zachwyciły mnie już tak bardzo.
      Jeśli jesteś ciekawa to zawsze warto spróbować, może akurat Ci się spodoba ;)

      Usuń
  2. Nie czytałam, ale widzę, że ostatnio jest duży szał na tę książkę. Romansy lubię więc być może sięgnę bo teraz coraz rzadziej je czytam.

    https://weruczyta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie czytałam, żadnej powieści tej autorki, aczkolwiek chciałabym zacząć przygodę z jej twórczością :) A skoro polecasz "Bez słów" to postaram, się zacząć od tej książki. Pozdrawiam cieplutko :D

    OdpowiedzUsuń
  4. czytałaś już moją opinię o Bez uczuć, więc wiesz, że również nie do końca mi się spodobała :D jednak chyba sięgnę po bez słów :D pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Na pewno ją przeczytam. Będzie idealna na wakacje. mój blog

    OdpowiedzUsuń
  6. Myślę, że mi się spodoba i chcę ją zamówić ^^ Mam nadzieję, że się nie zawiodę <3

    Pozdrawiam, Jabłuszkooo ♥
    Szelest Stron

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku - jeśli dotarłeś aż tutaj, będzie mi niezmiernie miło jeśli zostawisz po sobie ślad! Każdy komentarz jest dla mnie na wagę złota, dlatego też z chęcią dowiem się jakie jest Twoje zdanie ;)