sobota, 26 maja 2012

Notka urodzinowa

Na blogu od kilku dni panuje mały przestój w publikowaniu recenzji. Było to spowodowane brakiem czasu, wieloma zawirowaniami w moim życiu oraz wyjazdem do Pragi na pięć dni.
W poniedziałek świętowałam moje siedemnaste urodziny. Już od kilku lat ten dzień nie należy do najszczęśliwszych, jednak spędziłam go z przyjaciółmi, którzy niesamowicie poprawili mi humor.
Jak co roku dostałam małe prezenty książkowe i piękne kartki :
 Na zdjęciu widać dwie książki które dostałam - Uprowadzoną oraz Zapomniane - której jeszcze nie zdążyłam przeczytać. Chciałabym serdecznie podziękować za kartki : Pauli, Ani , Emily, Julii, Agnieszce,  Dorocie oraz Monice. Serdecznie dziękuję również wszystkim, którzy wysłali do mnie listy widoczne po prawej stronie zdjęcia. Nic nie poprawia mi humoru tak bardzo jak one!
Będąc w Pradze zrobiłam sporo ponad tysiąc zdjęć, chwilowo nie mam jednak możliwości dodania żadnego z nich (brak kabla do aparatu). Wstawię więc jedno słabe jakościowo zdjęcie robione telefonem. Mam nadzieję, że wybaczycie mi brak artyzmu i jego jakość! Gdybyście chcieli poznać moje pełne wrażenia z pobytu w Pradze - piszcie, a zrobię jedną notkę poświęconą właśnie temu miastu. Dodałabym też nieco lepsze fotografie : )

W marcu również były urodziny, tyle że mojego bloga : ) Kompletnie zapomniałam o nich wspomnieć i z tej okazji chciałabym podziękować wszystkim, którzy go czytają, odwiedzają oraz komentują!

środa, 16 maja 2012

Obiecaj mi - Harlan Coben


Tytuł: Obiecaj mi
Autor: Harlan Coben
Liczba stron: 416
Wydawnictwo: Albatros

Okładka mówi: Jakiś czasu temu Myron wymógł na dwóch nastoletnich dziewczynach, Aimee i Erin, wiążącą obietnicę – w razie jakichkolwiek kłopotów, zwrócą się do niego o pomoc. Kilka dni później telefon dzwoni – o drugiej w nocy! Spełniając swoje przyrzeczenie, Myron zabiera nastolatkę z Manhattanu i odwozi do domu jej przyjaciółki w New Jersey. Następnego dnia rodzice Aimee odkrywają zniknięcie córki. Morderstwo, czy ucieczka z domu?

Moja opinia: O Harlanie Cohenie słyszałam wiele dobrego, czytałam masę pozytywnych opinii, polecali mi go znajomi i przyjaciele. W końcu zdecydowałam się po niego sięgnąć i po długich poszukiwaniach w bibliotece udało mi się odnaleźć powieść „Obiecaj mi”. W ramach ciekawostki wspomnę o fakcie, iż znalazłam ją w dziale horrorów… Tuż obok powieści „Anioł” Dorotei De Spirito.
Jeśli chodzi o autora, w jego powieściach  często pojawiają się nierozwiązane bądź niedokończone sprawy z przeszłości (takie jak morderstwa, tragiczne wypadki, etc.) oraz wielokrotne zwroty akcji. W książkach Cobena fabuła toczy się na obszarze stanów Nowy Jork i New Jersey. Kilka postaci drugoplanowych pojawia się w wielu jego dziełach.
Głównym bohaterem powieści jest niejaki Myron Bolitar, były koszykarz który wiedzie obecnie spokojne życie u boku swojej nowej dziewczyny – Ali. Kilka lat wcześniej zaprzestał swoich detektywistycznych przygód, jednak czas spokoju powoli dobiega końca. Wymusza na dwóch nastoletnich dziewczynach obietnicę – jeśli kiedyś nie będą miały z kim wracać, mają zadzwonić po niego. Kilka dni później nad ranem dzwoni do niego Aimee, córka jego przyjaciół i prosi go o podwiezienie. Cała sprawa zaczyna się komplikować, gdy dziewczyna nie wraca do domu, a on staje się podejrzanym, ponieważ był ostatnią osobą która ją widziała.
„Oświecać trzeba nawet tych, którzy wolą siedzieć w ciemnościach”
Styl autora jest dość barwny, ciekawy i przede wszystkim łatwy w odbiorze. Podczas czytania wręcz nie można się nudzić. Na plus zasługuje również poczucie humoru autora, które bardzo przypadło do gustu. Wielokrotnie śmiałam się razem z bohaterami.
„Każdy wybiera swoje własne wojny.”
Fabuła jest niesamowicie złożona. Wszystkie elementy, które teoretycznie do siebie nie pasują – na końcu łączą się idealną całość, a powieść trzyma nas w napięciu od pierwszej do ostatniej strony.
Postacie są wielowymiarowe, skonstruowane w ciekawy sposób. Z jednej strony zwykli ludzie, z drugiej jednak każdy z nich ma swoje tajemnice. Jednym z najbardziej barwnych bohaterów jest Win, lekko psychopatyczny najlepszy przyjaciel Myrona, który nie jeden raz ratował mu życie. Jest dość charakterystyczny, szybko więc zapada w pamięć – tak jak niektóre wyrażenia często przez niego używane, np. „Wysłów się”.
Podczas czytania w mojej głowie powstawały różne teorie na temat tego, jak będzie wyglądał finał powieści. Żadne z moich przewidywań się nie sprawdziło, co było dla mnie dość dużym zaskoczeniem.
Polecam ją zarówno wszystkim fanom autora, kryminałów, jak i tym którzy wahają się jeszcze przed rozpoczęciem swojej przygody z tym gatunkiem. Sama przekonałam się do niego i nie żałuję. Z pewnością sięgnę po inne książki Harlana Cobena.
„Czy widzę w Twoim ręku broń, czy tak się cieszysz na mój widok?”

