wtorek, 8 sierpnia 2017

Nic nie jest w porządku. Wołyń, moja rodzinna historia - Krzesimir Dębski



Tytuł: Nic nie jest w porządku. Wołyń, moja rodzinna historia
Autor: Krzesimir Dębski
Liczba stron: 256
Wydawnictwo: Czerwone i czarne

Okładka mówi:
Krzesimir Dębski, znany kompozytor, przez całe życie żył w cieniu rzezi wołyńskiej. Jego rodzice cudem uratowali się z pogromu, jaki urządzili Ukraińcy z UPA we wsi Kisielin i okolicach, gdzie zginęło okrutną śmiercią kilkudziesięciu Polaków. Relacje świadków tej rzezi, w tym rodziców Krzesimira Dębskiego, są wstrząsającym świadectwem ludobójstwa.

Moja opinia:
Jestem szczerze zainteresowana historią jak i przeróżnymi książkami historycznymi, mimo to jednak nigdy nie pisałam o żadnej na swoim blogu. Postanowiłam to zmienić, na pierwszy ogień pójdzie zaś Nic nie jest w porządku. Jest to książka stosunkowo krótka, zawiera jednak historię pełną krwi i okrucieństwa, o której niektórzy woleliby po prostu zapomnieć.
Książka ta podzielona została na kilka części, z czego pierwsza z nich podzielona została na wspomnienia osób, które przeżyły rzeź. To zarazem najciekawszy i najbardziej wstrząsający fragment całości, przerywany od czasu do czasu archiwalnymi fotografiami. Opisy są dramatyczne, przepełnione smutkiem, a przy tym dokładne i bogate w szczegóły. 

Później bywa już trochę słabiej pod względem literackim, ponieważ kończą się wspomnienia, a zaczyna się dalsza historia rodziny autora pisana już przez niego. Nadal jest bardzo interesująco, choć przez język i formę czyta się chwilami ciężko. Początkowo przeszkadzała mi również wielkość liter, co najmniej jakby wydawca próbował objętościowo zwiększyć książkę poprzez ogromne akapity i maksymalne powiększenie tekstu. 

(...) ze względu na przyszłość nie zapominajmy o trudnej przeszłości.
Powyższy cytat jest swoistą kwintesencją całości. Nie możemy zapominać o tak okrutnej przeszłości, szczególnie teraz, gdy niektóre środowiska twierdzą, że tak naprawdę nic się nie stało. Nie mówię oczywiście, że mamy podsycać w sobie jakąkolwiek nienawiści. Wręcz przeciwnie, trzeba natomiast pamiętać, przede wszystkim z szacunku do naszych rodaków, którzy stracili tam zdrowie, życie oraz majątki.

6 komentarzy:

  1. Historia Wołynia jest bardzo bliska mi oraz innym uczniom szkoły, do której uczęszczam, ponieważ mąż jednej z nauczycielek przeżył tę rzeź. Pierwszy raz słyszę o tej książce, ale jeżeli będę miała okazję, na pewno po nią sięgnę.

    http://popsuty-kran.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli interesujesz się tą tematyką to jak najbardziej polecam, szczególnie z pierwszej części można dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy.

      Usuń
  2. Nie dla mnie. Nie przepadam zbytnio za taką tematyką :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Znam historię Wołynia, lecz tej książki nie czytałem, w przyszłości na pewno po nią sięgnę
    https://ksiazka-i-serial.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli interesujesz się historią, to myślę że jak najbardziej warto.

      Usuń
  4. Uwielbiam książki historyczne, ale z tą pozycją jeszcze poczekam. Wydaje się bowiem, że...jakby to powiedzieć, mam 16 lat i boję się, że nie docenię wszystkich myśli i emocji autora. Dlatego książka czeka na swoją kolej, ale dopiero za jakiś czas :)
    Pozdrawiam (i zapraszam, oddaję wszystkie szczere komentarze ^^)
    Czytam, piszę, recenzuję, polecam

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku - jeśli dotarłeś aż tutaj, będzie mi niezmiernie miło jeśli zostawisz po sobie ślad! Każdy komentarz jest dla mnie na wagę złota, dlatego też z chęcią dowiem się jakie jest Twoje zdanie ;)