niedziela, 29 maja 2016

Subiektywnie: 7 rad dla początkujących blogerów



Jakiś czas temu na blogu pojawił się pierwszy post z cyklu subiektywnie o blogowaniu, który spotkał się z ogromnym odzewem z Waszej strony. Dziś powracam z drugą odsłoną, zaś tym razem postaram udzielić się przydatnych rad wszystkim rozpoczynającym i chcącym rozpocząć karierę blogową. Pisząc ten post będę bazować przede wszystkim na własnym pięcioletnim doświadczeniu, oraz na tym czego kiedyś nie zrobiłam, a żałuję. Poszukujesz porad na temat blogowania? A może chcesz podzielić się swoim własnym doświadczeniem i przemyśleniami? Jeśli tak - zapraszam do dalszej lektury!

sobota, 28 maja 2016

Promyczek - Kim Holden


Tytuł: Promyczek
Autor: Kim Holden
Liczba stron: 592
Wydawnictwo: Filia

Okładka mówi:
Życie Kate Sedgwick nigdy nie było bezbarwne. Dziewczyna pomimo problemów i tragedii zachowała pogodę ducha – nie bez powodu jej przyjaciel Gus nazywa ją Promyczek. Kate jest pełna życia, bystra, zabawna, ma również wybitny talent muzyczny. Nigdy jednak nie wierzyła w miłość. Właśnie dlatego – gdy wyjeżdża z San Diego by studiować w Grant, małym miasteczku w Minnesocie – kompletnie nie spodziewa się, że przyjdzie jej pokochać Kellera Banksa.

niedziela, 15 maja 2016

Czy wspominałam, że Cię kocham? - Estelle Maskame


Tytuł: Czy wspominałam, że Cię kocham?
Autor: Estelle Maskame
Liczba stron: 408
Wydawnictwo: Feeria young
Tom: #1

Okładka:
Rodzice Eden Munro rozwiedli się już kilka lat temu, i od tego czasu dziewczyna nie widziała swojego ojca. Teraz jedzie z Portland do Santa Monica w Kalifornii, by spędzić lato z nim i jego nową rodziną: żoną i jej trzema synami, z których każdy jest obdarzony silnym charakterem. Najstarszy z nich, Tyler Bruce, to zbuntowany nastolatek o wybuchowej naturze i wybujałym ego, kompletne przeciwieństwo przyrodniej siostry. On i jego paczka biorą Eden pod swoje skrzydła, pozwalając jej doświadczyć zupełnie nowych dla niej przeżyć – imprez, plażowania i… łamania zasad. Tyler pozostaje dla niej zagadką, a im bardziej stara się go rozgryźć, tym mniej o nim wie i tym bardziej czuje, że rodzi się między nimi coś więcej. A przecież nie powinna interesować się swoim przyrodnim bratem w ten sposób. To zakazane!

Moja opinia:
Czy wspominałam, że Cię kocham?  to pozycja o której czyta się dużo i w większości przypadków niezwykle pozytywnie. Sama nie czułam wielkiej potrzeby by po nią sięgnąć, jednak po tylu pozytywnych opiniach - jak mogłam tego nie zrobić?

Cała historia skupia się wokół Eden, której to rodzice rozwiedli się i stracili kontakt na kilka dobrych lat. Wszystko rozpoczyna się w momencie, w którym dziewczyna wybiera się na spotkanie z dawno niewidzianym ojcem a na miejscu dowiaduje się, że ma trzech przyrodnich braci. Co z tego może wyniknąć?

Wybaczenie to nie jest coś, czego należy oczekiwać. Na to trzeba sobie zapracować.

Po lekturze byłam szczerze zdumiona tym, jak wiele pozytywnych opinii ona zebrała. Cały motyw zakazanej miłości najzwyczajniej w świecie nie ma rąk i nóg, bo w końcu co w tym zakazanego i niezwykłego skoro tak naprawdę nie ma tam żadnych więzów krwi? Co innego jakby faktycznie mieli wspólnego rodzica, byli jakimiś odległymi kuzynami. W tym wypadku jednak nie widzę w ich więzi niczego niezwykłego.

- Myślałam, że masz szlaban - mówię.
Odwraca się, patrzy na mnie ze spokojem i uśmiecha się złośliwie.
- A ja myślałem, że jesteś chora.
To zamyka mi usta.