Ocena:  8/10

wtorek, 8 maja 2012

Zostałam oTAGowana!

Ostatnio na blogach pojawiła się zabawa nosząca nazwę "oTAGowani" do której również i ja zostałam zaproszona przez Bezimienną oraz Miłośniczkę Książek za co dziękuję ;)

Zasady :
1. Każda oTAGowana osoba ma za zadanie odpowiedzieć na 11 pytań zadanych przez "Taggera" na swoim blogu.
2. Po udzieleniu odpowiedzi na zadane pytania, wybierasz kolejnych 11 osób do oTAGowania i piszesz je w swoim poście.
3. Tworzysz 11 nowych pytań dla osób oznaczonych w TAGu zapisując je w swoim poście.
4. Wymieniasz w danym poście osoby oTAGowane przec Ciebie.
5. Nie oznaczaj oTAGowanych już osób.
6. Poinformuj oTAGowane przez Ciebie osoby o tym, że zostały zaproszone do zabawy.


Zacznę od odpowiedzi na pytania od Miłośniczki Książek :
01. Co Cię skłoniło, aby założyć taki a nie inny blog?
Dawno temu przeglądając różne blogi i strony natknęłam się na przeróżne recenzje książek. Wtedy pomyślałam, że kiedyś również chciałabym coś podobnego pisać... I tak to się zaczęło! : >
02. Jak to się stało, że nazwa Twojego blogu jest taka a nie inna? Skąd się wziął pomysł?
Wystarczy spojrzeć na nazwę bloga, by zobaczyć iż do najbardziej kreatywnych nie należy. Stwierdziłam, że kocham książki... I tak zostało.
03. Biorąc książkę do ręki, na co w pierwszej chwili zwracasz uwagę?
Na jej objętość, na okładkę i przede wszystkim na opis z tyłu.
04. Czy w jakiś sposób zniechęca Cię do lektury książka o sporej objętości?
Wręcz przeciwnie! Im dana książka jest grubsza, tym lepiej.
05. Masz jakieś szczególne nawyki towarzyszące czytaniu książki?
Zawsze czytam wieczorem na łóżku w pozycji na wpół leżącej. I mam masę zakładek... Ale nigdy ich nie używam. Zawsze zaznaczam sobie stronę wszystkim co znajdę pod ręką, od przypadkowych kartek i papierków po gumach, aż po puste opakowanie z chusteczek higienicznych : )
06. Wybierasz książkę... weźmiesz tę wydaną w twardej czy miękkiej oprawie?
W miękkiej.
07. Częściej sięgasz po książki zagranicznych czy naszych rodzimych autorów?
Trudno powiedzieć, ale myślę że po rodzimych sięgam równie często co po zagranicznych.
08. Udało Ci się nawiązać już jakieś współprace z portalami/wydawnictwami?
Dostałam jedną książkę do recenzji od NaKanapie. Innej współpracy jak dotychczas nie nawiązałam.
09. Jeśli odpowiedź na powyższe pytanie jest twierdząca... to jak do tego doszło? To Ty napisałaś/eś do nich czy oni do Ciebie? Opowiedz swoje początki...
---
10. Które wydawnictwo cenisz sobie najbardziej i dlaczego to, a nie inne?
Najbardziej? Ciężko wybrać mi jedno. Na równi cenię MAG-a za wszystkie powieści fantastyczne, Wilgę za "Deklarację" i "Uprowadzoną", Prószyński i s-ka za twórczość Jodi Picoult.
11. W jakim zawodzie związanym z literaturą byś siebie widział/a i dlaczego akurat w tym, a nie w innym?
Może to dziwnie zabrzmi, ale... W moich marzeniach (które niestety tylko nimi pozostaną) widzę siebie jako pisarkę. Tworzę od zawsze, pewnie nigdy nie przestanę - choć większość z tych rzeczy pewnie nigdy nie ujrzy światła dziennego.

