czwartek, 27 sierpnia 2015

Albo albo tag oraz Czytelnicze nawyki TAG



               Od zawsze uwielbiam wszystkie TAG-i oraz zabawy blogowe, dlatego też z wielką radością wezmę w nich udział po raz kolejny dzięki nominacji od Jane S. Przy okazji zdradzę też, że w wolnych chwilach pracuję w pocie czoła nad zakładką dotyczącą mojego osobistego wyzwania i z pewnością wrócę do tematu, jak tylko wszystko będzie miało ręce i nogi. A teraz przejdźmy do sedna! Zacznę może od...


Albo Albo TAG

1. Wolisz czytać trylogie, czy powieści jednotomowe?
Ah, to zależy! Jeśli jakaś powieść niesamowicie mi się spodoba, to niesamowicie cieszę się, gdy ma ona jakąś kontynuację. Nie zmienia to jednak faktu, że od czasu do czasu lubię przeczytać jednotomową powieść - wstyd przyznać, jednak podczas oczekiwania na premiery kolejnych tomów serii... Zdarza mi się o nich po prostu zapomnieć. 

2. Wolisz czytać tylko autorki, czy tylko autorów?
Nie umiem wybrać! Najważniejsza jest przede wszystkim treść, poza tym nie posiadam żadnych preferencji w tym kierunku. 

3. Wolisz kupować tylko w Empiku, czy tylko na stronach internetowych?
W empiku kupiłam jak do tej pory tylko trzy książki, a i to przy ogromnych promocjach. Osobiście nie czuję zbyt wielkiej sympatii do tego sklepu. Z pewnością częściej zaopatrywałam się w sklepach internetowych. 

4. Wolisz żeby wszystkie książki zekranizowano, czy może przekształcono je w serial? 
Ekranizacja to jednak zdecydowanie lepsze wyjście! Z serialami różnie bywa, a i gdy producenci wyczują pieniądze to nawet najlepsza produkcja zamienia się w tasiemiec. 

5. Wolisz czytać 5 stron dziennie, czy 5 książek tygodniowo?
No jasne, że wolę pięć książek na tydzień! Tylko jak tu znaleźć na wszystko czas? ;)

6. Wolisz być profesjonalnym recenzentem, czy autorem?
Nie potrafię wybrać między tymi dwiema profesjami, choć myślę, że najlepszą opcją byłoby pogodzenie ich ze sobą! 

7. Wolisz czytać 20 książek w kółko, czy sięgać po nowe pozycje? 
Zdecydowanie wolę sięgać po nowe pozycje. Czytanie wciąż tego samego może się najzwyczajniej w świecie znudzić, a wtedy nawet najlepsza, najbardziej ukochana książka stanie się tą najgorzej wspominaną. 

8. Wolisz być bibliotekarzem, czy sprzedawcą książek?
Szczerze mówiąc - żadna z tych opcji nie jest moją wymarzoną. Jeśli jednak musiałabym między nimi wybrać to postawiłabym na sprzedawanie. 

9. Wolisz czytać tylko jeden ulubiony typ literatury, czy wszystko poza nim? 
Kiedyś mocno ograniczałam się w doborze lektur i siedziałam tylko w romansach paranormalnych i młodzieżówkach, na szczęście jednak poszerzyłam swoje horyzonty i zaczęłam sięgać dosłownie po wszystko. Jak do tej pory - nie czytałam chyba jedynie żadnego porządnego horroru. Jeśli oczywiście nie liczymy twórczości R.L. Stine'a :) 

10. Wolisz czytać fizyczne książki, czy e-booki? 
Najbardziej kocham tradycyjne książki, jednak e-book również nie jest mi straszny. 

 A teraz przyszła pora na...

Czytelnicze nawyki TAG

1. Czy masz w domu konkretne miejsce do czytania?
Moje własne łóżko! Tam czyta mi się najlepiej.

2. W trakcie czytania używasz zakładek, czy przypadkowych świstków papieru?
Ah, żeby to były tylko świstki! Zaznaczam sobie stronę tym co tylko wpadnie mi w rękę - listkiem tabletek, chusteczką, ulotką. Jak na złość, nigdy nie mogę wtedy znaleźć żadnej zakładki.

