poniedziałek, 25 kwietnia 2016

Niewidzialny - Karin Slaughter


Tytuł: Niewidzialny
Autor: Karin Slaughter
Liczba stron: 464
Wydawnictwo: Muza
Tom: #7

Okładka:
Karin Slaughter, znana autorka doskonałych thrillerów i powieści kryminalnych, po raz kolejny dostarcza swoim czytelnikom solidnej porcji emocji.
W swojej siódmej książce z cyklu o Willu Trencie, detektywi, wrogowie i kochankowie stają naprzeciw siebie w niebezpiecznej rozgrywce między dobrem i złem.
Agent FBI Will Trent jak zawsze ma swoje tajemnice i jak zawsze nie chce, aby dr Sara Linton, kobieta, którą kocha, je odkryła.
W Macon, w Georgii, jako Bill Black rozpracowuje siatkę handlarzy narkotyków. Sara Linton nie zna szczegółów tego zlecenia, ale zostaje wciągnięta w niebezpieczną rozgrywkę przez śmiertelne postrzelenie swojego pasierba Jareda.


Moja opinia: 
Zarówno twórczość jak i sama osoba Karin Slaughter były mi obce, jednak po małych poszukiwaniach odnalazłam naprawdę wiele pozytywnych opinii. Nie przekonały mnie one w stu procentach, dzięki nim nastawiłam się jednak nieco bardziej pozytywnie. Czy ostatecznie byłam zawiedziona, a może wręcz przeciwnie?

wtorek, 19 kwietnia 2016

Razem będzie lepiej - Jojo Moyes


Tytuł: Razem będzie lepiej
Autor: Jojo Moyes
Liczba stron: 464
Wydawnictwo: Znak

Okładka:
Na miejscu Jess każdy miałby dosyć. Pracy na dwa etaty, chodzenia przez cały rok w jednej parze dżinsów, kupowania najtańszych jogurtów na promocji w supermarkecie i wybaczania byłemu mężowi, że nie płaci alimentów.
Jednak Jess nie należy do kobiet, które łatwo się poddają. „Damy sobie radę” mogłaby mieć wydrukowane na koszulce. Kiedy okazuje się, że jej córka ma szansę na zdobycie stypendium w wymarzonej szkole, gotowa jest ruszyć na drugi koniec kraju, zabierając ze sobą: 
1. jednego problematycznego nastolatka,
2. jedną wybitnie uzdolnioną dziewczynkę z chorobą lokomocyjną,
3. jednego kudłatego psa o wielkim sercu.
Oraz...
4. przypadkowo spotkanego mężczyznę na życiowym zakręcie, który w krytycznym momencie wyciąga do nich pomocną rękę.

Moja opinia:

Życie nie zawsze nas rozpieszcza i największym tego dowodem jest pech prześladujący Jess. Kobieta pracuje na dwa etaty by utrzymać dwójkę dzieci oraz ogromnego acz łagodnego psa, sama próbuje udźwignąć obowiązki za dwoje. Gdzie zatem jest ociec tychże pociech? Przebywa u swojej mamy, przeżywając kryzys finansowo -egzystencjalny. Co jeszcze spadnie na główną bohaterkę?
Nazwisko autorki bynajmniej nie było mi obce, gdyż nie tak dawno temu miałam okazję przeczytać Zanim się pojawiłeś. Dostarczyła mi ona ogrom pozytywnych emocji, dlatego też bez zbędnego wahania postanowiłam, że zapoznam się nieco bliżej z twórczością Jojo Moyes.

wtorek, 12 kwietnia 2016

Przedpremierowo: Ślepy trop - Jørn Lier Horst


Tytuł: Ślepy trop
Autor:  Jørn Lier Horst 
Liczna stron: 400
Wydawnictwo: Smak słowa

Okładka:
Samotna matka, Sofie Lund, przeprowadza się z roczną córeczką Mają do domu, który odziedziczyła po dziadku, trudnym w kontaktach człowieku, od lat pozostającym w kręgu zainteresowania policji. Sofie postanawia wynająć firmę sprzątającą, aby wyrzucić z domu wszystkie pamiątki po krewnym, o którym najchętniej chciałaby zapomnieć. Pozostaje po nim tylko sejf, przytwierdzony na stałe do podłogi w piwnicy.
W sejfie leży coś, co zaskoczy nie tylko Sofie Lund, ale też wszystkich pracowników komendy policji w Larviku. Tajemniczy przedmiot doprowadzi do ponownego otwarcia sprawy, która od dawna nie daje spokoju Williamowi Wistingowi.
Wisting dostrzega wreszcie możliwe rozwiązanie, nić, po której można spróbować dojść do kłębka. Aby tego dokonać, będzie musiał złamać koleżeńską solidarność i podważyć zaufanie do instytucji, którą sam reprezentuje.


