piątek, 2 lutego 2018

Podsumowanie stycznia 2018 i plany na luty




  


Osobiście wprost uwielbiam podsumowania i po raz pierwszy od dość dawna sama mogę znów stworzyć własne. Powoli zaczynam wprowadzać plany na ten rok: wróciłam do regularnego pisania, staram się publikować recenzje pozycji różnych gatunkowo, powróciłam do formuły postów okołoksiążkowych. Co jeszcze działo się na Kochamy Książki w styczniu?

środa, 31 stycznia 2018

Okrutna pieśń - Victoria Schwab



Tytuł: Okrutna pieśń

Autor: Victoria Schwab
Liczba stron: 432
Wydawnictwo: Czwarta strona
Tom: #1

Okładka mówi:
Kate Harker i August Flynn są następcami przywódców podzielonego miasta – miasta, gdzie z przemocy zaczęły rodzić się prawdziwe potwory. Kate chciałaby dorównywać bezwzględnością ojcu, który pozwala potworom wałęsać się po ulicach, a ludziom każe płacić za ochronę. August chciałby być człowiekiem, mieć dobre serce i odgrywać większą rolę w obronie niewinnych przed potworami – niestety sam jest jednym z nich. Może ukraść duszę, wygrywając pieśń na swoich skrzypcach. Jednak Kate odkrywa jego tajemnicę…

Moja opinia:
Po średnio udanej lekturze Króla Kier, która pomimo przystępnego stylu niestety miała sporo mankamentów, uparcie rozpoczęłam poszukiwania innej ciekawej młodzieżówki. Sporo osób poleciło mi właśnie Okrutną pieśń i to na nią ostatecznie padł mój wybór. Tym razem zdecydowanie nie żałowałam czasu poświęconego na czytanie, choć nie byłabym sobą gdybym nie dostrzegła kilku mankamentów.

Powieść rozpoczyna się dość dynamicznie i intensywnie, ponieważ zostajemy wciągnięci prosto w wir akcji. Kate poznajemy w momencie, gdy dokonuje podpalenia przyszkolnej kaplicy. Już od pierwszy stron możemy zobaczyć, że mamy tu do czynienia z naprawdę silną osobowością i mocno zarysowaną bohaterką, choć jej pewność siebie chwilami potrafiła być nieco nużąca. Głównym bohaterem męskim jest August, który nie jest już tak wyróżniający się, a przypomina bardziej typowego nieśmiałego chłopaka z sąsiedztwa.

Jeśli kiedykolwiek stwierdziliście, że wolicie unikać powieści urban fantasy dla młodzieży ze względu na dominujące w nich wątki miłosne, to Okrutna Pieśń może być czymś dla was. Przyciąganie głównej dwójki jest widoczne i odczuwalne, choć zostało to poprowadzone tak subtelnie, że chwilami nie byłam pewna czy po prostu sama czegoś sobie nie dopowiadam. Główna historia jest poprowadzona logicznie, świat przedstawiony jest dopracowany i nie ma tu dziur fabularnych, czy innych wpadek. Jeśli miałabym wszystkie te aspekty opisać jednym słowem, to bez wahania powiedziałabym że powieść Victorii Schwab jest spójna.
Z pewnością nie jest to jedna z typowo kolorowych pozycji. Panujący klimat jest ciężki i dość mroczny, a wizja świata naprawdę przerażająca, a miasta wypełnione są trzeba rodzajami potworów. Tu nie będę zdradzać niczego więcej, by nie psuć nikomu radości z samodzielnego odkrywania historii.

Choć nie mogę powiedzieć, by powieść ta była arcydziełem czy przełomem w swoim gatunku, z pewnością jest jedną z lepszych młodzieżówek jakie czytałam w ostatnim czasie. Gdy dotarłam do końca pomyślałam, że z tej historii i potencjału można wydobyć jeszcze bardzo wiele, tak samo jak z bohaterów. Pozostaje mi mieć nadzieję, że drugi tom dotrzyma kroku i nie zaprzepaści mojego dobrego zdania o serii.

sobota, 27 stycznia 2018

Jak zacząć czytać po angielsku? Praktyczne porady i wskazówki


Jak zacząć czytać książki po angielsku? To chyba jedno z najpopularniejszych pytań, jakie zadajemy sobie na pewnym etapie nauki języka obcego. Często wydaje nam się że jesteśmy gotowi, a sięgnięcie po jakąś lekturę brutalnie sprowadza nas na ziemię, powodując falę zniechęcenia. Jak więc tego uniknąć?

piątek, 26 stycznia 2018

Ognisty Pocałunek - Jennifer L. Armentrout


Tytuł: Ognisty Pocałunek (Dark Elements 1)
Autor: Jennifer L. Armentrout
Liczba stron: 496
Wydawnictwo: Filia
Tom: #1

Okładka:
Siedemnastoletnia Layla chciałaby być normalna, jednak jej pocałunek zabija wszystko, co posiada duszę.
Jako półdemon i półgargulec Layla posiada niespotykane umiejętności. Wychowywana wśród strażników-gargulców – których zadaniem jest polowanie na demony i dbanie o bezpieczeństwo ludzi – Layla próbuje się dopasować, choć oznacza to ukrywanie swojej mrocznej strony przed tymi, których kocha. Zwłaszcza przed Zaynem, zniewalająco przystojnym i całkowicie niedostępnym strażnikiem, w którym jest od zawsze zadurzona.
Poznaje Rotha – wytatuowanego, grzesznego, seksownego demona, który twierdzi, że zna wszystkie jej tajemnice. Layla wie, że powinna trzymać się od niego z daleka, choć nie jest przekonana, czy tego chce – zwłaszcza, kiedy cała ta sprawa z całowaniem nie stanowi problemu, ponieważ Roth nie ma duszy.