3. Czy możesz po prostu skończyć czytać książkę? Czy musisz dość do końca rozdziału lub określonej liczby stron?
Mogę skończyć tak po prostu, nigdy nie mam z tym problemu.

4. Czy pijesz albo jesz w trakcie czytania?
Czasem zdarzy mi się coś jeść, jednak raczej robię to gdy mam przerwę od lektury.

5. Czy jesteś wielozadaniowy? Czy potrafisz oglądać film lub słuchać muzyki w trakcie czytania? 
Niestety nie. Filmy rozpraszają mnie całkowicie, to samo z muzyką - zamiast skupiać się na słowach, recytuję sobie w myślach tekst piosenki.

6. Czy czytasz jedną książkę, czy kilka na raz?
Zdarzało mi się czytać kilka na raz, choć przeważnie jest to tylko jedna.

7. Czy czytasz w domu, czy gdziekolwiek?
Raczej w domu, bardzo nie lubię czytać w autobusie.

8. Czytasz na głos, czy w myślach?
W myślach!

9. Czy czytasz naprzód, poznając zakończenie? Pomijasz fragmenty książki?
Nigdy nie psuję sobie zakończenia! Czasem jedynie pomijam jakiś naprawdę nudny opis i przechodzę do dialogów. 

10. Czy zginasz grzbiet książki? 
Nigdy przenigdy! Nie lubię zagięć i wgnieceń. 

             Dziękuję serdecznie nominację. Sama nie nominują nikogo, z chęcią jednak poczytam Wasze odpowiedzi w komentarzach! Zgadzacie się ze mną, macie kompletnie inne zdanie? A może chcecie po prostu podzielić się swoją odpowiedzią na jakieś konkretne pytanie? Jeśli tak - zapraszam ;) 

piątek, 14 sierpnia 2015

O tym, jak skończyć rozpoczęte serie - czyli moje osobiste wyzwanie

            Od wielu lat czytam naprawdę sporo książek co oczywiście doprowadziło do tego, że mam na koncie niezliczoną liczbę rozpoczętych przeróżnych serii, w których nie dotarłam nawet do drugiego tomu. Nieświadomie brałam się za kolejne i kolejne, nieco rzadziej zaś sięgałam po kontynuacje, przez co nie poznałam zakończenia, a i początki wielu historii po prostu zatarły się w mojej pamięci.

niedziela, 9 sierpnia 2015

Musimy coś zmienić - Sandy Hall


Tytuł: Musimy coś zmienić
Autor: Sandy Hall
Liczba stron: 304
Wydawnictwo: Pascal

Okładka mówi:
Zabawna opowieść o zakochiwaniu się!
Lea i Gabe mają ze sobą wiele wspólnego. Łączy ich niewidzialna więź, jednak… nigdy ze sobą nie rozmawiali. Wszyscy na około chcą im pomóc i ich zeswatać! Jedna impreza pomaga im przełamać lody i rozwiązać pewną zagadkę.
Co ciekawe, to love story opowiedziane z perspektywy ich znajomych!


Moja opinia:
                 O ,,Musimy coś zmienić" miałam okazję poczytać co nieco na blogach recenzenckich , oraz na przeróżnych portalach literackich. Byłam do niej średnio przekonana, lecz gdy zobaczyłam ją na półce sklepowej - wiedziałam jedno. Za tak okazyjną cenę musiała być moja. 

piątek, 7 sierpnia 2015

Subiektywnie : O tym, jak tanio kupić książkowe perełki za wielką wodą


            Ostatnio po głowie chodził mi pomysł na to, by rozpocząć na blogu nową serię postów związaną z książkami, czytelnictwem i nie tylko. Subiektywnie będzie ukazywać się raz na jakiś czas, lecz postaram się by były to posty naprawdę wartościowe, ciekawe i lepsze w realizacji niż poprzedni cykl ukazujący się tutaj, czyli sobotnie gdybanie. Będzie przede wszystkim więcej istotnych faktów, więcej zdjęć jak i samej treści. Nie pozostaje mi więc nic innego, jak zaprosić Was do przeczytania premierowego postu pełnego moich subiektywnych przemyśleń!

