poniedziałek, 5 lutego 2018

Dziewczęta z Auschwitz - Sylwia Winnik



Tytuł: Dziewczęta z Auchwitz
Autor: Sylwia Winnik
Liczba stron: 304
Wydawnictwo: Muza


Okładka:
Są to przejmujące wspomnienia kobiet, które przeżyły piekło niemieckiego obozu zagłady Auschwitz. Autorka rozmawiała z każdą z bohaterek i spisała ich przeżycia z perspektywy siedemdziesięciu kilku lat. Każda historia jest inna. Alina Dąbrowska w obozie spędziła dwa i pół roku. Była poddawana eksperymentom Mengele.
Leokadia Rowińska do obozu trafiła w trzecim miesiącu ciąży. Wspomina, jak okrutnie traktowane były kobiety oczekujące potomstwa. Ireneusz Antoni, bo takie imię nadała swojemu synkowi, stał się najmłodszą ofiarą Marszu Śmierci. Pochowała go w pudełku po makaronie.
Zofia Wareluk urodziła się w Auschwitz. Swoją smutną historię opowiada na podstawie wspomnień matki. Przedstawia dokumenty i relacje odnalezionej po latach położnej, która odebrała poród.
Urszula Koperska do obozu trafiła jako dziecko. Opowiada o głodzie, tęsknocie i strachu. Jej wspomnienia to historia każdego dziecka w Auschwitz. W baraku, w którym się znajdowała, więzień artysta, malował dzieciom na ścianie obrazki, które przetrwały do dziś.



Moja opinia:
Jestem świeżo po lekturze Dziewcząt z Auschwitz i szczerze mówiąc, sama nie wiem od czego powinnam zacząć. Osobiście jestem bardzo mocno zainteresowana tematyką drugiej wojny światowej i najchętniej czytam książki, które są autentycznymi wspomnieniami. Ta pozycja łączy w sobie nie tylko świadectwo tamtych dramatycznych wydarzeń, ale i fotografie, poezję obozową.


Poznajemy dwanaście historii opisywanych przez kobiety, które na różnych etapach swojego życia znalazły się w obozie. Będzie to jedna z moich pierwszych opinii, w których nie będę oceniać fabuły i stylu. Tutaj historia broni się sama, choć na pewno nie poruszyłaby mnie tak bardzo, gdyby nie została dobrze napisana.  

Treść chwyta za serce i na długo zostaje w pamięci. Bardzo cieszę się, że ta powieść została wydana, ponieważ jest to fragment naszej historii o której nie wolno nam zapomnieć. Każda kolejna strona jest przeogromną dawką emocji, wzbogaconą dodatkowo między innymi o autentyczne listy od rodziny pisane w języku niemieckim. Wszystkie te historie mają pewne wspólne elementy (jak na przykład pojawienie się Seweryny Szmaglewskiej), choć jednocześnie każda z nich pozostaje wyjątkowa i jedyna w swoim rodzaju. Mamy okazję poznać bliżej nie tylko każdą z bohaterek, ale też ich sytuację rodzinną sprzed wojny oraz to co stało się już po jej zakończeniu. Dodatkowym atutem jest przepiękne wydanie o którym nie można nie wspomnieć.


Myślę, że to pozycja po którą naprawdę warto sięgnąć i z czystym sercem polecam ją każdemu - zarówno fanom historii jak i tym, którzy chcieliby dowiedzieć się nieco więcej o tych trudnych czasach, a nie wiedzą od czego zacząć. Musimy pamiętać o naszej historii szczególnie teraz, gdy cały świat próbuje z nas zrobić katów zapominając o tym, że byliśmy przede wszystkim ofiarami. Pamiętajmy.

***
Jeśli w szczególności interesują was książki historyczne to na blogu możecie znaleźć również recenzję Nic nie jest w porządku. Wołyń, moja rodzinna historia

10 komentarzy:

  1. Bardzo cenię sobie tak ważną i wartościową literaturę.Tę książkę oczywiście mam w planach przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie mam nadzieję, że się nie zawiedziesz ;)

      Usuń
  2. Ja nie lubię książek historycznych, gdyż no z historią nigdy nie było mi po drodze. Więc raczej nie sięgnę ;)
    Pozdrawiam,
    Od książki strony

    OdpowiedzUsuń
  3. Już od jakiegoś czasu chcę sięgnąć po tą książkę. Mam nadzieję, że mi się to uda.

    OdpowiedzUsuń
  4. Postaram się kiedyś sięgnąć po tę książkę, ale jeszcze nie teraz.

    OdpowiedzUsuń
  5. Na pewno przeczytam tę książkę, ponieważ interesują mnie takie tematy.
    Pozdrawiam! Dolina Książek

    OdpowiedzUsuń
  6. Pozycja jak najbardziej dla mnie. Lubię raz na jaki czas sięgnąć po literaturę faktu a jeśli dotyczy ona klimatów historycznych czy wojennych to jestem pierwsza w kolejce :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Tym razem książka na pewno nie dla mnie. Unikam tematów wojennych w literaturze jak mogę, wybieram tylko niektóre pozycje i to z rzadka. Nie mniej bardzo interesująca recenzja! ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja i historia to nie koniecznie dobre połączenie, ale czasem historie opisane w takich książkach mocno interesują.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nieczęsto sięgam po takie książki, bo zawsze wywołują wiele bolesnych emocji. Ale na ten temat wiele opowiadał mi mój pradziadek, więc ze względu na pamięć o takich ludziach, jak on, chyba po nią sięgnę by odświeżyć sobie jego czasy.

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku - jeśli dotarłeś aż tutaj, będzie mi niezmiernie miło jeśli zostawisz po sobie ślad! Każdy komentarz jest dla mnie na wagę złota, dlatego też z chęcią dowiem się jakie jest Twoje zdanie ;)