A teraz pytania od Bezimiennej :
1.Wolisz nowe książki, czy stare [używane]?
Wolę nowe książki prosto z księgarni. 
2. Audiobooki, ebooki, czy papier? 
Tradycyjne papierowe książki! Ebooki są dla mnie męczące, więc czytam je jedynie wtedy gdy nie mam wyjścia. Audiobooki z kolei kojarzą mi się z telewizją, nigdy nie mogę się skupić podczas słuchania. 
3.Cytat, którym podsumowałabyś/podsumowałbyś swoje życie.
„To, że milczę, nie znaczy, że nie mam nic do powiedzenia.” Żaden inny cytat nie przychodzi mi w tej chwili do głowy.
4.Ulubiona okładka książki pod względem szaty graficznej to...?
"Blask" - Alexandry Adornetto, "Szeptem" - Becci Fitzpatrick, oraz "Strąceni" -Gwen Hayes.
5.Piszesz jakieś własne opowiadania, czy powieści?
Napisałam w swoim życiu sporo opowiadań, niektóre z nich wciąż kontynuuję. 
6.O jakiej porze dnia najlepiej Ci się czyta?
W nocy! Uwielbiam czytać jak jest już ciemno, cicho i spokojnie. Zawsze wtedy otwieram okno, piję czekoladę i zatapiam się w lekturze. 
7.Książka, która na zawsze pozostanie w Twoim sercu to...?
Na pewno cała seria "Harry Potter" i... ,,Statki, które mijają się nocą". 
 8.Posiadasz ulubioną książkę? Jak tak to dlaczego właśnie ona?
Cała seria "Harry Potter",  "Dary Anioła", "Pan Tadeusz", "Dziady", wszystkie autorstwa Jodi Picoult i Harlana Cobena.
9.Jak długo prowadzisz bloga/blogi?
W marcu minął już rok : )
10.Czy początki w 'blogosferze' były trudne?
Z perspektywy czasu widzę, że nie. Jedyną przeszkodzą był dla mnie brak czasu na publikowanie i... słaby styl pisania 'recenzji' : >
11.Posiadasz ulubiony gatunek literacki?
Nie mam ulubionego gatunku. Wszystkie książki cenię na równi i praktycznie w każdym mam jakąś książkę, którą uważam za bardzo dobrą. Najmniej chyba przepadam za pustymi romansami. 

A teraz czas na pytania ode mnie: 
1. Od jak dawna pasjonujesz się czytaniem? 
2. Masz ulubioną powieść/serię/autorkę?
3. Jaki jest Twój ulubiony gatunek, a jaki lubisz najmniej?
4. Czytasz książki w języku innym niż polski?
5. O jakiej książce będziesz pamiętała do końca życia? 
6. Wolisz kupować, czy wypożyczać?
7. Piszesz coś oprócz recenzji? Wiersze/opowiadania? Jeśli tak, czy pokazywałaś je komuś?
8. Najgorsza książka. 
9. Jakie miejsce chciałabyś odwiedzić w przyszłości?
10. Jakie miejsce jest najbliższe Twemu sercu?
11. Co skłoniło Cię do blogowania? 
Do zabawy zapraszam : blaszanyzegarek oraz Natalię. Stanowcza większość blogerów wzięła już w tym udział, więc...  Zapraszam wszystkich, którzy jeszcze tego nie zrobili! : )
Pozdrawiam : >

poniedziałek, 7 maja 2012

Mroczny anioł - Eden Maguire


Tytuł: Mroczny anioł
Autor: Eden Maguire
Liczba stron: 384
Wydawnictwo: MAK Verlag GmbH