Akcja w większości skupia się na imprezach, wyjściach z dziewczynami które Eden po dwóch dniach znajomości bez wahania określa jako swoje przyjaciółki, oraz na spożywaniu nadmiernej ilości używek. Radości dodatkowo odejmował fakt, że cały czas w mojej głowie czaiła się myśl, iż w zwykłym życiu nie polubiłabym Eden. To samo tyczy się wielce zbuntowanego Tylera i całej reszty ich prawdziwych przyjaciół do grobowej deski.

- Ty pozwalałaś mi zapomnieć - mruczy, głos ma jednak równie szorstki co kilka minut temu. - Ale wygląda na to, że nie mogę cię mieć.

Równie mocno dziwił mnie tu wątek relacji dziewczyny z ojcem, niby mężczyzna nie widział własnego dziecka tyle lat i zaprosił je w celu odnowienia relacji, a gdy ma okazję to kompletnie nic z tym nie robi. Brakuje tutaj logiki i konsekwencji, idealnie można to opisać stwierdzeniem, że "interesuje się córką, ale jednak nie". No właśnie.

Całość czyta się naprawdę szybko i bezproblemowo, język jest prosty i przejrzysty, styl zaś pełen szczegółowych opisów pewnych w gruncie rzeczy nieistotnych czynności. Niezliczoną ilość razy możemy czytać o conversach głównej bohaterki (chyba były białe?) oraz o tekście piosenki.

Przeczytałam całość w naprawdę krótkim czasie i bawiłam się całkiem dobrze, choć pewne elementy nie pozwalały mi się na całkowite wczucie się w akcję i bohaterów. Nie mogłam się z nimi utożsamić, co niestety przyniosło negatywne skutki w moim odbiorze. Czy wspominałam, że Cię kocham?  to powieść skierowana przede wszystkim do młodych osób, które mogłyby poczuć, że dzielą z bohaterami  swoje młodzieńcze rozterki i w jakimś sensie ich rozumieją. Ja niestety jestem już chyba za stara na takie historie, co oczywiście widać w mojej opinii. Polecam tę książkę przede wszystkim nastolatkom lubiącym niezobowiązujące pozycje opowiadające o miłości. Zdecydowanie zaś odradzam ją antyfanom schematów. 

piątek, 13 maja 2016

Ugly love - Colleen Hoover


Tytuł: Ugly love
Autor: Colleen Hoover
Liczba stron: 344
Wydawnictwo: Otwarte

Okładka:
Serca zaczynają szybciej bić, obietnice zostają złamane, reguły przestają obowiązywać…
Kiedy Tate, początkująca pielęgniarka, wprowadza się do mieszkania swojego brata, nie spodziewa się tak gwałtownych zmian w życiu. Wszystko przez przystojnego pilota Milesa Archera. 
Miles ustala tylko jedną regułę ich związku: nie pytaj o przeszłość i nie oczekuj przyszłości. Gdy ta sytuacja staje się nie do wytrzymania i prowokuje do pytań, ożywają jego dramatyczne wspomnienia.
Tej powieści się nie czyta, tylko przeżywa – całą sobą, sercem i duszą, a po zakończeniu nic już nie jest takie samo.


sobota, 7 maja 2016

Książkowe zdobycze z marca i kwietnia 2016



Ostatnie dwa miesiące były dla mnie dość udane, gdyż udało mi się za niewielką kwotę kupić kilka książek, które chciałam przeczytać od bardzo dawna. Do mojej biblioteczki zawitało również kilka ciekawych egzemplarzy recenzenckich. Bez zbędnych przedłużeń - zapraszam do dalszej lektury!


  • Remigiusz Mróz - Ekspozycja
Słyszałam o tej pozycji wiele dość sprzecznych opinii, ostatecznie jednak stwierdziłam, że na pewno będzie warta tej niewielkiej kwoty jaką na nią przeznaczyłam. Jestem dopiero na początku lektury i ciężko mi póki co jakkolwiek się na jej temat wypowiedzieć, acz już w oczy rzuciło mi się coś, o czym zdążyłam wcześniej poczytać w jednej recenzji. Pan Forst (czy jestem jedyną, która na początku ciągle czytała Frost?) faktycznie ciągle rzuca jakimiś aluzjami seksualnymi w stronę dziennikarki! Jeśli to będzie powtarzać się aż do samego końca - sama nie wiem czy do niego dotrwam.