Moja opinia:
Jeśli ktoś z was śledzi mnie od dłuższego czasu to z pewnością wie, że miałam kilka podejść do serii Lux. To nie tak, że mi się nie spodobała. Po prostu za każdym razem działo się coś, co sprawiało że po drugim tomie po prostu odpuszczałam. Z wielką ciekawością postanowiłam sięgnąć po inną serię tej autorki, zaczynając od Dark Elements Ognisty pocałunek. Czy było warto?

poniedziałek, 22 stycznia 2018

Król kier - Aleksandra Polak


Tytuł: Król kier
Autor: Aleksandra Polak
Liczba stron: 360
Wydawnictwo: Czwarta strona
Tom: #1

Okładka:
Nocni Łowcy, Supernatural, Caraval – brzmi znajomo?
Sięgnij po serię Circus Lumos i daj się oczarować!
Alicja jest w ostatniej klasie liceum, do tej pory jej życie przebiegało spokojnie, by nie powiedzieć, że nudno. Jednak los bywa przewrotny, a seria nieprzewidzianych zdarzeń rzuca ją na głęboką wodę magii i miłości. Kiedy poznaje Hadriana z Circus Lumos, wie, że nic nie będzie takie jak dawniej.


Moja opinia:
Król kier to debiut polskiej autorki, który kusił mnie piękną okładką już od kilku miesięcy. Z jednej strony za lekturą przemawiały liczne przedpremierowe recenzje wychwalające tę pozycję pod niebiosa, z drugiej zaś dochodziły głosy mocno rozczarowanych czytelników. Sama postanowiłam nie sugerować się niczyją opinią, jednak już po kilkunastu stronach przekonałam się, że z pewnością nie będę zachwycona. Jednak czy ta pozycja ma w sobie tylko minusy? Na początku chciałabym powiedzieć, że debiutanckie książki oceniam w nieco innej skali, a już szczególnie jeśli chodzi o rodzimych autorów. Z wielką radością przedstawię dostrzeżone przeze mnie plusy, oraz konstruktywnie opiszę minusy.

Jednak życie gdyby miało wyskoczyć ze swojej nieuchwytności i przybrać jakiś kształt, byłoby lisem. Przebiegłym, chytrym, żonglującym ironią.

Niestety, największą bolączką Króla kier są kreacje bohaterów. Główna bohaterka jest młodą dziewczyną, która obsesyjnie wręcz skupia się na zbliżającej się studniówce. Szkolny świat dzieli na liczne grupy osób i kategoryzuje je w niezwykle stereotypowy sposób. Dla przykładu szkolną elitą są blondynki uwielbiające róż, nie można pominąć ich złośliwych charakterów i lekceważącego podejścia do innych. Informatycy to outsiderzy w kraciastych swetrach i z okularami o grubości denek od butelek, a sportowcy są umięśnieni, przystojni, popularni. Już rozumiecie co mam na myśli? Alicja w swoich nastoletnich przemyśleniach dość srogo ocenia szkolną różową elitę, choć sama w zasadzie zbytnio się od niej nie różni. Tutaj czarne jest czarne, a białe jest białe.

Słyszałaś kiedyś powiedzenie, że w oczach tych, którzy wierzą w magię, gwiazdy świecą mocniej?

Również wątek miłosny nie jest największym atutem tej powieści. Niczym nie różni się od tysięcy innych, przebiega trochę zbyt szybko i idealistycznie. Brak mu autentyczności, tak jak bohaterom brak duszy. Wątek fantastyczny jest zepchnięty na margines, pojawiając się w większym stopniu praktycznie pod sam koniec. Szkoda, bo naprawdę brakowało mi tu obiecanej magii.

Największym plusem jest bardzo przystępny styl autorki, który od początku do końca umila nam przygody nastoletniej Alicji. Opisy są raczej krótkie i nie nudzą, a dialogi chwilami bywają nawet zabawne. Na tym polu mogę szczerze pochwalić Aleksandrę Polak, która w pozytywny sposób przypomniała mi, że debiutancka powieść nie musi być napisana prosto i wręcz kolokwialnie.


W ciągu jednej sekundy może zmienić się los całego świata, w ciągu jednej sekundy życie może się pojawiać i może zniknąć na zawsze. Jedna sekunda może być definicją całej wieczności, punktem zwrotnym dla wszechświata, ale może też przeminąć w zapomnieniu.

Jestem pewna, że w tej historii naprawdę drzemie potencjał na coś dobrego i ciekawego, choć nie został jeszcze w pełni wykorzystany. Król kier jest początkiem serii, tak więc z wielką ciekawością sięgnę po następną część by przekonać się, czy autorka zrobiła jakieś postępy. Nie mogę powiedzieć, że była to najbardziej satysfakcjonująca młodzieżówka z fantasy w tle w moim życiu, jednak szczerze trzymam kciuki za autorkę. Tym razem ani nie polecam, ani też nie odradzam. Sami musicie zdecydować, czy ta pozycja jest dla was odpowiednia.