Okładka mówi: Odważ się uwierzyć w upadłego anioła. Jego misja?
Rozdzielić na zawsze młodych zakochanych…
Miałam wrażenie, że spojrzenie Orlanda przepali mnie na wylot. Powiedz tak, powiedz, że pójdziesz ze mną. Zostaw Daniela, kimkolwiek on jest i chodź ze mną.
Orlando nie odchodź! – błagałam bezgłośnie. Nie opuszczaj mnie! Widziałam jak to musiało wyglądać; Daniel stojący przy mnie, jakbym była jego własnością


Moja opinia: Przed lekturą „Mrocznego Anioła” nie miałam wcześniej styczności z innymi powieściami autorstwa Eden Maguire, z ciekawością więc dowiedziałam się kilku rzeczy na jej temat. Zrobiła doktorat z literatury angielskiej na Uniwersytecie w Birmingham, obecnie mieszka w Yorkshire Dales z dwiema córkami, koniem Merlinem, psem i kotem. Zadebiutowała sagą (Nie)Umarli. Aktualnie pracuje również nad „Podstępnym Sercem”, czyli kontynuacją „Mrocznego Anioła”.
,,Góry, las staje w ogniu. Płomienie liżą drzewa i tańczą jak diabły na ziemi. Zajmują doliny i przeskakują rzeki, niesione przez wiatr. Mówimy o prawdziwym morzu ognia.”
Od tego właśnie zdania rozpoczyna się cała powieść. Poznajemy w niej historię Tanii, nastolatki prześladowanej od dzieciństwa koszmarami w których jest otoczona przez ogień. Wiedzie ona pozornie normalne życie, ma dwie wspaniałe przyjaciółki i chłopaka. Do miasta przeprowadza się znany i lubiany przez wszystkich wokalista, następnie organizuje tematyczne przyjęcie. Od tego momentu w okolicy zaczynają dziać się dziwne rzeczy.
Czytelnicze trendy wciąż ulegają zmianom. Jeszcze nie tak dawno panował wielki boom na wampiry, których wszędzie było pełno. Teraz te stworzenia powoli zaczynają ustępować miejsca aniołom.
Powieść ta zalicza się do gatunku paranormal romance – co już może odstraszyć niektórych czytelników. Powieści w podobnym stylu powstaje prawdziwy ogrom i wydawać by się mogło, że nie można wymyślić już niczego nowego.
Muszę przyznać, że autorka mnie nie zaskoczyła. Język można uznać za mało wymagający, prosty i z pewnością zrozumiały dla wszystkich czytelników. Więcej zastrzeżeń mam do kompozycji książki. W opisach czas przeszły miesza się z teraźniejszym, a wydarzenia z przeszłości plączą się z aktualnymi. Dostrzegłam również jedną literówkę, poza tym nie ma więcej błędów.
Na tle innych powieści wypada mocno przeciętnie. Z pewnością nie można określić jej mianem nowatorskiej, nie wprowadza niczego z czym wcześniej byśmy się nie spotkali.
Opis znajdujący się na tyle okładki obiecuje nam trójkąt miłosny. Pomijając fakt, że jest to zdanie wyrwane z kontekstu, trójkąt ten teoretycznie pojawia się w książce – tyle że dużo krótszy i kompletnie inny, niż można by się spodziewać. Pod fragmentem możemy również przeczytać pochwałę, dla zwrotów akcji jakie potrafi tworzyć autorka. Szkoda tylko, że zbyt wiele ich nie było.
„Grzech przemilczenia, kiedy mówisz tylko część prawdy. To, co pomijasz, sprawia, że jesteś najgorszego rodzaju oszustem, bo nadużywasz zaufania ludzi, którzy cię kochają."
Postacie to w większości zwykli nastolatkowi i ich rodzice, dzięki czemu bez trudu możemy dostrzegać w nich własne cechy i się z nimi utożsamiać.
Na wielką pochwałę zasługuje okładka, która niesamowicie przyciąga wzrok. Uciekająca dziewczyna, las - idealnie oddaje klimat książki.
Podsumowując, powieść ta jest bardzo wciągająca. Sama już po przeczytaniu kilkunastu stron zapomniałam o całym świecie i skupiłam na niej swoją uwagę. Końcówka nieco mnie zaskoczyła, niestety nie do końca w pozytywny sposób. Na tle innych powieści wypada przeciętnie – sami więc zdecydujcie, czy warto po nią sięgnąć.

