czwartek, 30 lipca 2015

Igrzyska śmierci - Suzanne Collins


Tytuł: Igrzyska Śmierci
Autor: Suzanne Collins
Liczba stron: 352
Wydawnictwo: Media Rodzina
Tom: #1

Okładka mówi:
 Czy zdołałbyś przetrwać w dziczy, zdany na własne siły, gdyby wszyscy dookoła próbowali wykończyć cię za wszelką cenę? 
Na ruinach dawnej Ameryki Północnej rozciąga się państwo Panem, z imponującym Kapitolem otoczonym przez dwanaście dystryktów. Okrutne władze stolicy zmuszają podległe sobie rejony do składania upiornej daniny. Raz w roku każdy dystrykt musi dostarczyć chłopca i dziewczynę między dwunastym a osiemnastym rokiem życia, by wzięli udział w Głodowych Igrzyskach, turnieju na śmierć i życie, transmitowanym na żywo przez telewizję. Bohaterką, a jednocześnie narratorką książki jest szesnastoletnia Katniss Everdeen, która mieszka z matką i młodszą siostrą w jednym z najbiedniejszych dystryktów nowego państwa. Katniss po śmierci ojca jest głową rodziny – musi troszczyć się, by zapewnić byt młodszej siostrze i chorej matce, a to prawdziwa walka o przetrwanie...


Moja opinia:
            Długo wzbraniałam się przed sięgnięciem po Igrzyska Śmierci. Bałam się rozczarowania, odrzucał mnie wszechogarniający szał na tę serię, dlatego też wolałam nieco poczekać nim ostatecznie się skuszę i ulegnę. Dopiero teraz wzięłam tę powieść w dłoń i chcąc zabić nudę podczas oczekiwania na powrót do domu, zatopiłam się w świecie pełnym okrucieństwa, paradoksów i trudnych dylematów. Czy było warto?

środa, 22 lipca 2015

Collide - Gail McHugh



Tytuł: Collide
Autor: Gail McHugh
Liczba stron: 368
Wydawnictwo: Akurat
Tom: #1

Okładka mówi: 
Zaraz po ukończeniu college'u, Emily spotyka dotkliwy cios: niespodziewanie umiera jej matka. Emily przeprowadza się ze swoim chłopakiem do Nowego Jorku, by zacząć życie od nowa. Co prawda wewnętrzny głos zaleca jej ostrożność, ale Dillon w ciężkich chwilach był dla niej tak dobry i troskliwy, że dziewczyna postanawia związać z nim swój los.

Moja opinia:

              W najśmielszych oczekiwaniach nie przewidywałam, że po tej właśnie lekturze będę w tak ogromnym szoku. Naprawdę, nie przesadzam. Dopiero odłożyłam Collide na bok, tym bardziej moje wszystkie przemyślenia będą szczere i świeże.

środa, 15 lipca 2015

Serialowo: True Detective




                Nie ufam do końca amerykańskim twórcom seriali. Powodów jest wiele - schematyczność, dość specyficzny klimat i brak polotu, zamienianie dobrych seriali w tasiemce i niszczenie ciekawych produkcji jakimś bezsensownym wątkiem. Nie znaczy to oczywiście, że mam właśnie takie zdanie o każdym serialu pochodzącym z tego kraju, do którego osobiście żywię dużą sympatię już od pierwszego pobytu. Do True Detective na początku nie byłam przekonana w ogóle, ba - wcale nie chciałam zabrać się za oglądanie, usłyszałam jednak tyle świetnych opinii, że dałam się ostatecznie namówić. Czy jest to produkcja godna miana jednego z najlepszych seriali minionego roku?

piątek, 10 lipca 2015

Milion małych kawałków - James Frey



Tytuł: Milion małych kawałków
Autor: James Frey
Liczba stron: 517
Wydawnictwo: Burda publishing polska

Okładka mówi: James budzi się na pokładzie samolotu z wybitymi czterema zębami, w zakrwawionej koszuli i sam nie wie co tak naprawdę mu się przydarzyło. Ma dwadzieścia trzy lata, od dziesięciu uzależniony jest od alkoholu, a od trzech - od narkotyków. W ośrodku o rekordowo wysokim odsetku wyleczeń wszyscy są pod wrażeniem tego, że jeszcze żyje. 

Moja opinia:
                Nie jestem wielką fanką książek opowiadających o perypetiach osób uzależnionych. Nie czytałam wcześniej zbyt wielu pozycji o podobnej tematyce, ba, nie miałam nawet w rękach kultowej już powieści "My, dzieci...". Do Miliona małych kawałków zachęcił mnie pewien ciekawy fragment, wtedy jednak sama nie wiedziałam w co tak naprawdę się pakuję. 


Młodzieniec przyszedł do Starca po radę,

Starcze, rozbiłem coś.
Jak bardzo to rozbiłeś?
Na milion małych kawałków.
Obawiam się, że nie mogę ci pomóc.
Dlaczego?
Nic się nie da zrobić Nie można tego naprawić.
Dlaczego?
Jest za bardzo rozbite. Na milion małych kawałków.


środa, 8 lipca 2015

Filmowo: Zaginiona dziewczyna


              Spędzając czas na moich jakże urozmaiconych wakacjach postanowiłam, że obejrzę wraz z rodziną jakiś ciekawy film. Zostałam zachęcona do "gone girl" i zasiadłam przed telewizorem, niestety kilka minut po rozpoczęciu seansu. Oczekiwań nie miałam prawdopodobnie żadnych, nigdy nie słyszałam nawet tego tytułu na ojczystej ziemi, jednak moja ciocia stwierdziła, że musi być ciekawy, bo książkowy pierwowzór był świetny. I jak tu nie wierzyć osobie posiadającej tyle tysięcy książek i tak wyrobiony gust czytelniczy?

czwartek, 2 lipca 2015

Podsumowanie ostatnich miesięcy

              Nie robię podsumowań konkretnych okresów czasowych przez mój nadmiar zajęć i obowiązków - wybiłam się na trochę ze swojego czytelniczego rytmu. Powoli jednak wracam do formy i czytam średnio jedną książkę w tygodniu, czyli jest o wiele lepiej niż było! Zrobiłabym zdjęcie stosiku przeze mnie skończonego, niestety wszystkie pozycje zostały w moim domu rodzinnym w Polsce, posłużę się więc starszymi fotografiami.

Przeczytane książki:
- Troje
- The Walking Dead. Narodziny gubernatora
- Między życiem a życiem
- Wybór Crossa

Zrecenzowane seriale:
- Les Revenants
- Forever
- Agenci T.A.R.C.Z.Y.


               Liczba obserwatorów wzrosła do okrągłych dwóch setek, co oczywiście niezmiernie mnie cieszy. Liczba wyświetleń podskoczyła o kilka dobrych tysięcy, przybyło również około sto polubień na fanpage'u bloga, a liczba postów publikowanych to znów minimum sześć w miesiącu. Jeśli ktoś nie czytał wcześniej zamieszczonych recenzji - serdecznie zapraszam.