***
O tym, jak tanio kupić książkowe perełki za wielką wodą 

              Temat USA przewinął mi się nie razi nie dwa na wielu blogach, portalach, profilach poszczególnych osób. Mogłoby się wydawać, że jest to raj dostępny dla niewielkiej liczby osób, zadziwiające jest jednak to, jak wielu naszych rodaków regularnie kursuje w obie strony, o czym świadczą chociażby ogromne kolejki formujące się każdego dnia w ambasadach. 


             

środa, 5 sierpnia 2015

Pora na życie - Cecelia Ahern


Tytuł: Pora na życie
Autor: Cecelia Ahern
Liczba stron: 424
Wydawnictwo: Świat Książki

Okładka mówi: 
Poruszająca, ciepła i zabawna powieść o tym, co się dzieje, gdy przestajesz zwracać uwagę na własne życie. Lucy Silchester mieszka ze swoim kotem w wynajętej kawalerce, wykonuje niesatysfakcjonującą pracę, coraz bardziej oddala się od swoich bliskich i nieustannie kłamie, wstydząc się nagłych i niekorzystnych zmian w swoim życiu. Życie Lucy nie jest tym, czym się wydaje. Podobnie jak niektóre z dokonanych przez nią wyborów i opowiedzianych historii. Od chwili, kiedy poznaje mężczyznę, który przedstawia się jako jej Życie, uparcie powtarzanym półprawdom grozi kompromitacja – chyba że Lucy nauczy się mówić całą prawdę o tym, co dla niej naprawdę istotne.


poniedziałek, 3 sierpnia 2015

Filmowo: Porwanie



               Ostatnio poczułam potrzebę obejrzenia jakiegoś luźnego i jednocześnie przyjemnego filmu pełnego akcji. Ostatecznie wraz z chłopakiem zdecydowaliśmy się na "Porwanie" i choć nie żałuję to uważam, że mimo wszystko mogło być lepiej.
               Film powstały w 2011 roku prezentuje sobą wszystko to, co powinien zawierać typowy film młodzieżowy. Duża ilość akcji, ciekawa historia rozgrywająca się w przyjaznej dla oka scenerii, fajna obsada i do tego bożyzcze nastolatek w postaci Taylor'a Lautner'a. I czego tu chcieć więcej?
               Nathan prowadzi w miarę normalne życie - oczywiście tutaj mam na myśli typowo amerykańskie standardy. Mieszka wraz z kochającymi acz nieco nadopiekuńczymi rodzicami w apartamencie, który bez problemu możemy zaszufladkować jako premium class. Żyje sobie bezstresowo, uczy się sztuk walki, zasypia na imprezach bez spodni tudzież innych okryć wierzchnich. Naprawdę, nie ma w tym cienia sarkazmu. Tęsknym wzrokiem śledzi swoją sąsiadkę i nie posiada się wręcz z radości, gdy zostają wspólnie wyznaczeni do opracowania projektu na temat stron ze zdjęciami osób zaginionych. Tylko co właściwie robi tam zdjęcie Nathan'a? W trakcie seansu dostajemy odpowiedź na to pytanie.

sobota, 1 sierpnia 2015

Podsumowanie lipca + sierpniowy stosik


          Lipiec był dla mnie miesiącem naprawdę udanym, gdyż przede wszystkim udało mi się dotrzymać osobistych postanowień. Blog na nowo zaczyna tętnić życiem, a ja wracam do czytelnictwa pełną parą. Bez wyrzutów sumienia kupowałam nowe książki, czytałam, oglądałam i pisałam ;) Kto by powiedział, że takie drobne czynności potrafią dać człowiekowi tyle szczęścia! Ale przejdźmy teraz do statystyk.

W lipcu odwiedzono bloga 1210 razy, co oznacza wzrost liczby wyświetleń o 100. 
Napisałam  6 postów, czyli o dwa więcej niż w czerwcu. 
Przybyło mi 3 nowych obserwatorów
Przeczytałam w sumie 1120 stron, co daje 36 stron dziennie. 
Przybyło 38 komentarzy pod notkami z lipca oraz kilkanaście pod starszymi. 
Również Fanpage bloga odżył i zyskał nowe kilkanaście polubień.