Moja opinia:
                 Ślepy trop był lekturą, po którą zdecydowałam się sięgnąć w ciemno. Nazwisko autora nie mówiło mi niestety niczego konkretnego, na korzyść zaś podziałały liczne pozytywne oceny jego twórczości, które bez większego trudu odnalazłam w odmętach internetu. Czy tym razem okładkowe rekomendacje mają coś wspólnego z prawdą? Czy autor stworzył kryminał godny uwagi?

poniedziałek, 11 kwietnia 2016

Wyniki konkursu zakładkowego



Dziś przybywam z bardzo krótkim i niosącym radość postem - z wynikami konkursu zakładkowego! Dziękuję serdecznie wszystkim za udział i zapraszam do śledzenia bloga, gdyż za jakiś czas prawdopodobnie pojawi się kolejny konkurs ;) Nagrody w postaci zakładek trafią do... Darii S oraz do Z książką w ręku! Nagroda niespodzianka wędruje zaś do 3Waxy!
Jeszcze raz gratuluję, maile powędrowały już do zwycięzców i obecnie czekam na odpowiedzi. Dziś na blogu pojawi się również recenzja, zachęcam więc do jej wypatrywania ;)

środa, 6 kwietnia 2016

Ember in the ashes. Imperium ognia - Sabaa Tahir


Tytuł: Ember in the ashes. Imperium Ognia
Autor: Sabaa Tahir
Liczba stron: 416
Wydawnictwo: Akurat
Tom: #1

Okładka:
Zapierająca dech w piersi historia o honorze, miłości, poświęceniu i walce o wolność, która podbiła serca młodych czytelników na całym świecie. Laia należy do kasty Uczonych – w bezwzględnym Imperium tacy jak ona są zepchnięci na margines, stale inwigilowani i prześladowani. Aby ocalić brata oskarżonego o zdradę, dziewczyna wstępuje w szeregi buntowników i wyrusza ze śmiertelnie niebezpieczną misją do gniazda zła: zostaje niewolnicą w Akademii szkolącej najwierniejszych, najbardziej bezwzględnych żołnierzy Imperium. Jednym z nich jest Elias. Choć należy do wyróżniających się studentów , w jego sercu narastają wątpliwości, czy rola okrutnego egzekutora jest rzeczywiście tą, jaką chce odgrywać przez całe dorosłe życie. 

Moja opinia:
Ember in the ashes. Imperium ognia to pozycja, do której zabierałam się długimi miesiącami. Przed lekturą byłam pełna różnorakich obaw i nie do końca wierzyłam we wszystkie zapewnienia, że książka ta jest wyjątkowa, wybitna, świetna. Lektura ta była dla mnie pozytywnym zaskoczeniem, czy zatem jest lepsza od innych o podobnej tematyce?

sobota, 2 kwietnia 2016

Podsumowanie marca 2016

Kolejny miesiąc już za nami i muszę przyznać, że był dla mnie z wielu powodów udany. Przeczytałam naprawdę sporo książek, nadrobiłam blogowe zaległości i czynnie brałam udział w wyzwaniach, niestety pod koniec miesiąca dość mocno się rozchorowałam, przez co nie zdążyłam wrzucić tu wszystkich zaplanowanych postów. Ale w końcu od czego mamy kwiecień? ;)

Podsumowanie w liczbach:

  • W marcu wyświetlono bloga 2518 razy, co przebija wynik z lutego 1009 razy.
  • Liczba obserwatorów wyniosła 255, czyli wzrosła o 24
  • Pojawiło się około 150 nowych komentarzy
  • Ukazało się 10 postów, czyli o 5 więcej niż w lutym 
  • Licznik polubień fanpage'a wyniósł 1685 
  • Liczba obserwatorów na instagramie wynosi 38


Recenzje:

  • Zanim się pojawiłeś - Jojo Moyes [KLIK]
  • Serce w kawałkach - Kathrin Lange [KLIK]
  • Ostre przedmioty - Gilian Flynn [KLIK]
  • Bezpieczne kłamstwa - Randy Susan Meyers [KLIK]
  • Raven - Sylvain Reynard [KLIK]
  • Sześć serc - L.H. Cosway [KLIK]


Jeśli ktoś jeszcze nie wziął udziału w zakładkowym konkursie a miałby ochotę - nadal można się zgłaszać. Zapraszam również do przejrzenia mojego małego book haula oraz do przeczytania subiektywnej listy 7 grzechów początkujących blogerów, gdzie utworzyła się największa i najciekawsza dyskusja na blogu ;) Kliknięcie w obrazek przeniesie Was do danego tekstu.





Co zaś pojawi się na blogu w kwietniu? Miesiąc zacznie się od zaległej recenzji Imperium ognia lub od Rewizji Remigiusza Mroza, następnie pojawią się recenzje: Niewidzialny - Karin Slaughter, Ślepy trop - Jorn Lier Horst, Czy wspominałam, że Cię kocham?, Real oraz inne spontaniczne posty. Pojawi się kolejna odsłona cyklu Subiektywnie o blogowaniu, recenzja serialu i być może book haul.
Jeśli chcecie być na bieżąco - zapraszam na fanpage oraz na instagram ;)