poniedziałek, 1 stycznia 2018

Coś o tobie i coś o mnie - Julie Buxbaum


Tytuł: Coś o tobie i coś o mnie
Autor: Julie Buxbaum
Liczba stron: 304
Wydawnictwo: Wydawnictwo dolnośląskie

Okładka: Po śmierci matki Jessie musi opuścić przyjaciół i dom w Chicago, ponieważ jej ojciec powtórnie się ożenił – z bogatą hollywoodzką producentką. Dziewczyna przeprowadza się do Los Angeles i zamieszkuje w bezosobowym pokoju gościnnym, jednym z wielu w rezydencji Rachel i jej mało sympatycznego syna Theo. Jessie jest bardzo samotna, a sytuacji nie poprawia wcale fakt, że w ekskluzywnej prywatnej szkole, pośród dzieci bogaczy, czuje się zupełnie nie na miejscu. Nie ma przyjaciół, rówieśnicy się z niej wyśmiewają. Sytuacja zmienia się, gdy Jessie otrzymuje e-mail od chłopaka podpisującego się jako Ktoś/Nikt. Kontynuuje korespondencję – najpierw mailową, później na komunikatorze. Przez pierwsze trudne tygodnie szkoły, chłopak jest dla niej jedynym przyjacielem...

Moja opinia:
Na fali pozytywnych wrażeń po innej książki tej autorki postanowiłam sięgnąć po Coś o tobie i coś o mnie. Na całe szczęście się nie zawiodłam i choć książka ta nie jest pozbawiona wad, z czystym sercem mogę polecić ją osobom młodszym i nie tylko. Po przeciętnym Początku wszystkiego powieści Julie Buxbaum na nowo przypomniały mi, że młodzieżówki również mogą być ciekawe i wartościowe.

Zabawne, że nie potrafimy wypowiedzieć na głos niektórych słów. Po prostu nie potrafimy. Pewne słowa wydają się trudniejsze do wyartykułowania niż inne, nawet jeśli są bardzo prawdziwe.

Główną bohaterką jest Jessie, młoda dziewczyna która po śmierci matki przeprowadza się wraz z ojcem do jego nowej żony, producentki filmowej z Los Angeles. Tam zmaga się z nową szkołą, odrzuceniem przez rówieśników, stratą bliskiej osoby, a jedynym pozytywnym akcentem są wiadomości od chłopaka podpisującego swoje anonimowe wiadomości jako Ktoś / Nikt. Myślę, że niczego więcej nie trzeba wiedzieć przed lekturą Coś o tobie i coś o mnie.

Jednym z najgorszych elementów towarzyszących czyjejś śmierci jest to, że człowiek wraca myślą do momentów, w których nie zadał odpowiednich pytań, bo idiotycznie zakładał, że ma mnóstwo czasu.

Na plus zasługuje tu z pewnością ciekawy i jakże przyjemny styl autorki, dzięki któremu pochłonęłam tę powieść praktycznie w kilka godzin. Język jest przyjemny, a dodatkowo mamy sporo nawiązań do literatury, co z pewnością docenią szczególnie zapaleni czytelnicy. Delikatny wątek romantyczny  jest gdzieś w tle, lecz na szczęście nie jest on trzonem całej historii. Julie Buxbaum porusza sporo problemów dotykających młodych ludzi i za to należy jej się wielki plus. W jej książkach pojawia się pewna powtarzalność w wątkach, co zauważą z pewnością osoby, które czytały już Gdy słowa zawodzą.

 Myślę, że to bardzo przyjemna powieść i w swojej kategorii wypada naprawdę dobrze. To ciepła, pokrzepiająca historia z morałem  i z czystym sumieniem mogę ją polecić. Nie żałuję czasu spędzonego na lekturze, mam też zamiar wypatrywać kolejnych książek Julie Buxbaum. 

2 komentarze:

  1. Jestem zainteresowana poznaniem fabuł tej książki :)Nowy rok, nowe możliwości. Wszystkiego dobrego w 2018 roku

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wiem czy chcę przeczytać, ale kto wie jak to się ułoży :) Szczęśliwego Nowego Roku :)

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku - jeśli dotarłeś aż tutaj, będzie mi niezmiernie miło jeśli zostawisz po sobie ślad! Każdy komentarz jest dla mnie na wagę złota, dlatego też z chęcią dowiem się jakie jest Twoje zdanie ;)