  • Jørn Lier Horst - Ślepy trop  [KLIK]
Po tę pozycję sięgnęłam w ciemno i naprawdę nie żałuję tej decyzji. Okładka tym razem nie kłamie i całość faktycznie jest oddana niezwykle realistycznie i rzetelnie, śledztwo toczy się swoim rytmem. Całość biegnie do przodu niezwykle spokojnie, co może lekko znużyć osoby lubiące dynamiczne zwroty akcji. Ciekawskich zapraszam do zapoznania się z moją pełną recenzją.


  • Nie oddam szczęścia walkowerem - Agnieszka Jeż, Paulina Płatkowska  [KLIK]
Powieść pisana w formie elektronicznej korespondencji dwóch przyjaciółek, które stoją przed trudnymi życiowymi wyborami. Czyta się niezwykle szybko i przyjemnie, sama nawet nie zauważyłam kiedy przewróciłam ostatnią stronę, całość nie jest jednak pozbawiona wad. Jesteście ciekawi jakich? Zapraszam do pełnej recenzji.


  • Bezpieczne kłamstwa - Randy Susan Meyers [KLIK]
Naprawdę ciekawa i przyjemna obyczajówka opowiadająca o małżeńskich rozterkach, trudach adopcyjnego rodzicielstwa i tytułowych bezpiecznych kłamstwach. Pochłonęłam ją w jedną noc co samo w sobie jest już dobrą rekomendacją, bez wahania sięgnę po pozostałe powieści tej autorki.


  • Rewizja - Remigiusz Mróz
Kupiłam ją w dniu premiery, przeczytałam tego samego dnia i tak po dziś dzień nie mogę się zabrać za napisanie recenzji. Z jednej strony naprawdę mi się podobało, z drugiej zaś pojawiło się parę wad które nie pozwalają mi popaść w zachwyt. Jestem bardzo ciekawa jak dalej potoczą się losy bohaterów i czekam na kolejny tom, w międzyczasie zaś może uda mi się ostatecznie ubrać w słowa swoją opinię.


  • Serce w kawałkach - Kathrin Lange [KLIK]
Po całkiem przyjemnym pierwszym tomie spodziewałam się tego, że w drugiej części autorka podniesie poprzeczkę nieco wyżej. Ostatecznie jednak się rozczarowałam i miałam wrażenie, jakbym drugi raz czytała to samo. Powyższy link przeniesie Was do mojej pełnej recenzji.


  • Tylko ty - Federico Moccia [KLIK]
Moje największe książkowe rozczarowanie ostatnich miesięcy. Niestety z fascynacji pewnymi autorami chyba się wyrasta - więcej nie zdradzam i po raz kolejny odsyłam do pełnej recenzji.


  • To ty jesteś Bobbym Fischerem -  Christer Mjåset 
Bardzo niepozorna i stosunkowo niewielka pod względem objętości. Póki co jestem mniej więcej w połowie i mam podobne odczucia jak w przypadku wcześniej wspomnianego Ślepego tropu. Akcja rozwija się swoim niespiesznym rytmem. Na ten moment ciężko mi powiedzieć coś więcej, dlatego też zachęcam do wypatrywania recenzji, która zapewne pojawi się za kilka dni. 


  • Niewidzialny - Karin Slaughter [KLIK]
Tę pozycję mogę bez wątpienia określić jako największe pozytywne zaskoczenie ostatnich dwóch miesięcy. Ciekawi, dobrze wykreowani bohaterowie, dynamiczna akcja i równie mroczna zagadka - czego chcieć więcej? Sama żałuję jedynie tego, że zaczęłam ten cykl dopiero od części siódmej, acz z wielką radością będę teraz wypatrywać wszystkich wcześniejszych. Zdecydowanie polecam.