Ocena: 4/10
Za możliwość przeczytania dziękuję:

Dziesiąta sprawa - Joseph Teller


Tytuł: Dziesiąta sprawa
Autor: Joseph Teller
Liczba stron: 416
Wydawnictwo: Mira

Okładka mówi: Młoda, drobna i piekielnie seksowna Samara Moss wbiła mężowi nóż prosto w serce. Na to w każdym razie wskazują okoliczności. Jako była prostytutka, która mając osiemnaście lat poślubiła leciwego miliardera, idealnie pasuje do stereotypu łowczyni fortun. Jedynie Jaywalker zdaje się rozumieć, że pozory niezwykle często mylą. Czy możliwe, by ktoś wrobił Samarę w tę zbrodnię? Tylko kto?

Moja opinia: Joseph Teller urodził się i wychował w Nowym Jorku. Jest absolwentem Wyższej Szkoły Wooster w Ohio i University of Michigan Law School.
Przez następne 35 lat pracował jako obrońca w sprawach karnych. Bronił w sprawach z udziałem morderców, handlarzy narkotyków, złodziei.
Będąc w bibliotece, przechadzałam się między półkami i szukałam jakiegoś ciekawego kryminału. W końcu mój wybór padł na "Dziesiątą sprawę". Do tej powieści przyciągnął mnie przede wszystkim ciekawy opis oraz okładka przedstawiająca nóż, który jak możemy się domyślić - będzie narzędziem zbrodni.
Głównym bohaterem jest niejaki Harrison J.Walker, posługujący się pseudonimem Jaywalker. Zostaje on zawieszony w prawach wykonywania zawodu. Udaje mu się jednak przekonać sędziego, by pozwolił mu dokończyć dziesięć spraw. Tytułowym numerem dziesięć zostaje sprawa młodziutkiej Samary Moss, która zostaje oskarżona o morderstwo swojego męża. Jako była prostytutka, poślubiła miliardera w wieku osiemnastu lat. Wszystkie dowody wskazywały jej winę.
Do tej lektury podeszłam bez większego entuzjazmu. Obawiałam się wręcz, że zrazi mnie ona do tego gatunku. Jakież było moje zdziwienie, gdy po przeczytaniu zaledwie kilku stron wciągnęłam się w powieść zapominając o całym świecie.
Język i styl autora można z pewnością określić jako łatwy w odbiorze. Jedynie fragmenty opisujące przebieg procedur sądowych mogą wydać się nużące, dla czytelnika niezainteresowanego prawem. Wszystko układa się w spójną całość, dialogi również można uznać za ciekawe. Emocje są nam stopniowo dawkowane. 
Na wielki plus zasługuje zakończenie, którego szczerze powiedziawszy - nie spodziewałam się. Jest ono niejasne, co daje nam szansę na własną interpretację wydarzeń i pozwala jedynie domyślać się rozwiązania.
Z czystym sumieniem mogę polecić ją przede wszystkim fanom kryminałów oraz tym czytelnikom, których nie zrazi ilość oraz długość opisów typowo sądowych procedur. Jeśli nadarzy się taka okazja, z pewnością sięgnę po kolejne powieści tego autora.

Ocena:  7/10
***
Dodałam recenzję książki spoza mojego obecnego stosu. Dziś znalazłam ją w 'wersjach roboczych', stwierdziłam więc, że czas najwyższy ją opublikować. W najbliższym czasie powinny pojawić się również recenzje "Oddechu nocy", "Drżenia" oraz "Mrocznego Anioła". 
 

wtorek, 1 maja 2012

Podsumowanie marca i kwietnia

Podsumowanie

Tradycyjnie już, jak co dwa miesiące - przyszedł czas na małe blogowe podsumowanie. W tym czasie przeczytałam co prawda nieco mniej książek niż w poprzednich dwóch... Ale mimo wszystko jestem zadowolona.
Ilość książek przeczytanych : 17
Ilość książek zrecenzowanych : 10
Ilość obserwatorów : 48
Ilość komentarzy : 127
Statystyki odwiedzin : 3484
Najlepsze przeczytane książki : 
Lucy Christopher - Uprowadzona
Bree Despain - Dziedzictwo Mroku
Jodi Picoult  - Czarownice z Salem Falls
Do powieści, które pozytywnie mnie zaskoczyły zaliczyć można również : 
Rachel Hawkins - Dziewczyny z Hex Hall 
Książki kupione, wygrane, zdobyte : 5
Mam nadzieję, że kolejne miesiące będą dla mnie równie satysfakcjonujące. : >
Pozdrawiam wszystkich i życzę wspaniałego weekendu!