Minione dwa miesiące były dla mnie niezwykle udane jeśli chodzi o mnogość przybyłych do mnie pozycji. Czytaliście coś? A może macie za sobą Ekspozycję bądź To ty jesteś Bobbym Fischerem i zechcecie podzielić się ze mną opinią na ich temat?

piątek, 6 maja 2016

Tyko ty - Federico Moccia


Tytuł: Tylko ty
Autor: Federico Moccia
Liczba stron: 320
Wydawnictwo: Muza
Tom: #2

Okładka:
Ciąg dalszy przygód bohaterów „Chwili szczęścia” rozgrywa się w Polsce, a dokładnie w Warszawie, Krakowie i Morskim Oku.
Nicco postanawia odnaleźć Anię, polską turystkę, którą poznał w Rzymie i w której się zakochał. W podróży towarzyszy mu jego najlepszy przyjaciel, Gruby. Przed wyjazdem udaje im się zdobyć warszawski adres Ani, który jednak okazuje się nieprawdziwy. Zamiast Ani mieszka tam para sympatycznych gejów. Na szczęście w centrum miasta natrafiają na wielki baner reklamowy z Anią w roli modelki. Tak Nicco dowiaduje się, czym zajmuje się jego ukochana i jak bardzo jest znana w Polsce. Poznani wcześniej geje, sami pracujący w środowisku agencji reklamowych, pomagają im odnaleźć agentkę Ani. Okazuje się nią przebojowa Klaudia, dla której z miejsca traci głowę Gruby. Klaudia ma dla Ani ważny kontrakt reklamowy do omówienia i podpisania i w tym celu wyrusza do Krakowa, gdzie mieszka dziewczyna, a wraz z nią Gruby i Nicco.


wtorek, 3 maja 2016

Nie oddam szczęścia walkowerem - Agnieszka Jeż, Paulina Płatkowska


Tytuł: Nie oddam szczęścia walkowerem
Autor: Agnieszka Jeż, Paulina Płatkowska
Liczna stron: 464
Wydawnictwo: Czarna owca

Okładka:
Nigdy nie wiadomo, co los przygotował za życiowym zakrętem. Warto się jednak odważyć, by to sprawdzić – zwłaszcza jeśli ma się wsparcie najlepszej przyjaciółki.
Zwariowana, słodko-gorzka opowieść o miłości, sile przyjaźni i poszukiwaniu szczęścia.
Bohaterki to trzydziestoparolatki, które po latach oddalenia przypadkowo wpadają na siebie w sklepie z odzieżą używaną.


Moja opinia:
Ten rok jest dla mnie wielkim przełomem czytelniczym, ponieważ po wielu latach przerwy znów zaczęłam sięgać po twórczość naszych rodzimych autorów. Wszystko zaczęło się od Zaginięcia [KLIK] Remigiusza Mroza, następnie zaś przyszła kolej na Nie oddam szczęścia walkowerem.
Powieść dwóch autorek porusza tematy żywe i niezwykle aktualne, opowiadające o problemach dzisiejszych trzydziestolatek. Problemy małżeńskie, rozwody i romanse są niejako częścią naszej rzeczywistości, choć czasem zdajemy się ich nie zauważać.

poniedziałek, 2 maja 2016

Podsumowanie kwietnia 2016


Kwiecień był dla mnie miesiącem bardzo pracowitym, mimo to jednak udało mi się osiągnąć dość przyzwoite wyniki na blogu, z których jestem naprawdę zadowolona. Niestety nie udało mi się zrealizować wszystkich zaplanowanych na ten miesiąc postów, pojawią się jednak one w najbliższych dniach, a następnie przejdziemy do recenzji wielu nowości książkowych i nie tylko.


Podsumowanie w liczbach:

  • W kwietniu wyświetlono bloga 1849 razy (tutaj niestety jest spadek w stosunku do marca)
  • Liczba obserwatorów wyniosła 265 (+10)
  • Pojawiło się 95 nowych komentarzy
  • Ukazało się 6 postów (czyli 4 mniej niż w marcu)
  • Liczba polubień fanpage'a wyniosła 1689 (+4)
  • Liczba obserwatorów na instagramie wyniosła 54 (+16)
Recenzje:
  • Razem będzie lepiej - Jojo Moyes [KLIK]
  • Niewidzialny - Karin Slaughter [KLIK] 
  • Ślepy trop - Jørn Lier Horst [KLIK]
  • Ember in the ashes. Imperium ognia - Sabaa Tahir  [KLIK]
Kwiecień nie był dla mnie najlepszym miesiącem, acz wielkiej tragedii również nie było. Niestety miałam mało czasu na pisanie - głównie przez chorobę, stąd stosunkowo mała liczba postów. Jeszcze dziś pojawi się nowa recenzja, zaś już w najbliższych dniach na blogu będzie można obejrzeć moje książkowe zdobycze z ostatnich dwóch miesięcy.
A jak wypadły Wasze podsumowania? ;)